Kierownik sklepu
Bywa, że razem z innymi pracownikami rozładowujemy towar – mówi Michał Pióro, kierownik sklepu IKEA w Jankach koło Warszawy – jak jest robota, to nie ma znaczenia, czy jestem szefem czy sprzedawcą.
Odpowiedzialność za wynik
To druga praca Michała Pióro. Zaczynał w Archiwum m. st. Warszawy – miejscu zupełnie niezwiązanym z obecnym. - Do IKEA trafiłem dziewięć lat temu jako sprzedawca, odpowiadając na ogłoszenie prasowe. Przez te lata pełniłem różne funkcje – byłem odpowiedzialny za jeden z działów meblowych, później za kilka jako kierownik działu mebli. Później wyjechałem do Wrocławia, gdzie prowadziłem sklep w zastępstwie tamtejszego kierownika sklepu. Niedawno wróciłem do Janek na stanowisko kierownika sklepu.
Kierownik sklepu IKEA jest odpowiedzialny przede wszystkim za wynik finansowy placówki i za wszystkie pracujące tu osoby. W praktyce oznacza to bardzo szeroki zakres obowiązków, począwszy od stworzenia wizji funkcjonowania i wyglądu sklepu, przez sposób ekspozycji towarów, ustalanie metod pracy, aż do kształtowania ścieżek kariery pracowników. - Jako szef sklepu jestem też członkiem grupy, która kształtuje politykę firmy w Polsce – wylicza Michał Pióro. Czasami jednak moje obowiązki są bardzo proste – zdarza się, że rozwożę palety z towarem czy rozkładam go w sklepie. Nie jest to częste, inne obowiązki nie pozwalają mi na to, ale jeśli akurat mam możliwość?
Wolne? Po 20.00
Dzień pracy kierownika sklepu jest dosyć przewidywalny. Wypełniają go przede wszystkim różne zebrania, meetingi, spotkania robocze. - Czasem spotykam się z całą załogą, informuję ich o tym, co się będzie działo w najbliższym czasie – mówi kierownik sklepu - Niekiedy mam tez spotkania z firmami zewnętrznymi. Z tego też powodu jego godziny pracy nie są sztywne. - Sklep jest otwarty siedem dni w tygodniu i zasadą jest, że powinno się mieć dwa dni wolne – opowiada - i wszyscy dążymy do tego, żeby tak rzeczywiście było. Choć czasami jest to niemożliwe. Sklep jest czynny do 20 i do tej pory się pracuje. Trudno więc zmieścić się w tym ośmiogodzinnym dniu pracy. Ale z drugiej strony mam pewną swobodę – nie lubię przychodzić do pracy bardzo wcześnie i pomijając wyjątkowe sytuacje nie muszę. Oznacza to oczywiście, że muszę za to dłużej zostać.
W branży tej bardzo ważna jest organizacja pracy, organizacja czasu. Tak naprawdę nikt nie wylicza czasu pracy kierownika, rozlicza się go tylko z efektów, więc umiejętność planowania jest bardzo ważna. Branża ta wymaga też konsekwencji i cierpliwości – bywają chwilę, kiedy coś się nie układa, nie ma takich rezultatów, na jakie się liczyło. Trzeba jednak zawsze robić to, co uważa się za dobre, i niezależnie od wszystkiego robić to najlepiej, jak się potrafi. Wytrwałość i konsekwencja – to jest najważniejsze w tym zawodzie. Nie można zapominać, że w przypadku stanowisk kierowniczych niezbędna jest otwartość na ludzi, umiejętność rozmowy z nimi – zarówno przekazywania informacji, motywowania, jak i słuchania ich.
W handlu i sprzedaży bardzo liczy się doświadczenie. Jest ono często cenniejsze od wiedzy teoretycznej, wyniesionej z uczelni czy jakiś kursów. – Dobrze oczywiście mieć podstawy marketingu czy zarządzania, ale wiele osób w naszej firmie udowodniło, że nie mając podstaw teoretycznych, wymagane umiejętności szybko można zdobyć przez praktykę – twierdzi Michał Pióro.
Najlepsza nauka – praca
Osoby z wykształceniem kierunkowym na pewno mają łatwiejszy punkt startu do kariery w tej branży. Ale brak tego wykształcenia nie przekreśla szans innych osób. – Praca w IKEA jest tak specyficzna, że nawet ci, którzy wiele lat przepracowali w innych firmach handlowych, muszą się sporo nauczyć, zanim staną się w pełni przygotowani do tej pracy – mówi Michał Pióro – Dlatego też nie jest nawet ważne, żeby aplikując na przykład na stanowisku kierownika działu mebli mieć doświadczenie akurat w tym segmencie. Bardziej liczy się ogólna orientacja w zawodzie, znajomość metod prezentacji, komunikacji. Reszty już się taka osoba nauczy podczas pracy.
Podczas rekrutacji na stanowiska menedżerskie bardziej zależy nam nawet, aby kandydat miał doświadczenie w kierowaniu ludźmi, niż długi staż sprzedawcy w dużej firmie handlowej – tłumaczy Michał Pióro - Samej branży można się nauczyć w trakcie pracy. Ale z zarządzaniem ludźmi nie można eksperymentować. To banał, ale sam kierownik nie poprowadzi działu czy sklepu, musi mieć dobrą załogę i dobry z nią kontakt.
