Zbigniew Brzeziński - Interim Manager oraz ekspert ds. zarządzania

Doradza menedżerom wyższego i średniego szczebla, koncentrując się głównie na obszarach związanych z przywództwem i efektywnością menedżerską. Przez ostatnie lata związany z największymi światowymi koncernami i polskimi firmami z różnych branż.
słowa kluczowe:
executive coaching, przywództwo, efektywność menedżerska, executive consulting, interim management, zarządzanie zmianą, fuzje i akwizycje,
myśl przewodnia związana z książkami:
Nie warto marnować czasu na te działania, które nie przysparzają nam wartości, albo przynajmniej nie czynią naszego życia piękniejszym. Dlatego na dobre książki zawsze znajdę czas.
moje naj-książki:
Już jako młody chłopak "połykałem" książki. Oczywiście, wówczas były to książki fantastyczno-naukowe (zwłaszcza fantasy) oraz sensacyjne. Pamiętam, że kiedyś w jedną noc przeczytałem całą książkę Frederica Forsytha "Negocjator" (ponad 400 stron). Byłem wtedy w szkole średniej. Następnego dnia nie byłem na lekcjach zbyt aktywny, ale jakie to było przyjemne...
Dziś już nie zarywam nocy na czytanie książek i w mniejszym stopniu są to "luźne" lektury. Niemniej jednak miłość do czytania pozostała. Poza tym czytanie traktuję jako jeden z istotnych elementów rozwoju; tak w kwestiach wiedzy, jak i intelektualno-inspiracyjnej. Każda z książek - a wybieram je bardzo precyzyjnie – musi dostarczać mi nie tylko wiedzy, ale pozwalać przede wszystkim na wychodzenie poza myślowe paradygmaty. Ma to ogromne znaczenie w mojej pracy.
Sun Tzu, "Sztuka wojny" (Onepress, 2007)
Niccolo Machiavelli, "Książę" (Wydawnictwo Marek Derewiecki, 2007)
Carl von Clausewitz, "O wojnie" (Wydawnictwo Test, 1995)
Powstała ponad 2.500 lat temu w Chinach. Napisana przez chińskiego generała. Niewiarygodna. Zawarte tam zasady można odnieść do niemalże wszystkich sfer życia. Przeczytałem ją po raz pierwszy prawie 20 lat temu i towarzyszy mi ona do dziś jako źródło niewyczerpanej inspiracji. Kupiłem nawet wersję kieszonkową, którą zawsze mogę mieć (i zwykle mam) przy sobie. Zupełnie ponadczasowa i nie dająca się porównać do niczego innego. Chyba, że trochę do "Księcia" czy "O wojnie". Te dwie ostatnie książki również polecam, bo w niektórych obszarach są znacznie bardziej dostosowane do naszego kręgu kulturowego, choć - muszę przyznać - mniej uniwersalne. Przez ostatnie lata zetknąłem się z wieloma książkami, których autorzy inspirowali się "Sztuką wojny". Większość z nich – co zrozumiałe – dotyczy zarządzania. Zarówno książkę-matkę, jak i jej "dzieci", wykorzystuję przede wszystkim wtedy, kiedy muszę podjąć szczególnie trudne decyzje lub rozwiązać złożone problemy związane z zarządzaniem.
Michael Useem, "The leadership moment" (Three Rivers Press, 1999)
Ta książka trafiła w moje ręce przez przypadek - dostałem ją bowiem od mojego szwagra wracającego ze studiów zagranicą. Książka niesamowita, którą czyta się jednym tchem, a napisana — zaskoczenie — przez dyrektora Centrum Przywództwa i Zarządzania Zmianą Uniwersytetu Wharton. Niemalże w sensacyjny sposób opisuje pewne doświadczenia ludzi, które są pomysłem Useema na identyfikację i doskonalenie umiejętności przywódczych podczas wyprawy w Himalaje. Nic więcej nie zdradzę. Kto jest zainteresowany, niech sięgnie po tę książkę. Na pewno nie będzie to stracony czas. Mi książka ta w szczególny sposób uświadomiła, jak ważna jest nauka przez doświadczenie; zwłaszcza to nabyte w trudnych, kryzysowych sytuacjach. Nie zastąpi go ani lektura książek, ani nawet najlepsze szkolenia.
Peter F. Drucker, "Praktyka zarządzania", (Wydawnictwo MT Biznes, 2008)
Peter F. Drucker, "Menedżer skuteczny", (Wydawnictwo MT Biznes, 2007)
Lektury wręcz obowiązkowe dla wszystkich, którzy mają cokolwiek wspólnego z zarządzaniem. To absolutne fundamenty. Nie bez kozery Druckera nazywa się ojcem współczesnego zarządzania. Zresztą każda jego książka i artykuł – a opublikował tego sporo – to majstersztyk i niezwykła przenikliwość. Wystarczy wspomnieć, że Drucker przewidział wiele obecnie panujących trendów w zarządzaniu już w latach 1950-60 XX wieku. To jedne z najbardziej „zużytych” przeze mnie książek. Niektóre nie wytrzymały użytkowania i musiałem kupić kolejny egzemplarz. Ich lektura daje wiele odpowiedzi na nurtujące pytania. Nie zawsze jest łatwa i przyjemna, ale czy zarządzanie jest łatwe? Konieczny niezbędnik każdego skutecznego menedżera. Mój przewodnik w codziennych sytuacjach związanych z zarządzaniem.
Tom Peters, "Biznes od nowa" (Wydawnictwo Studio Emka, 2005)
Niekonwencjonalny i nieschematyczny w każdym calu. Nie da się go porównać do innych autorów i praktyków zarządzania. Książka tylko dla odważnych. Zniszczy twój dotychczasowy sposób myślenia bezpowrotnie. Sięgam po jej fragmenty zawsze wtedy, kiedy dochodzę do tzw. "ściany" lub tracę motywację. Uczy, inspiruje i pozwala wyjść poza paradygmaty, które tak bardzo i często nas ograniczają. Po jej lekturze mam zawsze nieco inne spojrzenie albo przynajmniej bazę do dyskusji z zespołem, z którym akurat pracuję nad rozwiązaniem konkretnych problemów.
Książki Harvard Business Review, różne wydawnictwa
Pozycje w których znaleźć można artykuły i przedruki z HBR dotyczące danego obszaru tematycznego np. przywództwo, zarządzanie zmianą, strategia, marketing, komunikacja i dziesiątki innych. Nie muszę przeczesywać poszczególnych numerów miesięcznika (choć ten czytam regularnie od ponad 15 lat). Sięgam na półkę po odpowiednią książkę, której w danym momencie potrzebuję, aby w łatwy sposób znaleźć odpowiedzi, bądź postawić odpowiednie pytania. Książki przydatne, ale dopiero od pewnego poziomu zaawansowania.
Paulo Coelho, "Piąta góra" (Wydawnictwo Drzewo Babel, 2003)
Coś na odtrutkę. Nie dość, że napisana w fantastyczny sposób, to jeszcze bogata w mnóstwo inspirujących myśli, które mogę wykorzystać w... zarządzaniu. Co ciekawe pisarz, który nie jest przecież autorytetem w zarządzaniu ludźmi, tylko po prostu pisarzem, daje mnóstwo wskazówek, które można wykorzystać w zarządzaniu ludźmi. Zachęcam do zapoznania się z historią Eliasza. Będzie to dobrze zainwestowany czas i doskonały relaks. Polecam — zwłaszcza zamiast telewizora.
Ktoś mi kiedyś powiedział, że przez całe życie jesteśmy w stanie przeczytać ok. 500 książek. To nie jest zbyt wiele. Zatem warto poświęcić chwilę na dokonanie właściwego wyboru. W końcu jest tyle ciekawych rzeczy do zrobienia. Nie warto zatem marnować czasu na te działania, które nie przysparzają nam wartości, albo przynajmniej nie czynią naszego życia piękniejszym.

