Kariera
Służby publiczne
Osób zaraz po studiach, bez doświadczenia, sektor publiczny nie kusi wysokimi zarobkami. Chętnych do pracy jednak nie brakuje. Nie tylko ze względu na stabilność zatrudnienia, ale również możliwości rozwoju i zdobycia sporego doświadczenia – przynajmniej w niektórych jednostkach administracji.
W sektorze rządowym i samorządowym potrzeba specjalistów. Wystarczy spojrzeć na wymagania stawiane kandydatom na stanowiska najczęściej oferowane na www.pracuj.pl w pierwszym kwartale 2007 r. Wyższe wykształcenie, doświadczenie, znajomość języków obcych, znajomość różnych ustaw, studia podyplomowe i wiedza o Unii Europejskiej jako dodatkowy atut plus szereg umiejętności miękkich...
Urzędy coraz częściej poszukują osób z konkretnym wykształceniem i określonymi kompetencjami. Potrzeba np. specjalistów z dziedziny IT czy osób zajmujących się pozyskiwaniem funduszy europejskich.
Sytuacja zawodowa w dużym stopniu zależy też od tego, czy ma się status pracownika czy urzędnika służby cywilnej. Tytuł urzędnika uzyskuje się poprzez mianowanie. Aby przystąpić do postępowania kwalifikacyjnego, należy posiadać wyższe wykształcenie, znać języki obce oraz mieć co najmniej dwuletnie doświadczenie w służbie cywilnej. Na mianowanie mogą także liczyć absolwenci Krajowej Szkoły Administracji Publicznej.
Zarobki w administracji – przynajmniej w przypadku pracowników służby cywilnej – nie należą do najwyższych. Często za to praca w tym sektorze to gwarancja zdobycia bardzo rozległego doświadczenia i szansa na ciekawe szkolenia, którymi urzędy starają się przyciągnąć specjalistów. Wartość tego doświadczenia i wiedzy doceniają pracodawcy z sektora prywatnego i niejednokrotnie zabiegają o pozyskanie pracowników służby publicznej.
Pracownik administracji publicznej to przyszłościowy zawód?
Dr Marcin Zawicki, dyrektor Małopolskiej Szkoły Administracji Publicznej Akademii Ekonomicznej w Krakowie: Perspektywa pracy w urzędach administracji publicznej jest bardzo atrakcyjna. W małych miejscowościach sektor publiczny jest znaczącym pracodawcą, chętnie wybieranym m.in. ze względu na stabilność zatrudnienia. W dużych miastach stwarza natomiast poważne możliwości rozwoju zawodowego. Pogląd, że administracja to sektor sztywny, hermetyczny, nieelastyczny, to moim zdaniem mit. Praca tu może być twórcza, kreatywna, stwarza szanse na zaangażowanie w duże projekty. Szczególnie jest to widoczne w administracji samorządowej.
Komu dziś łatwiej dostać pracę w służbach publicznych: absolwentowi administracji czy specjaliście w jakiejś wąskiej dziedzinie?
Absolwenci kierunków "Gospodarka i administracja publiczna" oraz "Administracja" mają wiele możliwości zawodowych i ich zainteresowanie pracą w administracji publicznej określiłbym jako umiarkowane.
Administracja potrzebuje specjalistów różnych dziedzin. Na pewno jest to sektor, który charakteryzuje się merytorycznie stabilną specyfiką pracy, tzn. pewne kwalifikacje i wiedza są zawsze bezwzględnie potrzebne (prawo, ekonomia, zarządzanie). Jednocześnie stosuje innowacyjne rozwiązania, praca w administracji często polega na działaniach wybitnie kreatywnych. Specyfiką sektora publicznego jest podejmowanie bardzo złożonych i strategicznych problemów i w najbliższym czasie liczyć się będzie integrowanie wielu dziedzin wiedzy: rozległej wiedzy prawniczej, ekonomicznej, menadżerskiej z szeregiem miękkich umiejętności.
Potrzebni będą kreatorzy nowych rozwiązań, wszechstronni menadżerowie. Podobnie jak specjaliści w dziedzinie IT. Sektor publiczny będzie musiał zmierzyć się z zadaniem wprowadzenia e-administracji. Myślę też, że polska służba publiczna cierpi na deficyt osób z wykształceniem ekonomicznym oraz z dziedziny zarządzania.
Wynagrodzenia w służbie publicznej mogą zniechęcić młodych ludzi do planowania kariery tym sektorze. Również doświadczeni eksperci mogą liczyć na wyższe zarobki w biznesie. Wzrost płac w sektorze publicznym jest realny?
Polityka wynagrodzeń jest oczywiście związana z kwestiami budżetu państwa. Widać tu różnice między administracją rządową a samorządami terytorialnymi. Sposobem na konkurowanie z biznesem o pracowników jest przyciąganie absolwentów, którzy nie mają wygórowanych żądań finansowych. Ekspertom częściej oferuje się elastyczne formy zatrudnienia. Ale chcę też zaznaczyć, że na pewnym szczeblu zarobki w administracji wcale nie są takie złe, jak się powszechnie uważa.
Administracja zatrudnia coraz więcej młodych ludzi. Czy w takim razie za kilka lat będzie można mówić o nowej jakości w polskiej służbie publicznej?
Absolutnie tak. Kiedy w 1999 r. wprowadzono reformę administracyjną, struktury były budowane od podstaw, zatrudniano osoby prosto po studiach. Uważam, że wówczas utworzone Urzędy Marszałkowskie są dziś jednym z najsilniejszych, najdynamiczniejszych szczebli w administracji, gdzie pracują relatywnie młodzi ludzie. W najbliższym czasie tendencja ta utrwali się. W związku wdrażaniem programów operacyjnych w latach 2007-2013, każdy z Urzędów Marszałkowskich zwiększy zatrudnienie o ok. 200-300 osób.
Na ile praca w administracji stwarza możliwości rozwoju?
Praca w administracji publicznej wymaga cierpliwości i strategicznego podejścia do własnej kariery. Tu trudno liczyć na awans w rok czy dwa, jak ma to często miejsce w biznesie. Jeszcze kilka lat temu myślenie o własnej karierze w perspektywie 5 lat było czymś realnym, dziś 5 lat to dla młodych ludzi często zbyt odległy czas, są otwarci na szybkie kariery. Tymczasem praca w administracji to też misja.
Ścieżka kariery w administracji publicznej jest bardzo przejrzysta i dłuższa niż w sektorze prywatnym. Często jest tak, że urzędnicy nabywają doświadczenie w administracji i odchodzą do sektora prywatnego. To na pewno osłabia siłę administracji, ale oznacza też, że to doświadczenie jest cenne i przydaje się na rynku, choćby pewne uporządkowanie wiedzy w kwestiach prawnych.
Inną możliwością rozwoju dla osób związanych z administracją jest współpraca z uczelniami, firmami doradczymi jako ekspert w danej dziedzinie. Możliwy jest też awans ze szczebla administracji do polityki, co z perspektywy funkcjonowania państwa jest bardzo dobrą praktyką.
rozmawiała Iza Zbonikowska
