Najwięcej pracy dla przedstawicieli medycznych


Rynek farmaceutyczny wciąż najczęściej oferuje zatrudnienie przedstawicielom medycznym. Na tym stanowisku okołomedyczne wykształcenie jest zazwyczaj dodatkowym atutem. Ale farmaceuci, którzy nie chcą zajmować się sprzedażą czy dystrybucją, też nie mają się czego obawiać.

Gdzie absolwentom farmacji najłatwiej dziś o pracę: w aptece, jako przedstawiciel medyczny, w obszarze badawczym?

Agnieszka Skoroszewska-Zdziech, Kierownik Pionu Zasobów Ludzkich i Administracji firmy farmaceutycznej Adamed: Co roku w Polsce przybywa około 1200 magistrów farmacji. Jednocześnie rośnie liczba potencjalnych miejsc zatrudnienia dla absolwentów tego kierunku.

Marzeniem wielu młodych farmaceutów jest zawód analityka medycznego, który obejmuje bardzo specjalistyczne profile pracy laboratoryjnej (analitykę, biochemię kliniczną, mikrobiologię i wiele, wiele innych). Takie stanowisko, to duży prestiż społeczny i często także duże pieniądze. Niełatwo jest zdobyć taką posadę - jest ona wyzwaniem dla najlepszych.

Podstawą zatrudnienia w firmach farmaceutycznych prowadzących badania jest odpowiednie wykształcenie. Obecnie na rynku pracy najbardziej poszukiwani są absolwenci z wiedzą akademicką, poszerzoną o podstawy produkcji przemysłowej, analizy, rejestracji i dystrybucji leków. To zapotrzebowanie jest w dużej mierze wynikiem dynamicznego rozwoju polskich firm farmaceutycznych, które stale poszukują specjalistów ds. produkcji, rozwoju oraz badań nad nowymi lekami. Nierzadko farmaceuta sprawuje nadzór nad prawidłową produkcją preparatów. Taka praca jest z pewnością prestiżowa, dochodowa i gwarantuje zdobycie doskonałego doświadczenia.

Farmaceuci są także zatrudniani w placówkach naukowo-badawczych, stacjach sanitarno-epidemiologicznych oraz aptekach. Tutaj o pracę jest łatwiej.

Wiele ofert pracy w branży farmaceutycznej dotyczy stanowiska przedstawiciela medycznego. Do tego niekoniecznie trzeba mieć ukończone studia medyczne. Jakie pozasprzedażowe stanowiska czekają na absolwentów farmacji?

Stanowisko przedstawiciela medycznego, często mylnie utożsamiane ze stanowiskiem handlowca, jest bardzo odpowiedzialną funkcją w każdej firmie farmaceutycznej. Stanowi bowiem łącznik pomiędzy lekarzem starającym się najlepiej wedle swojej wiedzy zadbać o zdrowie pacjenta, a producentem oferującym nowoczesne rozwiązania farmakologiczne. Oczywiście, lekarz powinien z własnej inicjatywy poszukiwać innowacyjnych produktów i rozwiązań medycznych. Zdajemy sobie jednak sprawę z tego, że nie zawsze jest to możliwe. Dlatego jako firma produkująca oraz prowadząca badania nad innowacyjnymi lekami, mamy wręcz obowiązek informowania o alternatywnych produktach, zwłaszcza jeśli są one tańsze i równie dobre jak ich zachodnie odpowiedniki.

Praca w aptece to dla wielu nie jest szczyt marzeń: chcieliby zająć się pracą laboratoryjną. Jakie mają na to szanse w Polsce? Jak ocenia Pani ich szanse na pracę naukową, prowadzenie badań nad nowymi lekami?

Marzenia o pracy laboratoryjnej jak najbardziej można spełniać w kraju, w dodatku w rodzimych firmach. Na przykładzie Adamedu mogę powiedzieć, że coraz więcej polskich firm farmaceutycznych inwestuje w nowoczesne laboratoria i poszukuje niestandardowych rozwiązań. Wydaje mi się, że dla wielu absolwentów farmacji jest to duża szansa na uczestniczenie w procesie powstawania polskich, innowacyjnych leków. Przemysł farmaceutyczny stale się rozwija, co stwarza nie tylko ogromne możliwości pozyskiwania nowych leków i rozwiązań medycznych, ale także daje miejsca pracy. Myślę, że osoby decydujące się na studia farmaceutyczne mogą być spokojne o zatrudnienie.

Wiele branż narzeka na odpływ młodych specjalistów. Czy podobne zjawisko może też grozić branży farmaceutycznej?

Wyjazdy zarobkowe pracowników sektora medycznego rzeczywiście są zauważalne na rynku pracy. Dotyczy to głównie niektórych specjalności takich, jak na przykład anestezjologia. Jeśli chodzi o farmaceutów, odsetek osób starających się w 2005 roku o uznanie ich kwalifikacji zawodowych za granicą nie wynosił nawet 1%. To wydaje się potwierdzać tezę, że farmaceuta jest zawodem z przyszłością. Wydaje mi się, że polscy farmaceuci nie chcą wyjeżdżać, bo nie widzą takiej potrzeby.

rozmawiała Iza Zbonikowska