Dyrektor ds. personalnych - bankowość

2004-10-13

- Na stres wywołany pracą najlepszym sposobem jest gra na gitarze i jazda na skuterze – twierdzi Wojciech Lorenc, dyrektor działu personalnego w banku Pekao S.A.

Niekończąca się praca

Wojciech Lorenc Wojciech Lorenc od pięciu lat kieruje działem HR w jednym z największych polskich banków – Pekao S.A. - Do mnie, jako dyrektora, należy koordynacja działań naszego działu zasobów ludzkich. To około 140 osób, z których 60 pracuje w centrali w Warszawie, a 80 – w oddziałach terenowych banku. To dużo, ale nie można się temu dziwić – w naszych placówkach zatrudnionych jest ponad 17 tysięcy pracowników.

Zatrudnieni w tym dziale zajmują się przede wszystkim trzema obszarami działania: administracją kadrową, selekcją i rekrutacją wewnętrzną i zewnętrzną oraz szkoleniami. Część pracowników zajmuje się prowadzeniem sesji assessment centre, podczas których sprawdzamy predyspozycje kandydatów do pracy na danym stanowisku. Wśród asesorów są psychologowie i socjologowie, ale również ludzie z biznesu – wyróżniający się pracownicy z naszego przedsiębiorstwa, którzy mogą oceniać potencjał innych.

Korzystamy z naszych zasobów

Najlepsi pracownicy w banku mają również szansę na inną drogę rozwoju zawodowego - mogą pracować w dziale szkoleń. - Oczywiście nie wystarczy sama wiedza, potrzebne są jeszcze umiejętności przekazywania jej – mówi Wojciech Lorenc –. Stworzyliśmy spośród naszych pracowników grupę trenerów. Oprócz nich pracują tam również kadrowcy, osoby, które planują szkolenia, oceniają ich skuteczność, zajmują się ich organizacją.

- W banku działa specjalny system informatyczny, obsługujący wszystkich pracowników. Do jego obsługi i pracy przy typowo kadrowo-płacowych zagadnieniach również potrzebujemy pracowników, i to młodych, potrafiących szybko się uczyć – wylicza Wojciech Lorenc – Nie takich stereotypowych "kadrowców" czy "administratorów kadrowych", ale osoby, które nie dość, że znają się na zagadnieniach związanych z tą tematyką (przede wszystkim – prawem pracy ), to jeszcze mają zacięcie informatyczne.

Trzeba też pamiętać o wydziałach kadr w oddziałach terenowych banku. W każdym z nich pracuje jeden czy dwóch absolwentów, którzy nabywają doświadczenie i mają szansę na dalszą pracę w tym zawodzie w Pekao SA.

 

 praca, oferty pracySprawdź oferty pracy dla Dyrektora ds. personalnych

Dbam o cały holding

- Moim zadaniem jest nie tylko koordynacja, ale i ustalanie całej strategii działania – opowiada dyrektor HR - I to nie tylko samego banku, ale i wszystkich spółek zależnych. Muszę dbać o to, żeby w ramach całej Grupy Pekao stworzyć ogólne zasady polityki kadrowej, które są spójne z założeniami .UniCredito Italiano Chodzi tu zarówno o politykę płacową, ścieżki karier, jak i ocenę pracowniczą, szkolenia, itd.

Wojciech Lorenc nie może mówić o typowym dniu pracy. - W tym samym dniu mogę mieć spotkanie ze związkami zawodowymi, zaraz potem – rozmowę z kasjerem, który jest niezadowolony, że został zwolniony, a następnie business meeting na temat budowy programu motywacyjnego, który wesprze sprzedaż produktu x. Trzeba wykazać się maksymalną elastycznością działania.

- Najtrudniejsze momenty mojej pracy to stykanie się z ludzkimi dramatami. Jako człowiek – chcę im pomóc. Jako reprezentant firmy wiem jednak, że mam ograniczone możliwości – mogę np. przyznać odprawę, zaproponować pracę na innym, niższym stanowisku, w innym mieście. Trudne są też kontakty ze związkami zawodowymi. Czasem człowiek irytuje się, jeśli słyszy, że to, co jest białe, jest czarne, albo odwrotnie. Ale póki co, przez pięć lat pracy, udało mi się tak zarządzać stosunkami pracowniczymi, że mimo 30% spadku zatrudniania w banku, nie było poważnych zaburzeń wskazujących na wielkie niezadowolenie. Ale jest to niewątpliwie stresujące i często potrzebuje odprężenia – najchętniej gram wówczas na gitarze w zespole rockowym.

Geograf na stanowisku

Dyrektor HR w Pekao S.A. doświadczenie zawodowe zdobywał zarówno w firmie konsultingowej, jak i w przedsiębiorstwie z branży FMCG. – Byłem regionalnym kierownikiem sprzedaży, a potem szefem firmy na Polskę. Wiedza tam nabyta bardzo mi pomaga, bo dowodzenie grupą sprzedawców jest jednym z trudniejszych wyzwań – trzeba utrzymać motywację, zwiększać sprzedaż, itp. – uważa Wojciech Lorenc - Ale żadna z tych prac nie ma związku z moim wykształceniem – skończyłem geografię.

- Mój przykład pokazuje, że do pracy w dziale HR nie jest konieczne wykształcenie kierunkowe – mówi dyrektor Lorenc - Inne kryteria są ważniejsze – zdolność pracy w grupie, komunikatywność, wrażliwość na innych, empatia. Wiedza oczywiście też się liczy, ale ją można zawsze nabyć. A osoby, które już zaczną pracować "w kadrach", niech pamiętają, że ta praca wymaga ciągłej gotowości do działania. I że się nigdy nie skończy. Niezależnie od tego, czy pracę przerwie się o 17 czy o 20, następnego dnia i tak spraw nie ubędzie i pojawią się zupełnie nowe, być może będzie się miało jeszcze więcej do zrobienia. To trudny zawód, ale tak ciekawy, że nie zamieniłbym się.

 

 praca, oferty pracySprawdź oferty pracy dla Dyrektora ds. personalnych