Grzegorz Liszka - Członek Zarządu, Compensa T U Vienna Insurance Group


Wybrałem studia ESF, ponieważ chciałem mieć możliwość zdobywania nowej wiedzy i poszerzania horyzontów.

Imię: Grzegorz praca, oferty pracy

Nazwisko: Liszka

Stanowisko: Członek Zarządu

Firma: Compensa Towarzystwo Ubezpieczeń Vienna Insurance Group

Moja kariera to...
stały rozwój, ciągłe podnoszenie poprzeczki i budowanie zgranego zespołu, z którym jesteśmy w stanie osiągać ponadprzeciętne rezultaty.

Jak być liderem...
Tym, czego się oczekuje od lidera są przede wszystkim kompetencje i wiedza, a także umiejętność motywowania ludzi do osiągania coraz lepszych wyników. Lider to także osoba, która potrafi dostrzec, że sukces, który został osiągnięty, to sukces całego zespołu.
Dla dobrego lidera ważne są też odpowiednie kompetencje i to, czy potrafi on zdobyć zaufanie współpracowników. Jeśli ma odpowiedni poziom kompetencji i jego współpracownicy wiedzą o tym, wtedy łatwiej jest mu zyskać ich zaufanie.

Nastawienie na rozwój to dla mnie...
naturalny stan rzeczy. Brak rozwoju to śmierć intelektualna dla jednostki i śmierć dla organizacji. Jest to także ciągłe zdobywanie nowych kwalifikacji. Na pewno warto w siebie inwestować. Z tego powodu, kilka lat temu, zdecydowałem się skonfrontować moje doświadczenie z aktualną wiedzą. Na program Executive Studies in Finance zdecydowałem się kiedy byłem już Członkiem Zarządu. W hierarchii stanowisk osiągnąłem właściwie wszystko, ale mimo to chciałem poszerzyć swoje horyzonty i uzupełnić swoją dotychczasową wiedzę o nowe, praktyczne informacje. Te studia mi to zapewniły. Między innymi dzięki nim usprawniłem sposób komunikacji miedzy działami firmy. Umiejętność przekonania innych osób w zarządzie, że warto inwestować w dany projekt to właśnie jedna z zasług ESF.

Innowacyjność w biznesowej codzienności...
Wszyscy szukamy tzw. "błękitnych oceanów", czyli obszarów, które do tej pory nie zostały zagospodarowane przez inne firmy i które jesteśmy w stanie odkryć znacznie szybciej. Dlatego nie możemy się zbytnio przywiązywać do naszych dotychczasowych sukcesów, tylko zawsze patrzeć wprzód i szukać nowych rozwiązań, sprawdzać gdzie możemy zdobyć nowy rynek.

Konkurencji zazdroszczę...
chyba nie ma niczego, czego mógłbym zazdrościł konkurencji.

Motywację znajduję...
przede wszystkim w rodzinie, gdzie odnajduję spokój i równowagę. Moja żona i siedmioletnia córka to dla mnie ogromna motywacja do pracy, to że mogę im zapewnić  spokój i bezpieczeństwo.

Moje najbardziej spektakularne osiągnięcie w biznesie...
W okresie dużego kryzysu w branży finansowej zaproponowano mi objęcie stanowiska szefa działu sprzedaży. Było to ogromne wyzwanie, ale udało mi się mu sprostać.
Kolejnym trudnym wyzwaniem było przeorganizowanie firmy po połączeniu jej z większą organizacją, o zupełnie odmiennej kulturze korporacyjnej i bardzo rozbudowanych strukturach organizacyjnych. Zmiany, które wtedy trzeba było wprowadzić były bardzo trudne. Trzeba było podjąć wiele trudnych decyzji o cięciach finansowych i szybkiej restrukturyzacji. Udało się i dzięki temu firma bardzo się rozwinęła, ale kosztowało nas to dużo wysiłku fizycznego i emocjonalnego.

Skuteczny networking to...
umiejętność takiego budowania kontaktów w biznesie, aby  pozyskiwać dobrych pracowników i partnerów biznesowych. Wygospodarowanie czasu, którego nam wszystkim obecnie tak brakuje, na to żeby wymienić się informacjami. To także wzajemne wspieranie się osób z różnych branż.

Na czym polega profesjonalizm...
to przede wszystkim umiejętność stawiania sobie jasno określonych celów. Oraz umiejętność realizowania tych zamierzeń i ich przekraczanie, a także umiejętność zbudowania tak dobrych relacji w zespole, że nawet, jeśli jutro mnie zabraknie w firmie, to ten zespół będzie dalej w stanie pracować i osiągać dobre rezultaty.

Opłaca się być etycznym...
Tak, dlatego, że ludzie lubią robić interesy z osobami, do których mają zaufanie. To samo dotyczy życia prywatnego - lubimy przebywać z uczciwymi osobami, którym możemy zaufać.

Wywieranie wpływu w prowadzeniu biznesu...
Jeśli chce się wywierać wpływ na innych ludzi, to z jednej strony powinno się umieć "pociągnąć" ich za sobą i pokazać, że razem, jako zespół, jesteśmy w stanie zrobić więcej. Z drugiej trzeba umieć wziąć tylko na siebie odpowiedzialność za podjęte decyzje.
Bez autorytetu, który jest niezbędny liderowi, bez nastawienia na rozwój, nie da się wywierać wpływu na ludzi. Można im coś kazać, ale egzekwowanie czegoś tylko dzięki pozycji, po prostu się nie sprawdza. Jeśli menedżer nie będzie miał autorytetu, to nie będzie mógł wywierać wpływu ani na organizację, ani na poszczególne osoby.

Autorytety (biznesowe)...
Ogromne wrażenie zrobiła na mnie osoba, która zmieniła mój sposób patrzenia na zarządzanie, a którą jest Pani Katarzyna Poręba. Była to pierwsza kobieta–prezes w naszej grupie i pomimo młodego wieku potrafiła zbudować świetne relacje w firmie, przykładała do nich ogromną wagę. Potrafiła świetnie wyczuć sytuacje konfliktowe, motywować i osiągać przez to świetne rezultaty. To był inny rodzaj zarządzania – nie-siłowy, a więc zupełne zaprzeczenie mojego poprzedniego systemu pracy, w którym byłem nastawiony na ciężką pracę i bardzo mocne egzekwowanie jej efektów.
Jeśli chodzi o inne autorytety, to duże wrażenie zrobili na mnie wykładowcy z Executive Studies in Finance, zwłaszcza z Ernst & Young Academy of Business. Potrafili oni nie tylko skupić się na merytorycznej stronie wiedzy, ale także pokazać jej praktyczny wymiar.

Zainteresowania...
Staram się mój czas wolny spędzać albo bardzo spokojnie, w zaciszu domowym z książkami, albo aktywnie, na sportowo, z moją rodziną.

Znajomym polecam...
studia Executive Studies in Finance, szczególnie tym którzy są nastawieni na stałe podnoszenie swoich kwalifikacji i umiejętności, a na co dzień nie zajmują się finansami. Wiedza, którą dają te studia przydaje się każdemu, na każdym szczeblu kariery, od kierownika działu do dyrektora, aż po prezesa.

Znajomym odradzam...
słuchania rad nieodpowiednich osób. Takich, które myślą, że wszystko wiedzą.

Niezastąpiony gadżet...
nie mam gadżetów, które są niezastąpione.

Nigdy nie zapomnę...
widoku na Cichą Dolinę. Tego spokoju, który się nabywa spędzając samemu kilka dni w górach.