Windykator

2004-01-08

- Praca w windykacji wzbudza mieszane uczucia, często rodzi nieufność, jest niezrozumiała. A zapotrzebowanie na usługi windykacyjne jest następstwem gospodarki rynkowej i powszechnego zawierania umów, które skutkują finansowo – uważa Anna Witkowska, kierownik działu windykacji w Provident Polska S.A. – Praca ta daje satysfakcję z dobrze wykonywanych obowiązków i - co ważne - wymierne efekty.

Odzyskać pieniądze

Kluczowym zadaniem kierownika ds. windykacji jest organizowanie całego procesu odzyskiwania należności. Kolejnym – zarządzanie ludźmi pracującymi w dziale, organizacja pracy, zapewnienie odpowiednich warunków pracy i właściwych stosunków interpersonalnych, które wpływają na atmosferę i efektywność pracy.

Provident Polska podejmuje klasyczne działania windykacyjne, podobne do tych, jakie np. stosują firmy telekomunikacyjne, czy inne instytucje finansowe.

- W Provident Polska jestem od początku istnienia działu windykacji, współtworzyłam i współtworzę go nadal – mówi Anna Witkowska – Ciągle analizujemy system pracy i zastanawiamy się, czy stosowane przez nas metody są skuteczne czy należy je zmienić, udoskonalić.

Windykację można podzielić na dwa obszary – polubowną i sądową. Ta pierwsza polega na rozmowach telefonicznych, listach, spotkaniach z dłużnikami, itp. Na tym etapie liczymy, że uda się odzyskać należność. Pracownicy zajmujący się taką windykacją muszą być przede wszystkim przygotowani do kontaktu z bardzo różnymi ludźmi, muszą mieć zdolności negocjacyjne, ale też, oczywiście, znać się na sprawach finansowych czy prawnych. Jednak nie oczekujemy od nich specjalistycznego wykształcenia. Dobrym windykatorem może być finansista, ale też bardzo dobrze sprawdzają się studenci psychologii czy socjologii.

Windykacja sądowa to drugi obszar i drugi etap windykacji. Tym zajmują się prawnicy, czasem studenci prawa. Praca ta polega zwykle na przygotowaniu i wysłaniu setek listów, dokumentów, pozwów, itd., a następnie dbaniu o to, aby sprawy szybko pojawiały się na wokandzie. Windykatorzy współpracują również z komornikami, towarzysząc im w procesie egzekwowania należności.

- Bardzo dla mnie istotne jest dopasowanie zadań do poszczególnych osób – mówi Anna Witkowska – Wychodzimy z założenia, że osoby, które u nas pracują nie lubią rutyny. Przynajmniej raz na rok analizujemy poziom satysfakcji – i pracowników z wykonywanych zadań, i kierownictwa – z pracy podwładnych. Czasem efektem tych przeglądów są zmiany zakresów obowiązków. Na przykład, osoba, która dzwoni do klienta może zająć się zadaniami związanymi z analizą procesów czy analizą należności.

Zmiany stanowisk czy obowiązków są konieczne, bo praca windykatora bardzo męczy i wypala. – Z doświadczeń moich, a także działów windykacji innych firm wynika, że nie można pracować 8 godzin dziennie, telefonować i spotykać się z dłużnikami dłużej niż dwa lata. Przez ten czas można nabyć duże umiejętności windykacyjne i doświadczenie, ale jest to praca raczej przejściowa.

Po dwóch latach pracy można albo awansować, albo przejść do innego działu w firmie, albo też zająć się zupełnie czymś innym. Trzeba zwrócić uwagę, że większość pracowników działów windykacji to osoby, które nie mają sprecyzowanych planów związanych z karierą zawodową. Praca w takim dziale pozwoli im nie tylko nabyć doświadczenie i umiejętności, ale poznać również specyfikę pracy w branży i łatwiej będzie im podjąć decyzję.

Pracownicy windykacji, zwłaszcza polubownej, mogą z powodzeniem szukać pracy polegającej na kontakcie z klientami, np. w sprzedaży czy marketingu. Natomiast prawnicy związani z windykacją sądową, również będą mieli cenne doświadczenia, związane z procedurami, procesami, itp. Natomiast ekonomiści, finansiści, itp. mogą pozostać w firmie, zajmując się innymi obszarami jej działalności lub oczywiście przejść do innych pracodawców w branży.

 

 praca, oferty pracySprawdź oferty pracy dla Windykatora