System SITA
Doktor Jan Blecharz był jednym z tych, którzy siedem lat temu zmienili Małysza w maszynkę do wygrywania.
Gdy w 2003 roku psycholog, wspólnie z fizjologiem, profesorem Jerzym Żołądziem, rozstali się z kadrą, skończyły się i spektakularne sukcesy Adama. Nasz zawodnik nigdy nie przestał jednak wierzyć w metody doktora Blecharza.
– Do dziś stosuję pewne techniki relaksacyjne, których mnie nauczył. I potrafię znaleźć koncentrację przed skokiem – mówi Małysz. Nam zdradził, jakie urządzenie pomaga mu zachować spokój przed najważniejszymi konkursami.
– Jeszcze w trakcie współpracy z profesorem kupiłem sobie, za jego radą, urządzenie firmy SITA. Umożliwia ono relaks i naukę języka w jednym, więc pomyślałem, że przy okazji podgonię trochę niemiecki – wyjaśnia nasz najlepszy skoczek.
System SITA składa się ze specjalnych okularów, słuchawek i rurki, którą wkłada się do nosa.
– W okularach są zamontowane takie czerwone diody. Po włożeniu do nosa czujnika, światełka przed oczami pulsują w rytm oddechu. To w połączeniu z muzyka pozwala zapomnieć o wszystkim – zdradza swój sposób na sukces Małysz.

