Czas na polskość w Irlandii


Minęło już kilka lat od czasu akcesji Polski do Unii Europejskiej. Na wyspy przybyło w tym czasie wielu Polaków, którzy osiedlili się, znaleźli pracę i zaczynają tworzyć lokalne społeczności. Tuż po przyjeździe do Irlandii podstawowymi potrzebami ludzi było znalezienie pracy i mieszkania. Potem pojawiła się potrzeba "polskości".

Polacy w Irlandii tworzą lokalne małe społeczności. Posiadając już pracę, stałe dochody i mieszkanie, zaczyna się pojawiać tęsknota za wszystkim co polskie, a czego nie można było do tej pory dostać w Irlandii.

To pragnienie zaczyna tworzyć nowe "polskie" nisze rynkowe, które odpowiednio wykorzystane mogą stać się źródłem dużych profitów dla osób, które zdecydują się zainwestować swoje środki i odpowiednio wcześnie uplasować się na rynku.

Jak w przypadku każdej wysoko rozwiniętej gospodarki, najszybciej rozwija się sektor handlu i usług. W ciągu ostatnich kilku miesięcy na rynku pojawiła się polska prasa, dynamicznie rozwijają się portale internetowe.

Powszechnie dostępna jest także polska żywność, której tak bardzo brakowało ludziom osiedlającym się w Irlandii. Obserwowany jest także gwałtowny rozwój usług świadczonych osobiście: kosmetyka, fryzjerstwo, transport i wiele wiele innych.

Wciąż jednak na rynku jest mnóstwo nisz rynkowych, które czekają na wypełnienie...

Prowadzenie działalności gospodarczej w Irlandii jest dość proste. Można ją prowadzić jako osoba indywidualna lub zarejestrować spółkę Limited (Ltd), która jest odpowiednikiem polskiej spółki z o.o. Zgłoszenie działalności osobistej odbywa się poprzez Irlandzki Urząd Skarbowy (Revenue), natomiast spółkę limited (może być jednoosobowa) należy zarejestrować w Urzędzie Rejestrowym (Company Registration Office). Księgowość można prowadzić samodzielnie, lub zlecić ją jednemu z wielu biur rachunkowych istniejących na rynku.

Rynek usług dla Polonii dopiero się rozwija, więc jest to dobry moment na wszelkiego rodzaju inwestycje. W przypadku handlu, ilość koniecznych do zainwestowania środków może być dość duża, jednak na przykładzie firm działających już na rynku (zwłaszcza wszelkiego rodzaju sklepów z żywnością) widać, iż poniesione nakłady na inwestycje i reklamę szybko się zwracają.

W przypadku usług świadczonych osobiście nakłady finansowe są o wiele niższe. Większość osób decydujących się na prowadzenie działalności "na własną rękę" rozpoczyna od jej prowadzenia w zaciszu domowym. W prywatnych mieszkaniach powstają małe zakłady fryzjerskie, kosmetyczne, krawieckie.

Pozwala to na zbudowanie sobie bazy klientów przy minimalnych nakładach finansowych i zgromadzenie środków na otwarcie przyszłych zakładów pracy.

W Irlandii, z uwagi na fakt iż zarejestrowanie działalności i prowadzenie małych firm jest bardzo uproszczone, praktycznie nie występują bariery wejścia na rynek. Jedynym problemem może być otworzenie działalności wymagającej specjalnych uprawnień.

Spośród zawodów których wykonywanie wymaga dodatkowych zezwoleń, potwierdzenia kwalifikacji, a czasem również przynależności do określonych organizacji branżowych, związków zawodowych lub stowarzyszeń warto wymienić zawody lekarza rodzinnego, dentysty, prawnika, czy notariusza.

Zapotrzebowanie na usługi w tych zawodach w społeczności polonijnej jest ogromne, co oznacza, iż osoby, które zdecydują się na otworzenie tego typu działalności mogą liczyć na spore dochody.

"Polski rynek" dopiero się rozwija, więc jest to dobry moment na uplasowanie się w dynamicznie rozwijającej się niszy rynkowej. Polonia czeka na odważnych, dynamicznych przedsiębiorców, którzy nie bojąc się nowych wyzwań zainwestują w nowy "polonijny" rynek, który właśnie powstaje w Irlandii, cechując się ogromną chłonnością i wzmagającym popytem.

Artykuł pochodzi z serwisu Polskidublin.com