Wybór menedżerów
Przedstawiamy cykl wywiadów z absolwentami Executive Studies in Finance.
Imię: Krystyna.jpg)
Nazwisko: Boczkowska
Stanowisko: Prezes Zarządu
Robert Bosch
Moja kariera to... rozwijanie się. Coraz większe obszary odpowiedzialności. Bycie lepszym.
Jak być liderem... Myślę, że po to żeby być liderem, trzeba najpierw zdefiniować obszar, w którym chciałoby się rozwijać. Pozycja lidera w takim sprzyjającym środowisku jest naturalnym rozwojem. Moja kariera jest tego potwierdzeniem; po zakończeniu studiów technicznych pracowałam rok jako inżynier i po roku pracy wiedziałam, że nie jest to środowisko, w którym chciałabym się rozwijać zawodowo. W związku z tym podjęłam intensywne działania, aby je szybko zamienić na właściwe dla siebie i udało się.
Nastawienie na rozwój to dla mnie… Codzienność. Współczesny menedżer nie może osiąść na laurach i uznać, że jego edukacja się już skończyła. Myślę, że codzienne czytanie prasy biznesowej, benchmark, kontakty z innymi firmami, to konieczność. Rozwój to ciągłe dążenie do zmian. Change management – to w dzisiejszych czasach konieczność, to również recepta na sukces.
Innowacyjność w biznesowej codzienności to… konieczność.
Konkurencji zazdroszczę... Trudno odpowiedzieć jednoznacznie, bo mając w swojej ofercie ok. 300 tysięcy produktów mamy bardzo dużą konkurencję na rynku. Będąc firmą tak innowacyjną (Bosch zgłasza dziennie 12 patentów) i tak dynamiczną w rozwoju, trudno mówić o uczuciach zazdrości w stosunku do konkurentów. Mimo tych sukcesów w implementacji nowości nie wstydzimy się benchmarku i naśladowania tego, co konkurencja robi dobrze. To dla nas jest wyzwanie, które chętnie podejmujemy.
Motywację znajduję… codziennie w mojej pracy. W spotkaniach z ludźmi, pracownikami, klientami.
Moje najbardziej spektakularne osiągnięcie w biznesie… Myślę, że moja pozycja. Nie ma w Europie w naszej korporacji osoby na podobnym stanowisku, pochodzącej z lokalnego zespołu, a przede wszystkim - kobiety. To jest coś, co do dziś budzi moje pozytywne emocje i myślę, że także i moich kolegów i koleżanek z innych krajów, którzy w moim awansie widzą szanse na dalszą karierę. Mam w związku z tym poczucie wielkiej odpowiedzialności za losy i powodzenie moich kolegów w innych krajach. Mam świadomość, że mój sukces na tym stanowisku może otworzyć drzwi do kariery wielu lokalnym menedżerom.
Po dwóch latach zarządzania firmą mogę mówić o wielkim sukcesie. Życzę podobnego awansu każdej kobiecie i myślę, że każda kobieta w Polsce się do tego absolutnie nadaje, tylko albo nie jest tego świadoma, albo nie ma do tego stworzonych odpowiednich warunków. Z przyjemnością obserwuję, że firmy powoli zmieniają swoje nastawienie i mają odwagę zatrudniać kobiety na wysokich stanowiskach.
Kluczowe czynniki sukcesu… Silna wiara w swoje możliwości. Permanentne podnoszenie kwalifikacji. Optymizm - definitywnie. Wiara w ludzi i w zrealizowanie swoich, nawet dziwnych marzeń.
Kiedy zaczynałam pracować w Boschu czasami myślałam , że dobrze by było zostać jego szefem. To marzenie wydawało się na początku działalności firmy mało prawdopodobne bo w tym czasie stanowisko prezesów zarezerwowane dla kolegów z zagranicy. Swoją pracą, zaangażowaniem i sukcesami miałam wpływ na zmianę strategii firmy. A zatem nie wolno się bać marzeń o rzeczach nawet najbardziej abstrakcyjnych, bo one często się spełniają.
Skuteczny networking to… Dbanie o kontakty – z kolegami ze studiów, z menedżerami z innych firm. Wymiana doświadczeń i konsultowanie różnych bieżących tematów. Ja z moimi przyjaciółmi łączę te pożyteczne biznesowo spotkania z jakimś ciekawym wydarzeniem kulturalnym lub dobrym jedzeniem.
Na czym polega profesjonalizm… Myślę, że na rzetelnej wiedzy i doświadczeniu.
Opłaca się być etycznym… Etyka w biznesie to konieczność, to warunek sine qua non. Należy być etycznym w każdym obszarze działalności biznesowej, zarówno w kontaktach z pracownikami jak i partnerami biznesowymi.
Firma postrzegana jest na rynku przez pryzmat postaw jej pracowników. Nie „opłaca się”, to złe sformułowanie – etyka jest wpisana w definicję dobrego managera.
Wywieranie wpływu w prowadzeniu biznesu… Na pewno poprzez profesjonalizm w działaniu łatwiej jest wywierać wpływ. Myślę, że studia dają tu pewne podstawy, ale nic nie zastąpi praktyki.
Autorytety (biznesowe)… Moimi wielkimi autorytetami są na pewno moi dwaj pierwsi szefowie, którzy mnie zatrudnili w firmie. Jeden z nich przez wiele lat był moim mentorem, który wprowadził mnie w tajniki i w sposób działania firmy. Obaj osiągnęli w Boschu bardzo wysokie pozycje w zarządzie koncernu na poziomie międzynarodowym.
Innym moim autorytetem w biznesie jest Peter Drucker, autor niezwykle mądrych książek o biznesie. Zadziwiające było to, że pisząc o wielu aspektach biznesu nigdy w nim aktywnie nie uczestniczył. Myślę, że każdemu menedżerowi mogłabym polecić niejedną z jego książek. Odnajdywałam w nich wiele z moich własnych spostrzeżeń, ale i treści rozwijające własną wiedzę.
Zainteresowania… Zbieram stare meble. Uwielbiam nowoczesność w biznesie, ale to nie idzie w parze z wystrojem mojego domu. Bardzo lubię grać w tenisa – staram się to robić regularnie. Jak tylko mogę – jeżdżę na nartach i bardzo dużo czytam, szczególnie lubię książki Johna Irvinga, który zaskakuje mnie każdą nową książką!
Znajomym polecam... Zależy którym! Każdemu poleciłabym coś innego! Może więcej optymizmu i radości w życiu.
Znajomym odradzam… chodzenie na kiepskie filmy.
Niezastąpiony gadżet... Nie wiem czy to można nazwać gadżetem, ale ja od 25 lat noszę perły i bez nich czuję się niedobrze. Chyba przynoszą mi szczęście.
Nigdy nie zapomnę… urodzenia mojego dziecka – myślę, że to najwspanialsze, co może się przytrafić kobiecie.
Na gruncie zawodowym było to przejście procedury rekrutacyjnej do Boscha szesnaście lat temu. I pokonanie wielu innych kandydatów...

