Polacy pokochali franczyzę
Jesteś kreatywny, nie przeraża cię wizja stworzenia własnego biznesu, ale nie wiesz od czego zacząć? Pomyśl o założeniu firmy opartej na licencji franczyzowej. Jak się okazuje w Polsce powstaje coraz więcej takich przedsiębiorstw i mają się świetnie.
Czym jest franczyza?
Zarówno wielkie światowe korporacje, jak i mniejsze firmy dzielą się swoimi pomysłami na interes oraz marką z niezależnymi przedsiębiorcami z całego świata. Podmiot, który chce otworzyć placówkę opartą na wypracowanej koncepcji biznesowej danej firmy musi jednak zawrzeć z nią umowę. W tym czasie franczyzobiorca płaci franczyzodawcy za wprowadzenie w tajniki swojej działalności. W zależności od rodzaju umowy uiszcza opłaty w postaci określonych transz.
Podczas długoterminowej współpracy franczyzobiorca poznaje szczegóły działalności firmy od której kupił licencję - uczy się m.in. metod zarządzania, prowadzenia księgowości, obsługi specjalistycznego sprzętu, szkoleń pracowników, czy tworzenia oraz promowania produktów. Know-how powinno umożliwić franczyzobiorcy nabycie wszelkich umiejętności potrzebnych do stania się znawcą danej marki.
Początki franczyzy w Polsce
Zręby franczyzy powstały w Polsce jeszcze w czasach PRL. W połowie ubiegłego wieku państwowe instytucje - PKO BP i Poczta Polska otwierały w całym kraju swoje niewielkie placówki - tzw. ajencje, w których można było dokonywać opłat czy nadawać przesyłki. Natomiast w latach 70. sieć biur podróży Orbis rozpoczęła, w ramach franczyzy, współpracę z zagranicznymi hotelami, a później, na etapie prywatyzacji firmy, korzystali z niej mali przedsiębiorcy, którzy zakładali własne biura podróży pod marką Orbis.
Franczyza w swym właściwym wymiarze pojawiła się w Polsce 21 lat temu. Pierwszą firmą, na licencji której powstała później sieć sklepów kosmetycznych, była Yves Rocher. Krótko potem, w latach 90., swoje pomysły sprzedały polskim przedsiębiorcom firmy z branży gastronomicznej, jak choćby amerykańskiej sieci restauracji Mc Donald's, która weszła do Polski w 1992 roku, a swoją pierwszą restaurację uruchomiła w 1994. Warto dodać, że to Stany Zjednoczone są prekursorem nowoczesnego franchisingu.
Początek lat 90. nie był łatwym czasem na podejmowanie tego typu wyzwań - byliśmy na etapie gwałtownych przemian politycznych i gospodarczych, co w praktyce oznaczało duże ryzyko inwestycyjne. Nie łatwo było bowiem przełamywać monopol państwa na prowadzenie działalności gospodarczej, tym bardziej przedsiębiorcom z zagranicy.
Branża gastronomiczna przetarła szlak
Byli jednak tacy, którzy zdecydowali się na ten krok, np. Mr. Hamburger - sieć polskich restauracji wzorowanych na amerykańskich fast-foodach. Sieć liczy obecnie ponad 25 placówek, z czego ok. 45% są to bary własne, a 55% franczyzowe. Inną polską firmą, która jako jedna z pierwszych zaczęła udostępniać swoją koncepcję biznesową, była cukiernia A.Blikle. W latach 1990-2008 firma rozwinęła się z jednej cukierni z pracownią na zapleczu do 10 cukierni własnych, dwóch sklepów delikatesowych i trzech kawiarni-restauracji w Warszawie oraz 9 cukierni w sieci franchisingu na terenie całej Polski.
Dlaczego warto inwestować w tworzenie placówki franczyzowej, zamiast inwestować w biznes oparty na własnym pomyśle? Jak przekonuje na swojej stronie sieć A.Blikle w przypadku przedsiębiorców rozpoczynających działalność gospodarczą, lub zaczynających taką działalność w nowej dla siebie branży, otwarcie placówki franczyzowej daje szanse na sukces wielokrotnie większe, niż mogą oczekiwać firmy powstające niezależnie. Jak wskazują statystyki światowe, na które powołuje się sieć, w ciągu pierwszych dziesięciu lat od dnia powstania upada 90 na 100 firm. W grupie franczyzobiorców ten procent jest znacznie niższy.
Ile to kosztuje?
Z danych firmy doradczej "PROFIT Sysyem" ok. 28% inwestycji franczyzowych wymaga od franczyzobiorcy wkładu na poziomie 50 tys. zł, 25% - od 50 do 100, a następne 25% - do 200 tys. Najtańsze są małe punkty usługowe (np. kosmetyczne czy piekarnie), najdroższe - liczone w milionach złotych - są sklepy wielkopowierzchniowe i stacje benzynowe.
Oszuści chcieli zarobić na franczyzobiorcach
Kiedy pierwsze zachodnie sieci zaczęły wchodzić do Polski, znaleźli się "przedsiębiorcy", którzy chcieli wykorzystać ten nowy trend do swojej nieuczciwej działalności - oferowali np. sprzedaż licencji na podejrzany biznes, który, jak się okazało nie cieszył się zainteresowaniem na rynku, a wytworzone na podstawie "licencji" produkty trudno było zbyć. Pojawiło się tez wielu oszustów, którzy pobierali od przyszłych wspólników - "franczyzobiorców" wpisowe, po czym znikali z wpłaconymi pieniędzmi. Takie nieprzemyślane kroki doprowadziły wielu, zwłaszcza początkujących, inwestorów do upadku.
Pod koniec lat 90. sytuacja na rynku stopniowo się klarowała - w sektorze franczyzy prężnie działało już ponad sto sieci. W 2000 roku powstała też Polska Organizacja Franczyzodawców, pierwsza jednostka, która zrzeszyła tę grupę przedsiębiorców.
W ciągu ostatnich dziesięciu punkty franczyzowe rosły jak grzyby po deszczu. Z danych "PROFIT system", firmy opracowującej raporty o franczyzie w Polsce, na przełomie 2007 i 2008 roku działało w Polsce 19 tys. franczyzobiorców prowadzących 22,7 tys. sklepów i punktów usługowych w ramach 440 sieci franczyzowych. W sumie w 2008 powstało 4,4 tys. małych i średnich przedsiębiorstw działających na zasadzie franczyzy, a w tym roku przybędzie prawdopodobnie następne 3,5 tys., dzięki czemu postanie ok. 30 tys. miejsc pracy.
Nowe trendy w sektorze franczyzowym
Warto dodać, że sektor franczyzy, jako jeden z nielicznych, oparł się spowolnieniu gospodarczemu, z którym mieliśmy do czynienia w ubiegłym roku. Według raportu "PROFIT
system" na rynku pojawiły się 124 nowe sieci franczyzowe, najwięcej w gastronomii oraz w handlu odzieżą i obuwiem (np. Outlet Polska). Na rynku pojawiły się też: Multita (biuro podróży z ofertami wielu operatorów), AKJ Consuling (rekrutacja pracowników) oraz piekarnie (Gorąco Polecam Nowakowski). Jak wykazał raport w ubiegłym roku powstało wiele nowych dziedzin w tym sektorze - m.in. projektowanie domów (Arde Haus), wyspecjalizowanego handlu sprzętem rehabilitacyjnym (należąca do łódzkiego Mobilexu Galeria Zdrowia), czy pomoc specjalistyczna (Dicto logopedia).
Choć co roku przybywa placówek działających na licencji, to w ciągu ostatnich lat zdarzały się w tym sektorze również spektakularne upadki - jak np. bankructwo Agencji Finansowej Grosik, czy decyzje o wycofaniu się z polskiego rynku - jak było w przypadku "English First" - sieci szkół języków obcych.
Polskie marki u naszych sąsiadów
Warto jednak odnotować, że polska franczyza od niedawna cieszy się powodzeniem zagranicą. Nasze licencje trafiają głównie do krajów sąsiedzkich, jak np. Czechy, Rosja czy Ukraina. Jednymi z popularniejszych marek promujących swojej logo zagranicą są m.in. firmy odzieżowe, jak np. Reserved czy House.
