Urząd Pracy - czy warto się przełamać?
Kiedy straciliśmy pracę i nie zanosi się na to, że zaraz dostaniemy nową, można zapukać do urzędu pracy. Po zasiłek, dobrą radę, a jak się uda, to także nowe zajęcie.
Zero pracy, zero dorabiania na zlecenie czy dzieło - to warunek sine qua non. Nawet przychód w wysokości połowy minimalnego wynagrodzenia, uzyskiwany na przykład z wynajmowania mieszkania, uniemożliwia uzyskanie statusu bezrobotnego. Kto pobiera jakiekolwiek świadczenie, czy to przedemerytalne, czy zasiłek stały albo renta socjalna, kto jest na urlopie wychowawczym albo osiągnął wiek emerytalny - o wstąpieniu w szeregi bezrobotnych może zapomnieć. Czy warto się starać, żeby otrzymać ten status? Jeśli jesteśmy przyparci do muru i nie mamy widoków na pracę, a pracować chcemy, to tak.
Szansa nawet na 890 zł
Wpisanie do rejestru bezrobotnych gwarantuje jedną bardzo ważną rzecz: objęcie ubezpieczeniem i dostęp do bezpłatnej opieki zdrowotnej. Drugi powód, cokolwiek przereklamowany, to zasiłek. I nie chodzi o jego wysokość, bo są sytuacje w życiu, kiedy każdy grosz jest na wagę złota. Rzecz w tym, że nie każdy pieniądze otrzyma. Prawo do zasiłku dla bezrobotnych ma osoba, która z okresu 18 miesięcy przed zarejestrowaniem ma udokumentowane przynajmniej 365 dni pracy lub prowadzenia firmy, odprowadzała składki do ZUS i pobierała przynajmniej minimalne wynagrodzenie. Zasiłek przyznawany jest standardowo na sześć miesięcy, roczną pomoc od państwa dostaną osoby powyżej 50. roku życia, pracujący przynajmniej 20 lat. Jeśli bezrobotny sam rozwiązał umowę o pracę lub do rozwiązania umowy doszło z jego winy, na zasiłek poczeka odpowiednio 90 i 180 dni.
Wysokość zasiłku dla bezrobotnych od 1 stycznia 2011 r. zależy od stażu pracy i wynosi:
przez pierwsze 3 miesiące:
• 80% zasiłku podstawowego dla osób mających do 5 lat stażu pracy, czyli 593,70 zł brutto (525,27 zł netto)
• 100% zasiłku podstawowego przy stażu pracy od 5 do 20 lat, czyli 742,10 zł brutto (645,31 zł netto)
• 120% zasiłku podstawowego przy co najmniej 20-letnim stażu pracy, czyli 890,60 zł brutto (765,45 zł netto)
przez kolejne miesiące:
• 80% poniżej 5 lat pracy - 466,20 zł brutto (427,65 zł netto)
• 100% przy 5-20 latach pracy - 582,70 zł brutto (517,26 zł netto)
• 120% powyżej 20 lat pracy - 699,30 zł brutto (611,36 zł netto)
Jest jeszcze jeden oczywisty warunek otrzymania zasiłku: dla bezrobotnego nie ma propozycji pracy, szkolenia czy przygotowania zawodowego. A to one, a nie zasiłek, są niczym wygrany los na loterii.
Ogłoszenie ze ściany płaczu
"Przyjechałem się wzbogacić" - mówi na oko 45-letni mężczyzna ze wschodnim akcentem stojący w kolejce do rejestracji w urzędzie w Pruszkowie. Twierdzi, że jest w powiecie milioner, który zatrudnia 120 Ukraińców. Liczy, że i jemu się jakoś powiedzie. "Jak ktoś chce pracować, to będzie" - twierdzi.
Inne nastroje panują przed tablicą z ogłoszeniami pracodawców. Bezrobotni mówią o niej: ściana płaczu. Poszukiwani są m.in. pielęgniarka do aresztu śledczego, mobilny doradca bankowy, kasjer, elektryk, ślusarz, sekretarka, magazynier, kierowca... Kto ma zawód i konkretne umiejętności, ma szansę wstrzelić się w zapotrzebowanie pracodawców. Kto nie ma, musi liczyć na siłę swoich mięśni. Każdemu potrzebny jest łut szczęścia. "Byłam kilka razy na rozmowach, ale okazywało się, że oferta już nieaktualna. Albo ja im nie odpowiadałam, a tylko tak mi powiedzieli" - mówi zadana kobieta w średnim wieku, zadbana. "Jak nieaktualne, to po co to wisi?" - dodaje. Inna na głos czyta ogłoszenie. "Sprzątaczka, wymagania - chęć do pracy. Ważne do odwołania. I co, nie ma chętnych?" - dziwi się.
Z informacji MPiPS wynika, że w grudniu 2010 r. pracodawcy zgłosili blisko 45 tys. wolnych miejsc pracy i aktywizacji zawodowej. Liczba bezrobotnych przypadających na jedną ofertę wynosiła 24 osoby. "Dane te potwierdzają, że na rynku pracy o każde miejsce konkuruje duża liczba bezrobotnych i poszukujących pracy i niestety słabsi mają mniejsze szanse na zatrudnienie. Właśnie tym słabszym grupom na rynku pracy potrzebna jest pomoc" - mówi dr Jacek Męcina, ekspert PKPP Lewiatan, adiunkt w IPS UW, wiceminister gospodarki i pracy w rządzie Marka Belki. I dodaje: "Trzeba też pamiętać, że praca pracy nierówna. Każdy chciałby mieć pracę marzeń, ściśle odpowiadającą jego zainteresowaniom i kompetencjom, w dodatku dobrze płatną, ale na taką pracę szanse mają najlepsi na rynku".
A może totalna zawodowa rewolucja?!
Inne tablice z ogłoszeniami w urzędach pracy są pełne optymistycznych haseł. „Nowy zawód - Twoją szansą”, „Człowiek - najlepsza inwestycja”, „Z podniesioną głową zrób karierę zawodową”. Pośredniaki starają się pomóc bezrobotnym uwierzyć w siebie i na nowo podjąć walkę na rynku. Kluby Pracy pomogą napisać profesjonalne CV i list motywacyjny, przygotować się do rozmowy kwalifikacyjnej, poznać swoje mocne i słabe strony. Bezrobotni i absolwenci na nowo mogą przemyśleć swoją przyszłość, korzystając z poradnictwa zawodowego. Ale na dobrych radach się nie kończy. Urzędy pracy mają aktywizować bezrobotnych. A praktyce oznacza to, że mogą pomóc bezrobotnemu w zdobyciu lepszych kwalifikacji albo wręcz w przekwalifikowaniu się. Właśnie temu służą szkolenia organizowane przez urzędy pracy. Są przygotowywane z myślą o potrzebach konkretnego rynku. Standardem jest kurs obsługi komputera czy księgowość, sporo jest też szkoleń mających na celu zdobycie konkretnego fachu: operatora koparki, magazyniera z obsługą wózków widłowych, manikiurzystki. Dla osób, które chcą zdobyć zawodowe szlify, dobrym rozwiązaniem są staże oraz przygotowanie zawodowe dorosłych. W każdym z tych przypadków uczestnicy mogą liczyć na stypendia w wysokości 890,60 zł brutto, czyli 765,45 zł na rękę.
To jeszcze nie wszystko. Kto ma kredyt, może ubiegać się pomoc państwa w jego spłacie. Jeśli ktoś chce kontynuować naukę, może ubiegać się o dofinansowanie. Ba, jeśli ktoś ma daleki, czasochłonny dojazd, może dostać na refundację jego kosztów.
Jest jeszcze najbardziej pożądane wsparcie: dotacja na założenie własnej firmy w wysokości do sześciokrotnego przeciętnego wynagrodzenia. Niestety, urzędy na razie informują, że rekrutacja wniosków o przyznanie środków na rozpoczęcie działalności gospodarczej oraz doposażenia stanowiska pracy została wstrzymana do odwołania…
Ubogie oblicze pośredniaka
No właśnie. W tym roku możliwości, które urzędy stwarzają bezrobotnym, są znacznie mniejsze niż w ubiegłym. To efekt drastycznego obcięcia środków z Funduszu Pracy na aktywizację bezrobotnych. Oznacza to, że trudniej będzie o dotacje na otwarcie własnej działalności, zdecydowanie mniej będzie ofert stażowych czy prac interwencyjnych. Pozostaną te formy aktywizacji, które nie wymagają aż tak dużych nakładów finansowych: poradnictwo zawodowe, kluby pracy, pośrednictwo.
To źle, bo - jak podkreśla dr Jacek Męcina - właśnie te pierwsze, choć więcej kosztują, pomagają bezrobotnym wrócić na rynek pracy. "To dzięki nim więcej ludzi wychodzi z bezrobocia" - mówi ekspert.
Atrakcyjność pośredniaków w oczach bezrobotnych z pewnością spadnie. Kryteria będą bardziej wyśrubowane, okazji do prac i szkoleń mniej, ale nie znaczy, że nie będzie ich w ogóle. Być może dla niektórych będzie to wręcz dodatkowa motywacja, by nie oglądając się na propozycje urzędu, poszukiwać pracy na własną rękę. Tym bardziej że jeśli się to uda, można zgłosić się po dodatek aktywizacyjny wypłacany za połowę okresu, w jakim przysługiwałby zasiłek. Jego wysokość? 371 zł brutto. Piechotą nie chodzi.
Propozycji jest sporo i warto się im przyjrzeć bliżej. A kto nie ma pracy, lecz jeszcze się waha przed zarejestrowaniem się, bo "to może bardziej pomóc niż zaszkodzić" zapewniamy, że przyszła firma krzywo na to patrzeć nie powinna. "Po stronie pracodawcy nie ma na szczęście negatywnego stereotypu osoby bezrobotnej. Każdego Polaka bezrobocie dotyka albo osobiście, albo dotknęło kogoś z rodziny lub bliskich, znajomych" - mówi ekspert PKPP Lewiatan. Przyznaje jednak, że pracodawca, który otrzymuje ofertę kogoś, kto długo nie pracował, musi się liczyć z tym, że jego wiedza i wiele praktycznych umiejętności zwyczajnie uległo dezaktualizacji. Dlatego warto zrobić wszystko, aby przestój zawodowy był jak najkrótszy i jak najbardziej aktywny.
