Zanim zaczniesz szukać pracy
Postanowiłeś zmienić pracę? A może jesteś do tego zmuszony, bo Twoją branżę dotknął kryzys? W każdym przypadku do poszukiwań nowego miejsca zatrudnienia warto dobrze się przygotować.
Postanowiłeś zmienić pracę? A może jesteś do tego zmuszony, bo Twoją branżę dotknął kryzys? W każdym przypadku do poszukiwań nowego miejsca zatrudnienia warto dobrze się przygotować.
"Połowa osiągnięcia celu to jego prawidłowe wyznaczenie" – mawia Zig Ziglar, światowej sławy mówca motywacyjny oraz autor książek z zakresu psychologii sukcesu. Zanim zaczniemy odpowiadać na ogłoszenia czy też uruchomimy nasze kontakty, musimy sprecyzować dalszy kierunek na naszej drodze zawodowej.
Wielu ludzi bez zastanowienia zaczyna szukać czegoś podobnego do tego, co już robili. Inni masowo wysyłają cv "gdzie popadnie", licząc, że trafią na coś ciekawego. Można jednak zyskać dużo więcej, przyjmując postawę świadomego uczestnika rynku pracy. Co to oznacza?
Po pierwsze, chodzi o zawodową samoświadomość. Skąd przychodzimy, kim jesteśmy i – najważniejsze – dokąd zmierzamy? Druga strona medalu to nasze rynkowe otoczenie i stwarzane przez nie realia. W dobie kryzysu gospodarczego tą kwestię warto przeanalizować szczególnie wnikliwie.
Zawodowe "ja"
Sytuacja, w której chcemy lub musimy zmienić pracę, to dobry moment na sporządzenie bilansu własnych kompetencji oraz oczekiwań i wartości związanych z pracą.
Dobra ocena swojego potencjału wymaga spojrzenia wstecz. Warto pamiętać, aby nie skupiać się wyłącznie na sferze zawodowej. Studia, życie prywatne oraz przeróżne sytuacje społeczne także mogą być cennym źródłem informacji o nas samych.
Analiza dotychczasowych doświadczeń powinna doprowadzić nas do odpowiedzi na kilka podstawowych pytań.
1. Jaką wiedzą i umiejętnościami dysponuję?
Na każdym etapie życia czegoś się uczymy. Inne nasze zdolności są wrodzone. Warto zebrać to wszystko i wypisać na kartce papieru. Zacznijmy od tych dziedzin, w których osiągaliśmy do tej pory sukcesy i dobre wyniki. W każdym przypadku trzeba zdefiniować, co zadecydowało o powodzeniu.
Nie koncentrujmy się przy tym tylko na kompetencjach stricte zawodowych. Miękkie umiejętności takie jak zdolność adaptacji lub asertywność często mają największe znaczenie dla skutecznej realizacji zawodowych celów. Jeśli dobrze poradziliśmy sobie w roli lidera kilku projektów, zastanówmy się: dlaczego? Czy stało się tak głównie dzięki naszej merytorycznej wiedzy, czy wręcz pomimo jej braków? Być może zadecydowała umiejętność motywowania zespołu lub sprawna komunikacja?
Analizując w ten sposób własne doświadczenia, określimy swoje mocne strony. Zastanówmy się też, czy nie mamy jakichś talentów, których nie wykorzystujemy lub nie zdążyliśmy jeszcze rozwinąć. Może otwierają one przed nami jakieś nowe możliwości?
2. Co sprawia mi największą satysfakcję? Co mnie interesuje i motywuje?
Talenty i umiejętności to jedno. Osobą kwestią jest sama treść pracy. Te same zdolności można przecież wykorzystać w bardzo różny sposób. Najlepiej, jeśli wykonywane zajęcie jest zgodne nie tylko z profilem kompetencji, ale także z zainteresowaniami.
Zdarza się, że wybieramy jakiś kierunek rozwoju zawodowego i osiągamy w nim niemalże perfekcję. Nasza satysfakcja z pracy jest jednak połowiczna. Taki "problem" miewają często osoby wszechstronne i zdolne. Mogą nauczyć się wielu rzeczy, ale tylko niektóre z nich mogą stanowić dla nich inspirującą i motywującą pracę.
Warto uświadomić sobie, jakie rodzaje zadań wzbudzają nasz największy entuzjazm i zaangażowanie. Odpowiedź nie powinna być zbyt ogólna. Jeśli ktoś lubi pracę z ludźmi, powinien sprecyzować, co tak naprawdę w niej lubi. Czy ceni możliwość pomagania, wywieranie wpływu, organizowanie działań wielu osób, czy może po prostu samą komunikację i kontakt z drugim człowiekiem?
3. Jakie są moje oczekiwania i wartości związane z pracą?
Każdy ma jakąś osobistą hierarchię rzeczy ważnych i mniej ważnych w pracy. Dla jednych czynnikiem najistotniejszym będzie wynagrodzenie, inni są w stanie zaakceptować niższe zarobki w zamian za stabilność zatrudnienia, brak nadmiernego stresu itp.
Mogą tu wchodzić w grę takie aspekty jak wielkość firmy, styl pracy (np. projektowy czy ciągły), praca indywidualna versus zespołowa, kultura organizacji, forma prawna umowy i szereg innych. Najważniejsze, by określić swoje priorytety i wiedzieć, na czym nam zależy.
Pomocne będą nie tylko pozytywne doświadczenia w poprzednich miejscach pracy, czyli to, co chcielibyśmy kontynuować. Równie wiele może nam uświadomić odpowiedź na pytanie, co najbardziej nam przeszkadzało lub przeszkadza.
4. Jakie są moje słabsze strony?
Uczciwe przyznanie się przed sobą do własnych braków może nam tylko pomóc. Nieprzypadkowo jednak to pytanie znajduje się na końcu listy. Starajmy się nie zaczynać analizy swoich kompetencji od myśli: "jakie mam ograniczenia?" Łatwo mogłyby one zdominować ogólny obraz.
W przypadku istotnych luk w umiejętnościach warto zastanowić się, czy można je w jakiś sposób zmniejszyć lub usunąć. Jeśli nie, po prostu trzeba je zaakceptować i wyciągnąć z tego wnioski. Przykładowo, osoby wyjątkowo mało odporne na stres powinny raczej zapomnieć o pracy handlowca…
Bilans kompetencji powinien spełniać kilka warunków żeby stanowił rzetelną podstawę do wyznaczania celów zawodowych i kierunku poszukiwań. Iwona Kuś, zajmująca się doradztwem zawodowym w firmie Human Solutions, podkreśla, że podstawową kwestią jest szczerość i uczciwość w stosunku do samego siebie. Z jej obserwacji wynika jednak, że nie zawsze jest to łatwe.
– Nie wszyscy mogą być w danym momencie życia do tego zdolni. Niektórzy mogą kierować się stereotypami na swój temat, na temat stanowiska, firmy lub branży. I dlatego polecamy współpracę z doświadczonym coachem kariery lub doradcą zawodowym, którzy wspólnie z klientem będą wypracowywać taką analizę – tłumaczy.
Co jeszcze jest istotne? - Ważne jest również to, żeby umieć szeroko spojrzeć na swoje kompetencje. Nie ograniczajmy się tylko do umiejętności wykorzystywanych w ramach codziennych obowiązków na aktualnym lub wcześniejszych stanowiskach. Weźmy pod uwagę również te kompetencje, które są unikalne lub stanowią naszą dodatkową wartość i które przy niewielkim nakładzie pracy mogą okazać się rozwojowe w przyszłości – mówi Iwona Kuś. Podkreśla też, że nie można zapominać o tym, co jest naszym marzeniem i co rzeczywiście mogłoby przynosić nam codzienną radość z wykonywanej pracy.
Rynek (bez) pracy
Dysponując uporządkowaną wiedzą o sobie, na pewno będziemy potrafili określić idealne dla nas rodzaje stanowisk. Problem w tym, że te idealne wyobrażenia prędzej czy później trzeba skonfrontować z rzeczywistością.
Dla większości ludzi niestety życie zawodowe to sztuka kompromisu. W czasach kryzysu gospodarczego ten kompromis bywa szczególnie trudny i daleko idący. Według Moniki Styczyńskiej, kierującej jedną z agencji Manpower, warto sięgać do różnych źródeł informacji, aby zweryfikować zapotrzebowanie na daną kategorię pracowników.
Jednym z tych źródeł są portale rekrutacyjne i liczba interesujących nas ogłoszeń o pracę. Należy też zapoznawać się z danymi liczbowymi dotyczącymi rynku pracy oraz analizami i prognozami ekspertów. Łatwo znajdziemy je w Internecie lub prasie.
– Rozważając zmianę pracy, warto przeanalizować branże pod kątem aktualnego i przyszłego popytu na dane usługi lub produkty. Istotne jest również uwzględnienie sytuacji gospodarczej, np. słaba złotówka powoduje zwiększony popyt na turystykę krajową, a obniża zainteresowanie turystyką zagraniczną – mówi Monika Styczyńska.
Dane z rynku pracy wykazują też duże zróżnicowanie regionalne. Według badania Barometru Manpower Perspektyw Zatrudnienia na I kwartał 2009 roku, sytuacja przedstawia się najlepiej w Polsce centralnej i południowej - praca Warszawa. Tamtejsi przedsiębiorcy dużo częściej niż w innych obszarach kraju deklarują chęć zwiększenia zatrudnienia, rzadziej – plany redukcji personelu. Najgorzej tradycyjnie jest w regionie północnym i wschodnim.
Niektóre osoby po takiej analizie mogą dojść do wniosku, że nie jest to dla nich dobry moment na jakiekolwiek zmiany. Są jednak takie branże i zawody, które są odporne na recesję. Niektóre przeżywają wręcz dynamiczny rozwój.
Kto jest potrzebny w trudnych czasach? Jednym z przykładów są handlowcy. Dodajmy – dobrzy i skuteczni handlowcy, którzy będą w stanie zapewnić firmie zyski w takich warunkach gospodarczych. Wciąż poszukiwani są także informatycy oraz księgowi, co w dużej mierze jest spowodowane rozwojem firm outsourcingowych. Wiele firm szuka bowiem oszczędności poprzez wydzielanie części procesów na zewnątrz, do podwykonawców.
Śledząc tego rodzaju trendy na rynku pracy, trzeba szukać w nich szans dla siebie. Być może warto pomyśleć o przekwalifikowaniu? Przykładowo, jeśli pracujesz w obsłudze klienta w sektorze bankowości i czujesz się zagrożony zwolnieniem, możesz pomyśleć o pracy w przeżywającej obecnie rozkwit windykacji. Szczególnie, jeśli masz doświadczenie w pracy z tzw. trudnym klientem.
Zamiast zmieniać charakter pracy, niekiedy wystarczy zmienić branżę. Do "bezpiecznych" należy na przykład branża spożywcza, farmaceutyczna, duża część usług i sektor administracji publicznej. Podane przykłady oczywiście jedynie ilustrują rodzaje informacji, które powinniśmy wziąć pod uwagę. Każdy musi dokonać takiej analizy indywidualnie w odniesieniu do swojego profilu zawodowego.
Dobra analiza, dobry wybór
Przygotowanie do poszukiwania pracy to nic innego jak przeprowadzona na własny użytek analiza SWOT (skrót od angielskich słów Strenghts - mocne strony, Weaknesses - słabe strony, Oportunities - szanse i Treats - zagrożenia). Jest to narzędzie służące do określania kondycji przedsiębiorstwa i formułowania na tej podstawie strategii.
Podobnie jak w przypadku firmy, z jednej strony analizujemy nasze wewnętrzne zasoby (mocne i słabe strony), z drugiej strony – badamy otoczenie i istniejące w nim szanse i zagrożenia. Jeśli podejdziemy do tego rzetelnie, będziemy w stanie zdefiniować swoją indywidualną strategię na rynku pracy.
Niekiedy może się wydawać, że głębokie analizowanie swoich kompetencji, możliwości i oczekiwań nie ma większego sensu. Przecież i tak w wielu branżach warunki znowu dyktuje pracodawca. Takie myślenie jest jednak błędne i szkodliwe dla nas samych. Nawet jeśli cel okaże się aktualnie trudny do zrealizowania, warto go dobrze zdefiniować. Choćby po to, by mieć punkt wyjścia do oceny alternatywnych możliwości.
"Świeże" spojrzenie na siebie i odważne myślenie o przyszłości mogą też przecież doprowadzić nas do zupełnie nowych pomysłów. Jest jeszcze jedna ważna zaleta. Świadomy swoich plusów i minusów, a także zorientowany w realiach rynku kandydat zwiększa automatycznie swoje szanse w rekrutacji.
– Pracownik dzięki temu wie, co wyeksponować w trakcie rozmowy rekrutacyjnej – zauważa Iwona Kuś z Human Solutions. Znając swoje oczekiwania wie również dobrze, o co zapytać pracodawcę, aby w razie otrzymania oferty nie kupować przysłowiowego kota w worku. Gruntowna analiza samego siebie i rynku pracy po prostu pomaga nam w podjęciu dobrych decyzji rzutujących na zawodową przyszłość.
