Konsultant - senior associate
Trzeba być pewnym, że się tego rzeczywiście chce – o pracy w konsultingu mówią Barbara Smalska i Tomasz Kość z The Boston Consulting Group – to ciekawa, ale ciężka i trudna praca.
Lubimy rozwiązywać problemy
Barbara Smalska i Tomasz Kość pracują na stanowiskach Senior Associate – odpowiednio od półtora i od trzech lat. Barbara Smalska trafiła tu prosto z uczelni – po studiach zrobiła doktorat (z fizyki wysokich energii) na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. Tomasz Kość ukończył Wyższą Szkołę Biznesu– National Louis University w Nowym Sączu (zarządzanie i marketing) oraz warszawską Szkołę Główną Handlową (finanse i bankowość).
- Podstawowym zadaniem konsultanta jest doradzanie klientom – mówi Tomasz Kość Naszymi klientami są duże instytucje finansowe – banki, towarzystwa ubezpieczeniowe, firmy z branży telekomunikacyjnej czy FMCG. Bardziej doświadczeni konsultanci specjalizują się w określonej branży, jednak na naszym, jeszcze początkowym etapie kariery, ważne jest nabranie ogólnej wiedzy o branżach i ich charakterystykach. Jako firma doradztwa strategicznego, oferujemy pomoc w formułowaniu strategii przedsiębiorstwa, ale również doradztwo dotyczące bieżącej działalności – np., jakie produkty firma powinna oferować i komu, w jaki sposób. - Realizujemy też projekty związane z organizacją sprzedaży, restrukturyzacją, obniżaniem kosztów – dodaje Barbara Smalska.
Młodzi konsultanci szybko zostają rzucani „na głęboką wodę”. – Pierwszy raz u klienta byłam drugiego dnia pracy – wspomina Barbara Smalska – I od razu dostałam od niego zespół, z którym pracowałam nad jakimś problemem..
Spotkania i podróże
- Typowy dzień pracy konsultanta składa się przede wszystkim ze spotkań z klientami – rozmów, wspólnej pracy, dowiadywania się – mówi Barbara Smalska – Zwykle konieczna jest analiza danych, przygotowywania prezentacji i raportów dla klienta. Jednak te ostatnie czynności wykonuje się zwykle wtedy, gdy klient już zamknie biuro i pójdzie do domu. Często trzeba dużo podróżować. W zeszłym roku na przykład realizowałam projekt reorganizacji sprzedaży dla banku, który wymagał odwiedzania wielu małych placówek w całej Polsce.
Dzień pracy nie kończy się dla konsultanta szybko. Mówi Tomasz Kość – To zależy zarówno od tego, ile w danej chwili jest pracy, ale i od osobistej efektywności. Im pracownik jest bardziej doświadczony, tym jego efektywność jest większa, więc nawet przy nawale ciężkiej i trudnej pracy może sobie stosunkowo szybko z tym poradzić. – Jednak na pewno ktoś, kto chciałby kończyć pracę o 17 czy 18, nie powinien nawet próbować dostać się do Boston Consulting Group – śmieje się Barbara Smalska.
Aby zostać konsultantem, trzeba spełniać kilka ważnych warunków. I nie samo wykształcenie jest najważniejsze. – Przede wszystkim potrzeba kreatywności. Trzeba lubić rozwiązywać problemy. Ważna jest umiejętność analitycznego myślenia – wylicza Barbara Smalska – Trzeba też umieć i chcieć pracować nad krótkimi projektami. Ja, pisząc doktorat, jednym problemem zajmowałam się cztery lata. Tutaj, na jeden projekt, mam czasem kilka tygodni, najwyżej kilka miesięcy. A potem – inny temat. To dobre dla tych, którzy lubią częste zmiany i lubią uczyć się nowych rzeczy na nowym projekcie.
Pytać, pytać, pytać…
- Bardzo ważna jest też umiejętność kwestionowania stanu zastanego, zadawania fundamentalnych pytań – dopowiada Tomasz Kość – Pytań, których osoby znające się na danym obszarze, nawet by nie zadały, traktując je jako oczywistość. Natomiast rolą konsultanta jest zapoznaje się z sytuacją w firmie i zadawanie pytań. Dlatego ważna jest ciekawość i chęć wyjścia poza utarte schematy myślenia. Pracujemy dla firm firm, które mają za sobą lata doświadczeń w danej branży. Konsultant nie jest mądrzejszy od szefa tej firmy, kwestionuje pewne utarte rozwiązania, wskazuje nowe możliwości rozwiązania określonego problemu.
Z bardziej „mierzalnych” wymogów najważniejszy jest angielski. Praca konsultanta polega na spotkaniach z pracownikami innych firm, z których duża część to obcokrajowcy. Większość korespondencji, materiałów, rozmów odbywa się w tym języku. Dotyczy to nie tylko klientów, ale i współpracowników. – Czasem mamy tyle pracy, że musimy ściągać konsultantów z innych biur – mówi Barbara Smalska – a te „inne biura” to często oddziały z innych krajów. Bez znajomości angielskiego praca stałaby się niemożliwa.
- Jeśli ktoś chciałby pracować w naszej firmie czy innej zajmującej się doradztwem strategicznym, powinien zaangażować się w jakąś działalność dodatkową, najlepiej związaną z obszarem działania firmy konsultingowej – radzi Tomasz Kość – może to być np. udział w pracach koła naukowego zajmującego się strategią firm, członkostwo w organizacjach studenckich (np. AIESEC). Bardzo ważne jest też dobre przygotowanie się do samej rekrutacji – trzeba dużo czasu poświęcić nie tylko na przygotowanie aplikacji, ale i na poznanie firmy i branży, w której ta firma działa.
