Dlaczego nie mogę znaleźć pracy?


Kłamią, koloryzują, spóźniają się, nie potrafią się ubrać i zachować - poznaj niewybaczalne, zdaniem rekruterów, błędy osób szukających pracy.

Na blogu Grupy Pracuj można znaleźć wiele komentarzy osób przygnębionych niepowodzeniami w szukaniu pracy. "W ciągu ostatnich trzech miesięcy wysłałem jakieś 100 aplikacji i nic z tego nie wynikło. Zero odzewu... nie wiem o co tu chodzi" - pisze jeden z internautów. "Podają, że niby szukają pracowników, ale jakoś nie odpowiadają na składane aplikacje. Po co te podchody i po co tracą czas na składanie ogłoszeń rekrutacyjnych?? Niepotrzebnie robią nadzieję nam, szukającym pracy." - dokłada swoją cegiełkę inny. "Jedna wielka lipa z tymi pracodawcami. Wysłałem ponad 120 CV i N I C !" - denerwuje się kolejny.

No właśnie - o co tu chodzi? Dlaczego czasem nie możemy się doczekać na telefon, a, kiedy już zadzwoni, pierwsze interview okazuje się tym ostatnim, po którym nie ma już odzewu? Zadaliśmy te pytania rekruterom, którzy na co dzień dokonują selekcji kandydatów. Dowiedz się, co ich zdaniem jest powodem większości nieudanych rekrutacji.

Rynek pracownika to przeszłość

O sukcesie naszej rekrutacji decyduje wiele czynników. Oczywiście, większość z nich zależy od nas samych, nie można jednak zapominać, że to także wynikowa ogólnej sytuacji na rynku pracy. A czasy, kiedy pracownik mógł przebierać w ofertach pracy i nie było mu straszne bezrobocie, zdecydowanie minęły. Nic też nie wskazuje na to, żeby miały w najbliższym czasie powrócić.

Tymczasem, jak zauważa Michał Banaszkiewicz, konsultant w firmie Talents Focus, w chwili obecnej w zasadzie na każde stanowisko pracy znaleźć można naprawdę wiele zainteresowanych osób.

- Zapomnieliśmy o zeszłorocznym rynku pracownika i to pracodawcy nadają ton - mówi Banaszkiewicz i dodaje: - Początek 2009 roku był okresem gdy ludzie bali się utraty pracy w związku z widmem kryzysu.

Potwierdzają to dane Grupy Pracuj, z których wynika, że w pierwszym kwartale br. znacząco wzrosło zainteresowanie ogłoszeniami wśród kandydatów - w styczniu br. było ono aż o 73 proc. wyższe niż średniomiesięczne w ubiegłym roku. Jednocześnie liczba rekrutacji prowadzonych na Mazowszu zmniejszyła się o tysiąc - czytamy w raporcie "Rynek pracy specjalistów w I kwartale 2009 roku".

Na szczęście okres ten, w porównaniu z końcówką 2008 roku, kiedy to liczba ogłoszeń drastycznie spadła (w grudniu aż o 36% względem listopada), okazał się dość stabilny. Nie zmienia to jednak faktu, że od roku sytuacja na rynku pracy jest dynamiczna i ciągle można spodziewać się sporych zmian.

Najlepiej być handlowcem

Szukając pracy warto również wiedzieć, jakich specjalistów poszukuje rynek. I tak z danych Grupy Pracuj za II kwartał br. wynika, że kryzys nie zajrzał w oczy specjalistów od handlu i sprzedaży, którzy mimo spowolnienia gospodarki, nadal mogą przebierać w ofertach pracy.

Potwierdza to Michał Banaszkiewicz z Talents Focus: "W tej chwili rynek najbardziej potrzebuje doświadczonych handlowców, o czym świadczy statystyka naszych projektów. A i handlowcy liczą na to, że dobremu sprzedawcy, szczególnie w okresie spowolnienia gospodarczego, firmy będą płacić więcej" - mówi.

Na brak ofert pracy narzekać nie muszą też specjaliści z dziedziny finansów. W II kwartale 2009 liczba ofert pracy w działach finansowych wzrosła o pond 5 proc. wobec I kwartału br. Wiele ogłoszeń rekrutacyjnych znajdą osoby specjalizujące się w obsłudze klienta, pracownicy call centers oraz inżynierowie.

Natomiast z raportu przygotowanego przez firmę Antal International "Global Snasphot" wynika, że w najbliższym czasie najwięcej pracy czekać będzie na specjalistów i menedżerów w branżach: farmaceutycznej (65% ankietowanych pracodawców planuje zatrudnienia w najbliższym kwartale), sprzedaży i marketingu (54%), finansów i księgowości (48%) oraz bankowości i ubezpieczeń (48%).

"Coraz mniej pracodawców planuje zwolnienia pracowników, także w branżach dotychczas najsilniej dotkniętych przez kryzys jak np. w motoryzacji" – zauważa Artur Skiba, dyrektor zarządzający Antal International. Jak sam zaznacza, w ostatnich tygodniach jego firma obserwuje prawdziwy boom wśród ogłoszeń w branży budowlanej. "Powodem tej sytuacji są przygotowania infrastruktury do Euro 2012" - wyjaśnia Skiba.

Powyższe dane nie pozostają bez wpływu na przebieg naszej rekrutacji. W końcu nawet jeśli jesteśmy świetnymi specjalistami, ale w naszej branży nie zatrudniają, głową muru nie przebijemy. Ponieważ są to jednak kwestie niezależne od nas, możemy co najwyżej tak planować swoją karierę, aby nie straszne nam było bezrobocie w najtrudniejszym momencie na rynku.

Co jednak zrobić, jeśli pracę musimy znaleźć, na dodatek w niekorzystnym na rynku momencie? Rada jest jedna - musimy dobrze się przygotować - podchodząc do szukania pracy jak do bardzo ważnego projektu, który mamy zrealizować.

Siedem grzechów głównych

Posiadając rozeznanie w ogólnej sytuacji na rynku pracy możemy teraz zadbać o szczegóły. Na pierwszy ogień powinno pójść przygotowanie profesjonalnych dokumentów, czyli tzw. CV i listu motywacyjnego. Niestety, choć wydawałoby się, że napisano o tym całe tomy, a w internecie oprócz poradników jak je napisać bez problemu znaleźć można także ich wzory, nadal bardzo wielu kandydatów nie traktuje tej kwestii poważnie.

"W efekcie konstruują swoje papiery aplikacyjne w sposób nieodpowiedni np. nie podając okresu pracy u poprzednich pracodawców lub zapominając o dopisaniu nazwy poprzedniej firmy" - wylicza Natalia Górska z firmy Advisory Group TEST Human Resources.

Jej opinię podziela Iwona Mitros z Grafton Recruitment Polska, która dodaje: "Kandydaci często też nie czytają dokładnie ogłoszeń rekrutacyjnych, więc nie do końca mają wiedzę o tym gdzie i na jakie stanowisko rekrutują".

Z kolei Artur Skiba z Antal International wymienia jako błędy: chaotyczne, zbyt długie i nieczytelne CV, brak szczegółowych informacji o dotychczasowym przebiegu kariery, błędy ortograficzne i literówki oraz brak informacji dotyczącej motywacji do zmiany pracy i nieprofesjonalne zdjęcie np. z wakacji.

Jak się więc okazuje ci kandydaci, którzy myślą, że luźnym zdjęciem pozytywnie wyróżnią się na tle innych kandydatów, mogą tylko stracić, bo w cenie jest przede wszystkim profesjonalizm.

Bardzo istotnym grzechem osób szukających pracy, na który często wskazują rekruterzy, jest kłamstwo. Artur Skiba podkreśla, że aż ok. 32% kandydatów do pracy kłamie w CV. - Większość, bo aż 83% kłamie na temat znajomości języków obcych, a 27% na temat zakresu swoich obowiązków - wylicza Skiba.

Nic więc dziwnego, że najwięcej osób odpada na etapie selekcji CV. Natalia Górska z Advisory Group TEST Human Resources do ważnych przewinień kandydatów zalicza też niewłaściwy ubiór podczas rozmowy kwalifikacyjnej, a Iwona Mitros z Graftona – nieodpowiednie zachowanie i brak kultury osobistej.

Z kolei Artur Skiba przestrzega przed spóźnianiem się na rozmowę w sprawie pracy i przekładaniem takiego spotkania w ostatniej chwili. Co ciekawe, także zbyt wczesne zjawienie się na rozmowę może być negatywnie postrzegane.

Według Skiby o porażce kandydata zadecydować może również brak przygotowania do rozmowy, a nawet unikanie kontaktu wzrokowego czy nadmierne zdenerwowanie. Więcej do nas nie zadzwonią również wtedy, jeśli będziemy stawiać zbyt wygórowane żądania finansowe, nieadekwatne do posiadanych umiejętności.

Profesjonalnie i z optymizmem

Jak więc widać, nie wystarczy powysyłać CV i czekać. Trzeba dobrze zastanowić się czy na pewno stanowisko, o które się staramy, jest dla nas, następnie pod tym kątem skonstruować nasze CV i odpowiednio uzasadnić chęć pracy w liście motywacyjnym.

Nie jest to łatwe, dlatego rekruterzy namawiają do korzystania z usług doradców kariery. A o tym, że to się naprawdę opłaca niech poświadczy poniższy wpis ze wspomnianego już bloga Grupy Pracuj: "A ja wysłałam kilka aplikacji i telefon mi dzwoni non stop, jeżdżę na rozmowy i to ja wybiorę z której oferty skorzystać. Wystarczył profesjonalny list motywacyjny i trochę wiary w siebie!!!!".

I tak trzymać!


Pracuj.pl on Facebook