Specjalista ds. telekomunikacji - główny specjalista w pionie multimediów
- Sama technika nie może stworzyć produktu w oderwaniu od rynku i wiedzy marketingowej – mówi Błażej Ciesielski, główny specjalista w Pionie Multimediów Departamentu Dostępu do Internetu Telekomunikacji Polskiej S.A.
Nieustanna kooperacja
- Obecnie pełnię stanowisko kierownika produktu szerokopasmowego Neostrada – mówi Błażej Ciesielski. – Zajmuję się produktami szerokopasmowymi Neostrada i Neostrada Plus, strategią rozwoju tych produktów, wprowadzaniem nowych produktów na rynek, analizą rynku, prowadzeniem badań marketingowych, współpracą z pionami technicznymi przy wdrażaniu i utrzymaniu produktu, współpracą z jednostkami informatycznymi przy wprowadzaniu cennika do systemów billingowych – a więc ogólnie rozwojem produktu.
Walka o klienta
Błażej Ciesielski nawet po studiach nie rezygnował z dodatkowej edukacji. - Studiowałem elektronikę i telekomunikację na Politechnice Poznańskiej – mówi. – Po skończeniu tych studiów naturalną koleją rzeczy zacząłem pracę w telekomunikacji. Początkowo pracowałem jako inżynier od spraw typowo technicznych. Równolegle skończyłem podyplomowo informatykę. Potem przyszedł czas na marketing: ponieważ te zagadnienia stawały się coraz bardziej potrzebne, rozpocząłem studia podyplomowe z zarządzania i marketingu. W międzyczasie firma zmieniała się, z firmy technicznej stawała się coraz bardziej firmą marketingową, zgodnie z ogólnymi trendami walki o klienta.
Początkowo Błażej Ciesielski pracował nad wdrażaniem usług internetowych w rodzinnym Koninie. Kaliber zadań stopniowo się zwiększał. – Miałem możliwość pracy przy różnych projektach związanych z zaspokajaniem potrzeb klienta. W 2001 roku pojawił się projekt wdrożenia usługi Neostrada, w którym brałem udział jako specjalista do spraw po części marketingowych, po części technicznych. Po zakończeniu projektu dostałem propozycję pozostania w Warszawie – opowiada. W ten sposób dotarł do obecnego stanowiska.
Technika + marketing
Specjaliści z zakresu telekomunikacji i informatyki stanowią jedną grupę pracowników, druga – to fachowcy z innych dziedzin, np. marketingu czy prawa. Różne są wobec nich wymagania. – W pionie, w którym ja pracuję, czyli w pionie marketingowym, w głównej mierze liczy się wiedza marketingowa i pełna znajomość rynku telekomunikacyjnego. Jeśli ktoś nie ma wykształcenia telekomunikacyjnego, to jeszcze nic nie znaczy – opowiada Błażej Ciesielski. Osoby, które kończą studia z marketingu i zarządzania i korzystają świadomie z komórki, telefonu, interesują się Internetem mają szansę na zatrudnienie w firmie telekomunikacyjnej. Głębsza wiedza przychodzi później, po wdrożeniu się pracownika. Konieczne jest jednak pełne zaangażowanie, ciągłe doskonalenie, zdobywanie wiedzy. – Jeśli chodzi o piony typowo techniczne, to oczywiście preferowana jest techniczna wiedza telekomunikacyjna – mówi Błażej Ciesielski. – W pionie technicznym potrzebna jest specjalistyczna wiedza i to wymaga specjalistycznych szkoleń obsługi urządzeń, systemów informatycznych. Jednak znajomość marketingu także się przydaje. Ludzie, którzy są inżynierami i specjalizują się w internecie czy systemach teletransmisyjnych, zazwyczaj robią również dodatkowe fakultety, studia podyplomowe czy MBA, żeby dokształcić się i zdobyć wiedzę także z innych dziedzin.
| | Sprawdź oferty pracy dla Specjalisty ds. telekomunikacji |
Błażej Ciesielski podkreśla, że podstawą wszystkich działań jest kooperacja. – Wszystkie piony techniczne i marketingowe współpracują ze sobą, nie istnieją w oderwaniu – mówi. – Bardzo często wspólnie spotykamy się w tzw. grupach projektowych, gdzie razem pracujemy nad stworzeniem nowego produktu i przekazujemy inżynierom naszą wiedzę marketingową związaną z danym produktem. Wtedy o wiele łatwiej rozwijać taki produkt. Sama technika nie może stworzyć produktu w oderwaniu od rynku i wiedzy marketingowej.
Bagaż doświadczeń
Rynek telekomunikacyjny coraz bardziej się centralizuje: ogólnopolskie centra zarządzania znajdują się w największych miastach – głównie w Warszawie – a po całym kraju rozsiana jest jedynie rozbudowana sieć usługowa. Szansę na dobrą pracę mają Ci najlepsi, którzy już na studiach dbają o swoje kwalifikacje. - Polecałbym uzupełnienie studiów telekomunikacyjnych studiami marketingowymi. Technika bardzo mocno się centralizuje, nie jest potrzebna duża liczba osób, które zajmują się wyłącznie zagadnieniami technicznymi. Coraz szybciej rozwijają się usługi i potrzebni są ludzie posiadający wiedzę telekomunikacyjną popartą wiedzą marketingową. Taka mieszanka pozwala zdobyć przewagę nad innymi. W tym momencie także dyplom MBA daje bardzo szerokie możliwości – mówi Błażej Ciesielski. – Bardzo ważne jest także, aby swobodnie posługiwać się językiem angielskim. To jest podstawa, tak samo, jak korzystanie z komputera, z podstawowych programów jak Word, Excel, PowerPoint. Wszystkie praktyki i staże są na pewno plusem. Trzeba przyjść z pewnym bagażem umiejętności i doświadczenia, aby później móc rzucić się w wir pracy.
| | Sprawdź oferty pracy dla Specjalisty ds. telekomunikacji |
