Zastępca prezesa - konsulting
- To bardzo ciekawy zawód dający możliwość szybkiego rozwoju kariery i poznania fascynujących zagadnień – tak o zawodzie konsultanta mówi Dariusz Kraszewski, partner i wiceprezes zarządu w Andersen Business Consulting.
Praca nad projektami
Obowiązki Dariusza Kraszewskiego można podzielić na trzy grupy. – Jako konsultant zajmuję się nadal współpracą z klientami. Jako partner – biorę udział w kierowaniu firmą, podejmowaniu strategicznych decyzji. A w ramach pracy zarządu odpowiadam przede wszystkim za sprawy kadrowe, więc zajmuję się również rekrutacją, ocenami pracowników itp. – wylicza.
- Najwięcej czasu zajmuje praca z klientem, to jest wciąż moja kluczowa rola – opowiada Dariusz Kraszewski. – Prowadzę projekty, które obejmują podnoszenie konkurencyjności przedsiębiorstw poprzez wprowadzanie nowych strategii, metod zarządzania, zmian organizacji, procesów i kultury pracy (transformation consulting), zarządzanie wartością firmy (value-based management), wdrażanie systemów informatycznych wspomagających zarządzanie…
Dariusz Kraszewski związał się z konsultingiem niemal od razu po studiach – handlu zagranicznym na warszawskim SGPiS (dzisiaj SGH). – W 1990 roku trafiłem do Arthura Andersena. To był jeszcze pionierski okres konsultingu w Polsce. Początkowo zajmowałem się doradztwem przy prywatyzacjach i analizami finansowymi. Byłem w grupie kilku pionierów, którzy na początku lat 90. tworzyli fundamenty mojej dzisiejszej firmy, Andersen Business Consulting. Zaczynaliśmy od kilku osób, teraz jest nas około 160.
Nie dla każdego
Zawód konsultanta jest bardzo wymagający. – To nie jest profesja dla każdego. Są osoby, które bardzo dobrze sobie radzą ze specyfiką pracy: nakierowanie na rezultat, bardzo ściśle przestrzegane terminy, praca w zespole, częste wyjazdy, a czasem praca 12 godzin dziennie czy 60 godzin tygodniowo. Ale są też bardzo dobrzy fachowcy, którzy nie radzą sobie w takich warunkach – zastrzega partner w Andersen Business Consulting.
- Tylko niech nikt nie pomyśli, że praca konsultanta to same wady – śmieje się Dariusz Kraszewski. – Zacząłem od nich, bo jest ich mniej niż zalet. Konsulting kształtuje takie podejście do pracy, które przydaje się później w każdym zawodzie: myślenie „projektowe”, nastawienie na rozwiązywanie problemów, a nie ich stwarzanie czy zamartwianie się nimi. Jest to także możliwość rozwijania kreatywności, weryfikowania swoich pomysłów w rzeczywistości. Ważną zaletą jest również praca w zespole, który składa się z ludzi młodych (średnia wieku nie przekracza 30 lat), o podobnych zainteresowaniach i systemie wartości.
Zarobki i awans
Nie można zapominać też o innej ważnej zalecie pracy w konsultingu – zarobkach. – Wynagrodzenie za doradztwo jest naprawdę bardzo przyzwoite i może robić wrażenie – mówi Dariusz Kraszewski. – Trzeba jednak pamiętać, że nie płacą nam za siedzenie w biurze. Oceniając więc wysokość wynagrodzenia, mieć świadomość, że efekty pracy podlegają ciągłej weryfikacji przez współpracowników oraz klientów.
Nagrodą za pracę w konsultingu jest też możliwość szybkiego awansu. – Po czterech-pięciu latach można zostać menedżerem, po kolejnych kilku – partnerem – mówi Dariusz Kraszewski. – A partner to już odpowiednik członka zarządu w innej firmie. Oczywiście nie każdy zostanie partnerem, ale każdy ma taką szansę.
- Partnerem można zostać, mając wyniki, które pokazują, że potrafi się nie tylko samodzielnie sprzedawać usługi konsultingowe, prowadzić duże projekty i budować relacje z klientami, ale także, że nie zapomina się o współpracownikach – twierdzi Dariusz Kraszewski – To duża sztuka tak kierować zespołem, aby osiągać wyniki w zakładanych terminach a jednocześnie zachować dobrą atmosferę. Wysokie wynagrodzenie nie wystarcza, aby uzyskać pełne zaangażowanie pracowników w sukces projektu.
Liczą się predyspozycje
Od kandydatów na konsultantów wymagamy przede wszystkim odpowiednich predyspozycji, czasem również – specjalistycznej wiedzy (np. informatycznej lub finansowej). Duże szanse na przyjęcie do firmy konsultingowej mają osoby, które poza studiowaniem robiły coś więcej. Liczą się praktyki, stypendia, realizowane projekty. Dobrze, gdy kandydat może pochwalić się jakimiś szczególnymi umiejętnościami czy osiągnięciami – wylicza Dariusz Kraszewski. - Oczywiście to nie wszystko. Przeprowadzamy testy badające predyspozycje, a studentom czy absolwentom świeżo po studiach proponujemy najpierw kilkumiesięczne praktyki. To najlepszy sposób na sprawdzenie, czy osoba taka będzie dobrym konsultantem, w praktyce bowiem oceniamy inteligencję, kreatywność czy rzetelność i odporność na stres. Wielu praktykantów dostaje oferty zatrudnienia.
- Każdy może sprawdzić, czy konsulting jest dla niego odpowiednim zajęciem – mówi Dariusz Kraszewski. – Potencjalny doradca powinien z zainteresowaniem czytać fachową literaturę z zakresu zarządzania czy systemów informatycznych. Jeżeli ktoś zasypia przy Harvard Business Review, nie ma serca dla książek Kaplana czy Watermana, to prawdopodobnie będzie się męczyć w konsultingu. Jeżeli ktoś to lubi, to warto, żeby próbował. Konsulting może być przygodą na całe życie!
