Urzędnik - starszy inspektor w wydziale polityki społecznej

2002-05-30

Czasem nawet nie mamy chwili oddechu – mówi Agnieszka Bernaś, starszy inspektor w Wydziale Polityki Społecznej Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego.

Ludzie i dokumenty

Agnieszka Bernaś Zajmuję się między innymi przygotowywaniem projektów decyzji statusu zakładu pracy chronionej tym przedsiębiorstwom, które zatrudniając osoby niepełnosprawne chciałyby korzystać z przywilejów (np. podatkowych), jakie taki status daje.

Przede wszystkim zajmuje się jednak zajmuje się orzecznictwem niepełnosprawności, to znaczy uczestniczę w pracy powiatowych zespołów do spraw orzekania o stopniu niepełnosprawności. To również oznacza czasem wyjazdy, ale przede wszystkim jest to robota „papierkowa”, sprawozdawczość. – Dzięki temu, że mam różne zadania, unikam monotonii, tak często towarzyszącej pracy w administracji – cieszy się Agnieszka Bernaś.

Trochę socjologii mam…

Praca w administracji nie była tym, o czym pani Agnieszka marzyła od lat. Studiowała socjologię na UMCS w Lublinie i planowała pracować w tym zawodzie. Okazało się jednak, że znaleźć pracę było trudno, więc skończyła podyplomowe studia administracyjne na Uniwersytecie Warszawskim. Już w połowie studiów podjęła pracę w Urzędzie Wojewódzkim, ale nie oznacza to, iż edukację ma już zakończoną. – O wiele lepiej być urzędnikiem po Krajowej Szkole Administracji Publicznej – ma się większą wiedzę, umiejętności, a przede wszystkim pewność zatrudnienia i większe wynagrodzenie.

- Teraz nie żałuję, że nie jestem socjologiem. Zresztą, praca w Wydziale Polityki Społecznej trochę się z tą profesją wiąże. Spotykam się z ludźmi, ich problemami, które często są problemami nie tylko jednostek, ale i całego społeczeństwa – mówi Agnieszka Bernaś.

Osoba, która chciałaby pracować w administracji, musi być przede wszystkim systematyczna. Pracy z dokumentami nie da się tu uniknąć. Podobnie zresztą jak pracy w z ludźmi. Trzeba mieć do nich pozytywne nastawienie, być życzliwym, otwartym, komunikatywnym i chętnym do pomocy. Przez ostatnie kilkadziesiąt lat utrwalał się stereotyp urzędniczki, która głównie zajmuje się piciem herbaty i pogaduszkami z koleżankami. Teraz to się zmienia - już od dłuższego czasu kładziony jest nacisk na profesjonalną obsługę petenta, czyli klienta urzędu. – Oprócz tych cech osobowościowych ważna jest znajomość zasad funkcjonowanie administracji publicznej – przypomina Agnieszka Bernaś – Dobrze znać też prawo administracyjne. Jego podstawy nie są trudne ani skomplikowane, a ich znajomość bardzo pomaga i w samej pracy, i podczas rekrutacji.

Stabilność zamiast basenu

Rekrutacja do pracy w administracji określona jest przepisami prawa, ale coraz bardziej przypomina tę, która prowadzona jest do instytucji komercyjnych. Kandydaci wysyłają cv i list motywacyjny, przechodzą rozmowę kwalifikacyjną. Tym, czego nie wymagają firmy komercyjne, jest oświadczenie kandydata o niekaralności za przestępstwa umyślne i o korzystaniu z pełni praw publicznych. Niestety, profity z takiej pracy często są mniejsze niż te osiągane w firmach. – Poza nagrodami za pracę i świadczeniami z funduszu socjalnego nie możemy liczyć na takie dodatki, jak karnet na basen czy obiady firmowe – mówi Agnieszka Bernaś – Z drugiej jednak strony mamy większą pewność zatrudnienia, bardziej przewidywalny czas pracy.

 

 praca, oferty pracySprawdź oferty pracy dla Starszego inspektora