Zamów CV i list »

Napiszemy dla Ciebie CV i list motywacyjny. Masz gwarancję, że oba dokumenty będą się wzajemnie uzupełniały i zaprezentują w pełni Twój profil zawodowy.

Finansowanie studiów


Kilkadziesiąt tysięcy złotych wydane na kurs MBA zwrócić się mogą bardzo szybko. Ale skąd wziąć pieniądze na opłacenie nauki?

Studia MBA nie są dla biednych. Słuchacze nie otrzymują stypendium socjalnego, nie mogą liczyć na dopłaty z budżetu ani żadne inne świadczenia. Ale nie zawsze muszą zapłacić pełną kwotę za naukę, a przynajmniej nie całą od razu.

Sytuacja idealna - za studia płaci pracodawca. Co zrobić, jak trzeba jednak zrobić to samemu?

Większość uczelni - zdając sobie sprawę z możliwości finansowych słuchaczy - wprowadziła ratalny system opłat za studia. Ich liczba jest różna, pozwala jednak rozłożyć łączną kwotę na 3-4 części.

Niektóre uczelnie poszły dalej, zgadzając się nawet na 15 rat - tak zdecydowali organizatorzy studiów na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu.

W przypadku studiów MBA potwierdza się stara prawda, że ci, którzy mają pieniądze, mogą płacić najmniej. Na niektórych uczelniach można dostać zniżkę za płatność jednorazową. Na wspomnianych toruńskim uniwersytecie ci, którzy wybiorą opcje 15 rat zapłacą w sumie 24 tysiące złotych. Ci, którzy mogą jednorazowo zapłacić za całe studia, zapłacą 21,6 tysiąca, czyli o 10% mniej.

Na innego rodzaju zniżki mogą liczyć chętni na studia Warsaw Executive MBA w warszawskiej SGH. Koszt - równowartość 19 550 dolarów - może być pomniejszony o 2%, jeśli nowego słuchacza zarekomenduje obecny student lub absolwent tego kursu.

Jeśli dla potencjalnych słuchaczy zniżki wyżej opisane nie są wystarczająco atrakcyjne, pozostają kredyty bankowe. Każdy oczywiście może wziąć kredyt konsumpcyjny (na tzw. dowolny cel) czy nawet pożyczkę hipoteczną pod zastaw nieruchomości, jednak niektórzy mogą skorzystać też ze specjalnej oferty Pekao S.A., które współpracuje z niektórymi szkołami (m.in. SGH i Szkołą Biznesu Politechniki Warszawskiej).

Tylko, że w takim przypadku trzeba mieć zdolność kredytową, więc osoby, które akurat nie pracują lub zarabiają niewiele, mają małe szanse na pożyczkę.

W takiej sytuacji pozostaje zwrócenie się o pomoc finansową. Problem w tym, że bardzo niewiele instytucji wspiera słuchaczy studiów MBA. Na dobrej pozycji są uczestnicy Polsko-Niemieckiego Programu MBA na poznańskiej Akademii Ekonomicznej, którzy mogą się zwrócić o pomoc do Klubu Rotariańskiego (stypendium jednorazowe od 1500 euro) lub do niemieckiej fundacji Gemeinnuetzige Hertie-Stiftung (10 miesięcznych wypłat po 715 euro).

Od kilku miesięcy istnieje jeszcze jedna możliwość - studia MBA współfinansowane z Europejskiego Funduszu Społecznego. Unia Europejska, chcąc podnieść konkurencyjność gospodarki, przeznacza olbrzymie kwoty na dofinansowanie nauki i doskonalenia zawodowego.

Wadą studiów dofinansowanych z EFS jest - oprócz stosunkowo małego wyboru - również fakt, iż dofinansowanie dostają firmy, a nie osoby prywatne. Czyli na studia takie można iść tylko wówczas, gdy skierowanie wystawi pracodawca. W takim przypadku - w zależności od wielkości firmy - koszt, jaki musi pracodawca ponieść, to tylko 10-20% normalnej ceny kursu.

Sytuacja polskich słuchaczy studiów MBA jest trudniejsza niż w wielu innych krajach. I osobie, której nie stać na studia w Polsce, może być łatwiej znaleźć źródło finansowania za granicą - tam działa wiele organizacji wspierających zainteresowanych studiami MBA. Więcej na ten temat - w artykule "Studia MBA za granicą".