Prezes - IT
- Najgorsze w branży już mamy za sobą – mówi Tomasz Bochenek, prezes Microsoft Polska – ale na „złote lata” trzeba jeszcze poczekać.
Zwracam uwagę na potencjał
Tomasz Bochenek z branżą informatyczną związany jest od czasu studiów – ukończył automatyzację procesów technologicznych na Wydziale Elektrycznym.– To było dla mnie pierwsze zetknięcie z komputerem, wtedy w ogóle zaczynała się era komputerów osobistych – wspomina prezes polskiego oddziału Microsoft – To były pionierskie czasy: ZX Spectrum, pierwsze wydanie PC Kuriera, początek branży IT w Polsce. To bardzo mi się spodobało i nie wyobrażałem sobie, że moja przyszłość może nie być związana z komputerami.
Organizacja sprzedaży, udostępnianie sprzętu odbiorcom okazało się bardziej interesujące od programowania. Tomasz Bochenek pracę w tej branży zaczął w nieistniejącej już firmie Hyundai Selco, potem przeszedł do Compaqa. – To była prawdziwa przygoda – opowiada – nominalnie byłem szefem sprzedaży na Polskę, w praktyce jednak przedstawicielstwo liczyło tylko cztery osoby, które musiały wszystko same robić. Z czasem oczywiście liczba pracowników wzrosła. Po kilku latach pracy zmieniłem firmę – zostałem kierownikiem działu komputerów osobistych w IBM. Pewnego dnia otrzymałem propozycję pracy w Microsoft na stnowisku dyrektora generalnego w polskim przedstawicielstwie. Zgodziłem się i nadal pełnię tą funkcję.
Koordynacja i reprezentacja
Szef polskiego oddziału Microsoftu odpowiada za wszystko. Za sprzedaż, marketing, finanse, rekrutację… - Oczywiście, moja rola w dużej mierze sprowadza się do wybrania odpowiednich specjalistów w danej dziedzinie i koordynacji ich pracy. Żaden człowiek nie poradziłby sobie z takimi obowiązkami sam – mówi Tomasz Bochenek – Zwłaszcza, że i tak mam niemało pracy: jako jedyny członek zarządu muszę np. podpisywać wszystkie umowy i inne dokumenty. Jako szef oddziału korporacji, pełnię obowiązki reprezentacyjne firmy na zewnątrz wśród naszych klientów, partnerów podczas oficjalnych wizyt, wystąpień publicznych, wywiadów.
Siedziba Microsoftu mieści się w Redmond w Stanach Zjednoczonych. Cztery razy do roku odbywają się spotkania szefów trzydziestu największych oddziałów koncernów – najczęściej w centrali głównej lub centrali na Europę Środkowo-Wschodnią, czyli w Monachium. Jeśli do tego dodać jeszcze inne spotkania, na różnych szczeblach, w różnych miejscach świata, to okaże się, że znaczną część roku Tomasz Bochenek spędza w podróży. – Szczególnym rodzajem wyjazdu jest spotkanie, w którym bierze około 16 tysięcy pracowników firmy. Jest to rodzaj spotkania integracyjnego dla zatrudnionych w różnych państwach podwładnych Billa Gatesa.
Tu pracują najlepsi
- Kariera w branży IT uwarunkowana jest kilkoma czynnikami. Przede wszystkim osoba zainteresowana pracą w takiej firmie jak Microsoft musi mieć świadomość, że pracują tu najlepsi. I nie znaczy to, że ci, którzy mieli najlepsze oceny na studiach, ale i ci, którzy podczas studiów zdobyli jakieś doświadczenie – mówi Tomasz Bochenek – Ważne jest, żeby doświadczenie w szczególny sposób wyróżniało kandydata do pracy. Może to być np. praca przy wdrażaniu dużego, znanego projektu lub współpraca z prestiżową firmą.
Nie można zapominać również o cechach osobowościowych. – Bardzo ważne jest dla mnie podejście do pracy. Zależy mi na tym, aby mój pracownik wykonywał swoje obowiązki z zaangażowaniem, uczciwie i sumiennie. Nie zawsze musi to robić z entuzjazmem, chociaż i to się liczy. Zwracam również uwagę na potencjał. Kiedy widzę otwartość, dynamikę działania, chęć uczenia się, to prędzej zatrudnię taką osobę, nawet jeśli jest bez specjalnego doświadczenia, niż kandydata z wieloletnim stażem ale bez tych cech. – przekonuje Tomasz Bochenek – I to są najistotniejsze cechy kandydata.
Przyjdą lepsze czasy
Nie można zapomnieć jednak też o czynniku zewnętrznym, który istotnie wpływa na szanse na pracę i karierę w tym sektorze. Po boomie z drugiej połowy lat dziewięćdziesiątych, kiedy firmy związane z najnowocześniejszymi technologiami wydawały się żyłą złota, nadeszły trudniejsze czasy. – Nie odnotowaliśmy wprawdzie spadku sprzedaży naszych produktów, ale szybkość wzrostu znacznie zmalała. Zeszliśmy na ziemię – mówi prezes Microsoft polskiego oddziału – Dotknęło to większość firm, nie tylko w Polsce. Jednak wejście Polski do Unii Europejskiej wymusi przyspieszenie procesu informatyzacji, a tym samym wpłynie na poprawę sytuacji firm produkujących i handlujących komputerami i oprogramowaniem. Zwłaszcza, że Polska musi dogonić nie tylko Zachód, ale i byłe kraje bloku wschodniego, takie, jak Czechy czy Węgry.
- Moim zdaniem przez najbliższy rok, może dwa lata, będziemy obserwować wzrost sprzedaży, ale nie będzie on zbyt wielki – prognozuje Tomasz Bochenek – Lepsze czasy dla branży i dla osób zainteresowanych pracą w sektorze IT zaczną się po tym czasie.
