Praca w marketingu i reklamie
"Agencja to szaleństwo terminów na już i burz mózgów, współpraca z ludźmi z show-biznesu, czasem dyspozycyjność po godzinach i w weekend, ale przede wszystkim satysfakcja z pracy, gdy zobaczy się jej efekty na mieście" - mówi o pracy w marketingu Magdalena Czaja Prezes Zarządu, San Markos Republika Dobrej Marki.
Jakich pracowników poszukują agencje reklamowe?
Magdalena Czaja Prezes Zarządu, San Markos Republika Dobrej Marki: Wymagania różnią się w zależności od tego, który dział agencji prowadzi rekrutację. Wszyscy pracownicy agencji reklamowej w czasie pracy nad marką czy produktem stają się partnerem i doradcą klienta. Dotyczy to zarówno codziennej komunikacji, zagadnień strategii komunikacji, pozycjonowania, jak i kreacji.
Umiejętne odczytywanie potrzeb konsumenta to cecha tak samo wysoce pożądana w przypadku accounta, grafika czy stratega. Są jednak działy, gdzie większe znaczenie ma osobowość, i takie, gdzie bardziej liczy się doświadczenie. Jeśli poszukiwana jest osoba do działu obsługi klienta, najważniejszymi czynnikami wyboru są predyspozycje psychiczne.
Jeśli chodzi o wykształcenie, to do tego działu trafiają osoby po bardzo różnych kierunkach, ale najczęściej po socjologii, psychologii i kierunkach związanych z marketingiem. Dział
kreacji wymaga bardziej określonych umiejętności zawodowych: doświadczenia w branży i np. ukończonych studiów plastycznych czy dziennikarstwa.
Czym się różni praca w dziale marketingu po stronie klienta od pracy w agencji reklamowej?
Obie strony jednakowo odpowiadają za sukces powierzonej im marki, chociaż każda w innym zakresie. Najczęściej wymieniane różnice to zaangażowanie po stronie jednej marki
– w przypadku zatrudnienia w dziale marketingu, podczas gdy praca w agencji oznacza kontakt z wieloma brandami jednocześnie. W agencji wymaga się ogromnej elastyczności
i otwartości umysłu na nową wiedzę przy pracy nad każdą nową marką czy produktem. Agencja to szaleństwo terminów "na już" i burz mózgów, współpraca z ludźmi z show-biznesu, czasem dyspozycyjność po godzinach i w weekend, ale przede wszystkim satysfakcja z pracy, gdy zobaczy się jej efekty "na mieście".
Praca po stronie klienta daje z pewnością większy komfort skupienia się na jednej branży i możliwość wyspecjalizowania się. Daje szansę na poczucie dumy, gdy zostanie się autorem sukcesu marki.
Warto wspomnieć, iż jeszcze do niedawna branża bardzo wyraźnie dzieliła się na tzw. agencje sieciowe (oddziały międzynarodowych agencji) i niesieciowe (lokalne). Agencje sieciowe obsługiwały międzynarodowe przedsięwzięcia o dużym budżecie, a większość polskich – zajmowała się przedsięwzięciami raczej nisko budżetowymi. Obecnie różnice te niemal zupełnie się zatarły. Coraz częściej klienci lepiej oceniają współpracę z agencjami polskimi. Przykładem może być zajęcie przez San Markos pierwszego miejsca w Polsce w badaniu satysfakcji klientów z pracy agencji reklamowej (Smile Check 2007). W badaniu udział brały najbardziej liczące się na rynku agencje, a najlepiej oceniona agencja sieciowa zajęła dopiero siódme miejsce.
Pod względem specjalizacji dalej obowiązuje bardzo ogólny podział na agencje full-service (czyli zajmujące się wszystkim), BTL (specjalizujące się w działaniach związanych z narzędziami reklamy pozamedialnej) i interaktywne (specjalizujące się w narzędziach związanych z Internetem i multimediami).
Jak wygląda przepływ klientów między agencjami?
Klienci zmieniają agencję, tak jak każdy z nas zmienia marki, z których korzysta, i jest to zjawisko normalne. Zazwyczaj agencje wybierane są w drodze przetargów. Nierzadko nawet bardzo zadowolone ze współpracy firmy organizują przetargi np. ze względu na obowiązujące w firmie procedury. Coraz częściej jednakże firmy są związane z jedną agencją przez kilka lat, również dlatego, że coraz częściej przejmują one rolę zewnętrznego działu marketingu klienta. Zmiana takiego partnera wiąże się z koniecznością przekazania całej wiedzy i doświadczenia nowemu podmiotowi, co oczywiście wymaga dużo pracy i nie daje pewności sukcesu.
Po drugie, wielu klientów zrozumiało, że ciągła zmiana agencji stwarza zagrożenie "rozmycia" się wizji i strategii marki. A po trzecie, marketerzy coraz bardziej doceniają wypracowane kontakty międzyludzkie.
Jak wygląda droga awansu w agencji, począwszy od najniższego stanowiska? Czy praca w agencji może być traktowana jako wstęp do dalszej kariery?
Wszystko zależy od specyfiki agencji. Nasza firma to przykład, że takie możliwości są. Kluczowe dzisiaj osoby zarządzające firmą i jej działami zaczynały pod koniec lat 90. od niskich stanowisk w strukturach agencji. Dzisiaj są partnerami agencji i świat reklamowy nie ma dla nich tajemnic. Na rynku panuje opinia, że w agencji nie da się pracować
długo – ale to raczej tylko mit. Coraz więcej osób ma kilkunastoletnie doświadczenie w jednej lub w dwóch agencjach... Na świecie pracownicy agencji to nierzadko osoby po 50. To
jest najlepszy dowód na to, że reklamę można pokochać na lata...
Odpowiadała: Magdalena Czaja Prezes Zarządu, San Markos Republika Dobrej Marki
Rozmawiała: Małgorzata Jaworska
