Pozamaterialne motywowanie

2003-07-17

Jak wyzwalać wewnętrzną, pozamaterialną motywację podwładnych?

Motywacja wewnętrzna to ta, która wyzwala się w pracowniku bez zewnętrznych bodźców, takich jak premie czy nagrody. Zdaniem Daniela Golemana, psychologa z Uniwersyetu w Harwardzie, składają się nią: dążenie do osiągnięć, zaangażowanie, inicjatywa i optymizm. Twierdzi on, że ci, którzy ją mają, pracują jak "uskrzydleni" nawet jeśli nie są najlepiej opłacani.

Słowo "wewnętrzna" nie powinno jednak nikogo zmylić - motywacja wewnętrzna nie jest zależna tylko od samego pracownika.

Duży wpływ na nią ma szef - tworząc odpowiednią atmosferę w zespole, delegując uprawnienia czy promując kreatywność. Oczywiście nie wyzwolimy motywacji, jeśli pracownik wykonuje obowiązki, których z natury nie lubi. Jeśli jednak odczuwa z tego satysfakcję, warto go wesprzeć.

Goleman twierdzi, że istotne są: obecność i psychiczne wsparcie szefa w trudnych dla pracownika momentach, popieranie dążeń pracownika do samodoskonalenia się (np. refundowanie kosztów szkoleń), integracja zespołu i dawanie pracownikom poczucia przynależności do organizacji.

Agnieszka Kaseja z firmy szkoleniowej Achieve Global twierdzi, że motywujący może też być stres. Byle był dawkowany na odpowiednim poziomie i związany nie tyle ze złą atmosferą w firmie, co z wyzwaniami, jakie stawiamy pracownikowi. - Stres może być dobry, gdy mieści się w czymś, co nazywamy optimum stresu - twierdzi Kaseja. - Dobry menedżer wie, jaki jest zakres tego optimum, potrafi go rozpoznać u każdego z podwładnych i kiedy akceptowalny poziom stresu zostanie przekroczony, oferuje wsparcie. Trzeba jednak pamiętać, że każdy pracownik ma inne optimum. Może też istnieć rodzaj grupowego optimum - czyli dawka stresu, jaką jest w stanie znieść zespół jako całość.

Zdaniem Kaseji stres jest rzeczą nieuniknioną. - Powinniśmy się jednak zajmować i podwładnymi i przełożonymi w stresie - dodaje konsultantka. - Tylko patrząc na to z obu punktów widzenia, można mówić o działaniu organizacji. Bo oba te elementy zalezą od siebie wzajemnie. Trzeba też umieć zidentyfikować emocje i odczucia, które są związane ze stresem. Często mówimy ogólnie o zdenerwowaniu, ale nie wiemy, czy konkretnie jest to np. zniecierpliwienie czy zniechęcenie porażką.

- Z badań prowadzonych przez naszą firmę w USA wynika, że największym motywatorem jest otwarta komunikacja - twierdzi Agnieszka Kaseja.

Co ma więc zrobić szef zespołu, by styl komunikacji w podległej mu jednostce sprzyjał motywacji? O tym piszemy w odrębnym artykule, dotyczącym motywującej komunikacji menedżerskiej.

Jak wyzwalać motywację wewnętrzną podwładnych:

  1. Nie zmuszaj zamiłowanego finansisty do opracowania multimedialnej prezentacji pomysłu marketingowego. Ani introwertyka do jej wygłoszenia przed stu osobami. Dobieraj zadania do zainteresowań, ale także osobowości. Ale nie popadaj w przesadę - dawanie zawsze tych samych zadań tym samym pracownikom obniża motywację, a zwiększa znudzenie i rutynę. 
  2. Pamiętaj, że motywacja wyzwala się tylko w odpowiednim środowisku. Zwiększyć ją można tylko w firmie o otwartej, pozytywnej i sprzyjającej inicjatywie kulturze organizacyjnej. 
  3. Ryba psuje się od głowy. Pozbawiony motywacji szef nie wyzwoli jej u podwładnych. Nie znaczy to, że musi on tryskać naokoło energią. Ale jego działanie musi być przykładem dla innych. W przeciwnym razie jego motywacyjne zabiegi nie będą wiarygodne - zabraknie im integralności.
  4. Motywacji sprzyjają wyzwania stawiane pracownikom. Nie mogą być za małe, ale nie mogą też przytłaczać. Szefa sprzedaży prawdopodobnie nie zmotywuje ani cel określony jako "zwiększyć sprzedaż o 0.05 procenta rocznie", ani taki, który nakazuje potroić obroty w ciągu miesiąca.
  5. Jeśli dajesz komuś zadanie, wytłumacz mu, po co ma je zrobić, jak jego wysiłek wpłynie na działanie firmy czy działu. Nikt nie lubi wspinać się na szczyt, nie wiedząc, co na nim będzie. Albo - co gorsza - nie wiedząc, czy to na pewno właściwa góra. 
  6. Inwestuj swój czas w budowanie relacji międzyludzkich. Źle się pracuje w firmie, w której człowiek jest tylko narzędziem realizacji celu i pozycją w kosztorysie.


Artykuł przygotowany przez firmę Training Partners