Zastępca dyrektora ds. obsługi klienta - reklama

2004-04-29

Reklama to praca zespołowa – mówi Dorota Mierzejewska z agencji reklamowej McCann – Erickson.

Dla ludzi z pasją

Dorota Mierzejewska - Pracuję na stanowisku Deputy Client Service Director, co można przetłumaczyć jako Zastępca Dyrektora ds. Obsługi Klienta – mówi Dorota Mierzejewska. – Moim podstawowym obowiązkiem są kontakty naszej agencji z klientami. Odpowiadam za ich całokształt: zarówno zarządzam szefami Grup w dziale Client Service, jak i osobiście dbam o dobre relacje między naszą firmą a klientami. Do moich obowiązków należą również konsultacje i tworzenie strategii marek (wspólnie z działem strategii), „crisis management” czyli zarządzanie sytuacjami kryzysowymi czy to w dziale Client Sernice, czy w przypadku klientów, a także dbanie o rozwój ludzi w tym dziale (szkolenia).

Dorota Mierzejewska w branży reklamowej pracuje już od dziewięciu lat i przez ten czas zaobserwowała, że nie można mówić o typowym dniu pracy. – W pracy „w reklamie” można oczywiście mówić o typowych dniach, typowych obowiązkach itp., ale z każdym rokiem pracy jestem coraz bardziej przekonana, że tak naprawdę to tu nie ma niczego typowego! Każdy dzień, każdy klient, każde zlecenie są inne. I wymagają dużo pracy – zarówno tej polegającej na wymyślaniu strategii, koncepcji kreatywnej itd., jak i takiej mniej pociągającej, ale którą trzeba wykonać.

Od zawsze z kawą

- Już w czasie studiów wiedziałam, że chcę pracować w reklamie i zajmować się kawą – mówi Dorota Mierzejewska. – Nawet wszystkie swoje prace dyplomowe (a były aż trzy) pisałam o reklamie kawy. Dużą wiedzę na temat marketingu i reklamy dały mi studia, które podjęłam w Wielkiej Brytanii na początku lat dziewięćdziesiątych.

Obecny zastępca kierownika działu ds. obsługi klienta w McCann-Erickson do firmy dostał się w najbardziej typowy sposób. – Dziewięć lat temu wysłałam swoje cv, zostałam zaproszona na rozmowę kwalifikacyjną i… przyjęto mnie do pracy. Moja nauka w Wielkiej Brytanii zrobiła tak dobre wrażenie, że zaczęłam pracę od stanowiska Account Manager, z pominięciem Account Executive.

- Jednak nie wszystko ułożyło się od razu tak, jak chciałam – wspomina Dorota Mierzejewska. – Do agencji zgłosiłam się dlatego, że zajmowała się reklamą Nescafé. A jak mówiłam, właśnie z kawą związałam swoje życie zawodowe. Na kawę trzeba było poczekać, ponieważ przez pierwszych pięć lat pracowałam dla klienta z branży tytoniowej. Było to zresztą bardzo ciekawe i pożyteczne dla mnie doświadczenie, ale… kawa to kawa.

Cztery lata temu w McCann-Erickson zwolniło się stanowisko Account Directora w dziale zajmującym się Nescafé. Było oczywiste, że zajmie je Dorota Mierzejewska.

 

Ciągłe zmiany

Zapytana o najtrudniejszy element pracy (który jest jednocześnie najciekawszy), Dorota Mierzejewska bez wahania odpowiada: - To ciągłe zmiany i gotowość do nich. Często się zdarza, że dowiadujemy się o czymś dosłownie w ostatniej chwili. I nie mamy wyjścia. Nie możemy powiedzieć, że już za późno, że już w zasadzie zrobiliśmy, co do nas należało.

Jednak z drugiej strony to wielka zaleta pracy w reklamie. Właśnie dzięki tym zmianom, temu ciągłemu ruchowi, praca ta nie może się znudzić i nie grozi monotonią. Oczywiście trzeba być do niej przekonanym. – Reklama to miejsce pracy dla ludzi z pasją – tłumaczy Dorota Mierzejewska. – To nie jest miejsce dla tych, którzy lubią uporządkowaną pracę, własne biurko i pracę od 9 do 17. Zdarza się, że pracujemy do późnej nocy, a następnego dnia od rana jesteśmy na spotkaniu u klienta. Ale za to wszyscy widzimy efekty naszej pracy.

Na rynku pracy jest bardzo dużo studentów i absolwentów marketingu, reklamy i innych pokrewnych kierunków. Wielu z nich marzy o pracy w międzynarodowej agencji reklamowej, ale wakatów jest niewiele. – Pracę w reklamie na takim poziomie dostaną tylko najlepsi. Nie mam na myśli studentów z najwyższą średnią, ale tych, którzy naprawdę wiedzą, na czym ten biznes polega i czują (oraz potrafią przekonać pracodawcę), że są do niego stworzeni.

- Wykształcenie kierunkowe jest ważne, ale ono nie decyduje o sukcesie w tej branży – mówi Dorota Mierzejewska. – Wiedzę marketingową można nabyć też podczas pracy czy stażu. Liczą się przede wszystkim: otwartość umysłu, kreatywność, umiejętność pracy w zespole, a także bardzo dobra znajomość języka angielskiego. Osoby chcące pracować dla największych, najbardziej znanych koncernów muszą zdawać sobie sprawę, że prawdopodobnie przyjdzie im kontaktować się z zatrudnionymi tam obcokrajowcami.

Dla osób zainteresowanych pracą w agencjach reklamowych kierownik w dziale obsługi klienta McCann – Erickson ma jedną radę: – Postarajcie się o praktyki wakacyjne. Wiele firm – nie tylko tych największych, ale i małe czy średniej wielkości – chętnie przyjmuje studentów na bezpłatne (najczęściej) staże. Dzięki nim, po pierwsze, będziecie mogli wpisać do swojego życiorysu pierwsze doświadczenie w branży, po drugie sami się przekonacie, czy jest to rzeczywiście ta praca, o której marzycie. Bo reklama to jedna z tych branż, z którą się wiążą często wielkie – i nieadekwatne do rzeczywistości – oczekiwania. Warto to sprawdzić przed dokonaniem życiowego wyboru.