Ekspert Profeo: Tomasz Majer o pracy w finansach


O pracy w finansach i możliwościach, jakie oferuje w tej branży internet opowiada Tomasz Majer, ekspert Profeo.

praca, oferty pracy

Aleksandra Świetliczko: W jakiej branży skupia się Pana aktywność zawodowa i jaka jest jej specyfika na polskim rynku?

Tomasz Majer, Dyrektor ds Rozwoju i Sprzedaży, Feniks Finanse Sp. z o.o., Ekspert Profeo z dziedziny Finansów i Ekonomii: Moja aktywność zawodowa to branża finansów osobistych, w szczególności zaś kredytów mieszkaniowych. Jest to praca wymagająca dobrego kontaktu z klientem oraz doskonałego przygotowania merytorycznego. Odpowiadam za jedne z najważniejszych decyzji w życiu moich klientów, za związanie się z instytucją finansową na kilkadziesiąt lat, za ich wymarzony dom, za oszczędności – dlatego nie ma miejsca na popełnienie błędu.

W Polsce branża doradztwa finansowego istnieje od kilku lat. Perspektywa sporych zarobków oraz pozorna łatwość w obsłudze klientów sprawiły, że działają w niej obecnie osoby bez odpowiednich predyspozycji, przygotowania czy też pozbawione etyki zawodowej. Dlatego też branża doradztwa jest bardzo często mylona ze sprzedażą, gdzie dodatkowo klienci spotykają się z brakiem kompetencji czy arogancją. W takiej sytuacji klientom trudno zrozumieć, że doradca działa w ich interesie a nie swoim, bo faktycznie nie każdy doradca działa na rzecz swojego klienta.

W krajach rozwiniętych doradca ma podobny poziom zaufania publicznego co prawnik czy lekarz. Do takiego stanu rynek w Polsce musi dojrzeć, stanie się tak również dzięki kryzysowi, który wyeliminuje przypadkowe osoby z zawodu, a przez to podniesie prestiż całej branży. Reklamy zostaną zastąpione referencjami, a klienci zamiast do korporacji, będą zgłaszać się do indywidualnych, poleconych doradców.

Branżę doradztwa kredytowego wybrałem przede wszystkim z chęci pomocy klientom.  Na drugim miejscu są zarobki. Nie ma nic bardziej przyjemnego jak dobry zarobek za doskonale wykonaną pracę. Trzecia to prestiż. Autorytet, który buduję ciężką pracą, procentuje rekomendacjami. O to, że klienci będą mnie polecali swoim najbliższym jestem spokojny. Więżę, iż ja również mogę w każdej chwili liczyć na pomoc ze strony osób, którym sam pomogłem. Na ostatnim miejscu znajduje się profil mojego wykształcenia, który chociaż w pełni zbieżny z zawodem, miał najmniejsze znaczenie przy jego wyborze.

Jakie możliwości widzi Pan dla swojej branży w Internecie?

W chwili obecnej, w czasie kryzysu ekonomicznego, coraz trudniej o usługi finansowe na profesjonalnym poziomie. Klienci, nierzadko rozczarowani obsługą ze strony banków lub innych instytucji finansowych, poszukują alternatywnych możliwości doradztwa lub też coraz częściej po prostu poszukują pomocy.

Ogłoszenia medialne w każdej formie, a w szczególności ich zawsze obiecująca treść przestają działać na coraz bardziej zdesperowanych klientów sektora finansów. Aktualnie klienci znacznie częściej niż dotychczas podejmują decyzje na podstawie opinii swoich znajomych lub też opinii osób postronnych, o które to najłatwiej w Internecie.

Dla branży niezależnych doradców finansowych, bazujących na referencjach i rekomendacjach, Internet stanowi niezastąpione narzędzie. To właśnie na podstawie marketingu szeptanego, tak rozpowszechnionego na forach i portalach społecznościowych profesjonalni doradcy finansowi (w szczególności zaś doradcy kredytowi) mogą w czasach kryzysu pozyskiwać klientów. Dobra firma i dobry doradca nie muszą się reklamować, zrobią to za nich zadowoleni klienci, którzy swoje opinie przedstawiają właśnie w Internecie.

W jaki sposób korzysta Pan z funkcjonalności, jakie oferuje serwis społecznościowy (rozwijanie sieci kontaktów, zawieranie nowych znajomości, otrzymywanie zleceń)?

Portale społecznościowe to oczywiście źródło kontaktów. Raczej nie zawieram nowych znajomości, bardziej traktuję je jako dobry sposób na podtrzymanie już istniejących. Portale społecznościowe to także możliwość, aby działania firmy czy też poszczególnych osób, były znane w szerszym gronie.

 Jest to także sposób na wymianę poglądów, doświadczeń lub opinii na tematy zawodowe z osobami reprezentującymi podobną branżę. Niejednokrotnie spotykałem się z także pytaniami z zakresu mojej działalności, dlatego portale społecznościowe uważam za dobre miejsce do pomocy klientom.


Czy przegląda Pan profile osób, z którymi jest Pan umówiony na spotkanie (lub jeśli nie, to w jaki sposób traktuje Pan profile i kontakty dostępne w serwisach społecznościowych - bardziej biznesowo, czy też jako prywatna bazę kontaktów)?
 
Serwisy społecznościowe mają różne przeznaczenie, nie sposób ogólnie określić do czego są przeze mnie wykorzystywane. Zazwyczaj użytkuję portale o charakterze biznesowym. W takim przypadku staram się przedstawić wyłącznie zawodowy profil mojej  osoby i takich też profilów innych osób w nich wyszukuję. Odbywa się to po spotkaniach biznesowych lub rozmowach rekrutacyjnych z kandydatami. Nigdy przed, gdyż mógłbym zasugerować się jakimś faktem jeszcze przed rozmową z konkretną osobą, co zadziałałoby na szkodę dla obu stron.

W serwisach poszukuję dodatkowych informacji, które mogą dopomóc mi w podjęciu właściwej decyzji w kontekście danej osoby. Ważne jest dla mnie nie tylko to, co określona osoba ma wpisane w profilu, ale również czy udziela się w dyskusjach oraz na jakim poziomie są to wypowiedzi.

Czym jest dla Pana wizerunek w Internecie (czy buduje go Pan w jakimś określonym celu, jakie zadania powinien spełniać według Pana)?

Wizerunek w Internecie traktuję jako wizytówkę mojej działalności. Obecność w sieci oraz pozytywne opinie to najlepsza rekomendacja dla mnie oraz dla mojej firmy. Dużą uwagę zwracam również na strony internetowe moich obecnych lub potencjalnych partnerów biznesowych, a także na opinie o ich działalności jakie są dostępne.

Swój wizerunek buduję, aby przedstawić swoje usługi na szerszym forum, zyskać większą wiarygodność w ocenie partnerów biznesowych, a także ułatwić kontakt ze mną zainteresowanym.