Gry biznesowe


Jeszcze kilka lat temu, prowadzenie szkoleń "metodami aktywnymi" było sztandarowym hasłem większości firm szkoleniowych. Bo przecież ‘wg badań zapamiętujemy tylko 10% z tego co czytamy, 20% z tego słyszymy, 30% z tego co widzimy a aż 90% z tego co robimy. Zatem – koniec z nudnymi wykładami i długimi prezentacjami, pora na ćwiczenia. Kierunek rozwoju myśli szkoleniowej niewątpliwie słuszny.

Niewiele później pojawił się drugi nurt – "Szkolenia integracyjne" – paintball, wspinaczka po skałach, bungee, gry terenowe. Jednak celem takiej wyprawy było zupełnie coś innego: atmosfera, współpraca, rywalizacja, prawdziwe emocje. W takim zakresie „teambuildingi” spełniają swoje zadanie znakomicie.
 

Nauka albo zabawa?

Różnica między tymi dwoma podejściami jest taka, że na ‘klasycznym’ szkoleniu uczestnik z założenia wie, że jego wysiłek intelektualny włożony w wykonanie ćwiczeń ma czemuś służyć, i pamięta o tym przez większość czasu. Pojawia się zatem zagrożenie związane z efektem ‘co autor miał na myśli’. Budowaliśmy razem wieżę z papieru? Uzgadnialiśmy grupowo co zabrać na pustynię? To pewnie chodziło o… Prowadząc warsztaty dla mało doświadczonych szkoleniowo grup takie zagrożenie jest minimalne, ale kiedy mamy do czynienia z menedżerami, którzy widzieli bardzo wiele szkoleń, robi się naprawdę gorąco. W trakcie wyjazdów integracyjnych uczestnicy nie przejmują się szczególnie osobą trenera, nie wytężają szarych komórek w celu przewidzenia celów i przebiegu szkolenia – po prostu się bawią. Uczą się przy tej okazji raczej niewiele, jeśli nie liczyć szeroko rozumianego ‘teambuildingu’. Jednak nie do przecenienia jest efekt zaangażowania emocjonalnego, prawdziwego udziału, który nie wiąże się ze zgadywaniem co za chwilę powie trener.
 

Gry – naturalny rozwój czy pogoń za modą?

Metoda pracy szkoleniowej, która przynajmniej na pierwszy rzut oka łączy zalety obu poprzednich podejść to gry szkoleniowe. Gra tworzy sytuację, w której uczestnicy są zaangażowani w przebieg szkolenia, koncentrują się na wyniku, rodzą się prawdziwe emocje związane z rywalizacją. Przy okazji, dobrze zaprojektowana gra ma tak opracowaną mechanikę i scenariusz, że prowokuje przemyślenia, dyskusje, budowania strategii oraz rozwiązywanie problemów. Oczywiście, szkolenie oparte na grze nie może zaczynać i kończyć się na niej. Zadaniem trenera jest tak zaprojektować i poprowadzić szkolenie, żeby wnioski z doświadczeń z rozgrywki zaprocentowały w postaci przyrostu realnych kompetencji. Brzmi to rozsądnie, ale czy nie jest to przypadkiem tylko efekt zapotrzebowania na rozrywkę menedżerów znudzonych szkoleniami, które już widzieli?

Co na to teoria?

Wg jednej z najbardziej popularnych teorii dotyczących procesu uczenia się dorosłych autorstwa Davida Kolba, można mówić o czterech etapach nabywania kompetencji następujących cyklicznie po sobie. Te etapy to kolejno doświadczenie, obserwacja i wnioski, budowanie teorii oraz implementacja i testowanie teorii w praktyce, po czym pracując wg wykształconej teorii mamy nowe doświadczenia i cały cykl rozpoczynamy od początku. Większość gier szkoleniowych opiera się na schemacie wielokrotnie powtarzanych rund, w każdej z których następuje mniej więcej ta sama sekwencja zdarzeń, a pomiędzy nimi lub po pewnej ich ilości następuje omówienie rozgrywki z udziałem trenerów. Niezależnie, czy myślimy o grze stricte symulacyjnej oddającej wiernie realia biznesowe, czy o luźniej związanej z rzeczywistością grze obrazującej pewne wybrane mechanizmy na metaforycznej płaszczyźnie, sytuacja jest podobna. Jeśli prześledzimy grę w oparciu o cykl Kolba, to otrzymamy:

1. Doświadczenie – rozpoczyna się runda: gracze planują działania i inwestycje, podejmują decyzje, wykonują swoje ruchy
2. Obserwacja i wnioski – runda się kończy, gracze widzą efekty swoich działań, poczynania konkurencji a także ‘reakcje’ symulowanego świata gry.
3. Budowanie teorii – widząc skuteczność lub nieskuteczność danej strategii (krótkoterminowej), gracze starają się przewidzieć reakcje innych uczestników, zachowania świata gry oraz opracować strategię długoterminową.
4. Następuje kolejna runda, w której po raz kolejny podejmowane są nowe decyzje, cały cykl rozpoczyna się od początku.

Czy zatem ludzie uczą się sami? Dobrze zaprojektowana gra sama w sobie dostarcza wielu przemyśleń i wniosków. Jednak cały proces szkoleniowy w tym przypadku nie powinien ograniczać się do gry i wniosków z niej płynących. Jeśli potraktujemy poszczególne rundy w obrębie rozgrywki jako ‘miniaturki’ cyklu Kolba, to całe szkolenie powinno być także zgodne z cyklem Kolba, ale na wyższym poziomie ogólności. Doświadczenie z gry tutaj jest elementem pierwszego etapu, a cała reszta szkolenia stanowi uzupełnienie cyklu o kolejne. Omówienie przebiegu rozgrywki, tego co się wydarzyło, skuteczności poszczególnych strategii, co wydarzyło się pomiędzy współpracującymi lub konkurującymi ze sobą uczestnikami to obserwacja. Znalezienie analogii w codziennej pracy i transfer wniosków na rzeczywistość firmową to etap trzeci – budowanie teorii. Cykl zamknięty zostanie już po zakończeniu szkolenia – uczestnicy wyniosą wiedzę i kompetencje do swoich codziennych obowiązków, gdzie zweryfikują nowe rozwiązania i podejście.

Profesjonalizm "na pierwszy rzut oka"

Oprawa graficzna jest kolejną mocną stroną gier szkoleniowych. W porównaniu do przygotowanych nierzadko ‘na kolanie’ ćwiczeń z ustną instrukcją, gra ma wiele elementów absorbujących uwagę i pomagających uzyskać efekt zaangażowania emocjonalnego. Wykonane z pomysłem plansze, figurki, karty etc. wprowadzają w realia gry, pomagają graczom lepiej poczuć swoje zadania i budują emocje oraz atmosferę w czasie rozgrywki. Dodatkowo, uczestnicy mają w takiej sytuacji poczucie profesjonalnej obsługi. Widzą, że mimo tego, że szkolenie i gra zostały przygotowane tylko dla nich, produkt jest wykonany na najwyższym poziomie.

Gdzie pędzisz, ewolucjo?

Z całą pewnością gry szkoleniowe nie kończą rozwoju myśli szkoleniowej. Razem z upowszechnieniem się nowych technologii mamy przecież coraz więcej możliwości projektowania szkoleń z elementami interaktywnymi wspomaganymi komputerowo. Między ‘fizyczne’ szkolenia można wplatać sesje e-learningowe, czy też używać specjalnie zaprojektowanych gier komputerowych. Ale, to już temat na zupełnie inny artykuł.
Jeśli są Państwo zainteresowani pogłębieniem wiedzy z tego obszaru zapraszamy na specjalne szkolenie trenerskie z tego zakresu.

Autor: Przemysław Gałek,
Mindlab http://www.mindlab.pl
członek Polskiego Towarzystwa Badania Gier