Kierownik działu technicznego - budownictwo
Największym problemem wchodzących na rynek pracy inżynierów jest brak uprawnień do kierowania budową – uważają Ewa Kuczkowska i Beata Łomicka z Działu Technicznego spółki Dromost-Płock.
Na budowie
Pracodawcy poszukują osób, które nie tylko potrafią prowadzić inwestycje, ale i mają na to niezbędne "papiery" czyli uprawnienia budowlane. Aby je zdobyć, trzeba przepracować na budowie co najmniej dwa lata. A przepracować trudno, bo pracodawcy zatrudniają osoby, które... Tak wygląda "błędne koło", które nie łatwo jest przerwać. – Najskuteczniejszym na to sposobem są praktyki lub praca w czasie studiów, wcześniejsze nawiązanie kontaktu z przyszłym pracodawcą – mówi Ewa Kuczkowska, kierownik działu technicznego.
Taką drogę wybrała Beata Łomicka: - Chociaż studia na Politechnice Warszawskiej skończyłam niedawno, to mój staż w Dromoście przekroczył już pięć lat. Dzięki temu mam możliwość spędzania pewnej części czasu pracy na budowach, a tym samym odbycie niezbędnego do zdobycia uprawnień stażu pracy. – To dla niej wielka szansa – uważa jej szefowa – Wcale nie jest powiedziane, że po zdobyciu uprawnień będzie musiała zostać kierownikiem budowy. Ale zawsze będzie miała taką możliwość.
Odliczanie czas zacząć
A ci, co nie mają uprawnień ani doświadczenia? – Nie ma co ukrywać, oni na pewno mają mniejsze szanse. Niemniej mogą podjąć pracę w swoim zawodzie – w różnych działach przedsiębiorstw związanych z budową, zajmujących się przygotowaniem produkcji, opracowywaniem kosztorysów, przygotowywaniem przetargów, negocjowaniem umów i rozliczaniem budowy lub w biurach projektowych – mówi Ewa Kuczkowska – Tam się po prostu uczą, nabierają doświadczenia, a gdy zdobędą zaufanie przełożonych, otrzymają możliwość pracy na budowie i wreszcie zaczną odliczać wymagane dwa lata. Dopiero wtedy, po zdobyciu uprawnień, będą mogli robić to, co dla wielu było najbardziej pociągające w zawodzie inżyniera – budować lub projektować.
- Nie oznacza to, że nasza praca w dziale technicznym jest mniej ciekawa – wyjaśnia Beata Łomicka – Dzisiaj cały proces produkcyjny zaczyna się od przetargu. A obecnie na rynku jest tyle firm budowlanych, że dobrze, jeśli wygra się jeden przetarg na dziesięć czy piętnaście, w których się startuje. - Ale niezależnie od wyniku przetargu trzeba za każdym razem przygotować ofertę, a w tym dokumentację kosztorysową – uzupełnia Ewa Kuczkowska - Dział techniczny Dromostu zajmuje się m.in. przygotowywaniem takich ofert. A nie jest to takie proste. Musimy wyłapywać błędy i braki w dokumentacji technicznej i kosztorysach nakładczych, których zdarza się coraz więcej. Na naszym rynku jest zbyt mało projektantów i nie są oni zbyt dokładni. Natomiast kosztorysy nakładcze są bardzo łaskawe dla inwestorów, co oczywiście naraża wykonawcę na straty. Przygotowanie kosztorysu ofertowego wymaga więc dużo wyczucia i znajomości rynku. Znajomość dokumentacji technicznej, jak i całego procesu budowlanego jest niezbędna.
| | Sprawdź oferty pracy dla Kierownika budowy |
Sama wiedza techniczna nie wystarczy
- Przygotowujemy także projekty umów, negocjujemy je z inwestorami i podwykonawcami – dodaje Beata Łomicka – Sporządzamy również harmonogramy, według których sprawdzamy zaawansowanie robót oraz terminy ich realizacji, wykonujemy tymczasowe schematy organizacji ruchu na czas budowy dróg i ulic. Do nas należy też rozliczanie budowy, między innymi rozliczenie zużycia materiałów na podstawie przyznanych limitów materiałowych oraz ilościowe wykonanie zakresu robót.
- Mimo, że nie pracujemy na placu budowy, musimy mieć wiedzę minimum taką, jaką ma kierownik budowy, tak, aby móc się z nim sprawnie porozumieć. Oprócz tego potrzebna jest znajomość prawa budowlanego i niektórych ustaw, podstaw ekonomii oraz znajomość rynku – wykonawców, dostawców, producentów – mówi kierownik działu technicznego. – Każdy pracownik działu prowadzi jednocześnie kilka inwestycji i kilka mniejszych robót, musi więc cechować się dużą rozdzielnością uwagi, aby nad wszystkim zapanować.
- Doświadczenie i wyczucie – to bardzo ważne w tej pracy, obok samej teoretycznej wiedzy "o budowaniu" – uważa Ewa Kuczkowska – Trzeba po prostu mieć intuicję. Jeśli ktoś chce działać szablonowo, szybko się zorientuje, że nie odniesie sukcesu. - Tak naprawdę najbardziej liczą się jednak: wiedza i predyspozycje. Dlatego warto czas studiów poświęcić na rozszerzanie horyzontów, poznawanie nowych technologii, uczestnictwo w różnego rodzaju warsztatach lup praktykach organizowanych przez firmy budowlane czy producentów. Umiejętność korzystania ze zdobytej wiedzy przyda się w każdej pracy.
| | Sprawdź oferty pracy dla Kierownika budowy |
