CV szyte na miarę... pracodawcy
Koniec studiów to czas, kiedy stajemy przed sporym wyzwaniem. Chcemy znaleźć pracę - taką, która będzie zarówno zgodna z naszymi umiejętnościami, jaki i aspiracjami. Jak urzec pracodawcę nie mając dużego doświadczenia zawodowego? Jednym z naszych atutów może być nawet bardzo nieszablonowe CV!
Każdy student i świeżo upieczony absolwent uczelni zastanawia się, w jaki sposób sprawić, aby jego CV nie zaginęło pośród setek innych, jakie potencjalny pracodawca otrzyma od młodych osób szukających zatrudnienia. Oczywiście, poza samą zawartością merytoryczną życiorysu, który powinien jak najlepiej prezentować nasze umiejętności i kwalifikacje, także i jego forma może być sposobem na przykucie uwagi rekrutera i skłonienie go do zaproszenia nas na rozmowę kwalifikacyjną.
Co to zmienia? Daje wiele możliwości, ponieważ dzięki wykorzystaniu nowych technologii mamy szansę stworzyć wyjątkowe CV, które będzie naszym "biletem wstępu" do wymarzonej pracy! Filmowe nagranie, portfolio stworzone w zaawansowanym programie graficznym, a nawet komiks opowiadający o naszych predyspozycjach to właśnie narzędzia, po które warto sięgnąć.
A co, jeśli w naszej przyszłej pracy będzie liczyła się kreatywność i odwaga? Można zamiast mailowego dokumentu wysłać list w butelce albo pokazać się na wielkim formacie, wykupując powierzchnię na billboardzie naprzeciw biura przyszłego szefa i wyklejając ją swoim zawodowym resume! Takie przypadki miały już miejsce i z reguły kończyły się nie tylko sukcesem kandydata, ale też sporym szumem medialnym. Kwitnący w USA biznes - czyli wytwarzanie na zamówienie koszulek z nadrukami w postaci CV - pokazuje, że kreatywne metody zaczynają wchodzić do kanonu komunikacji z pracodawcą. Jak się zatem zabrać za to nieszablonowe cv?
CV bardzo multimedialne
Jeśli chcesz udowodnić pracodawcy, że doskonale znasz się na nowych mediach i wiedzę tę wykorzystasz praktycznie w swojej pracy, pokaż mu to już w swoim CV! Multimedialny życiorys to sposób chociażby na zaprezentowanie naszej znajomości różnych programów. Jak go przygotować?
Nasz nowoczesny dokument aplikacyjny może powstać w formacie audio lub video, może też być prezentacją PowerPoint lub w formacie flash. Możemy go wysłać do pracodawcy mailem, zamieścić na swojej stronie internetowej lub na profilu na portalu społecznościowym.
Nie trzeba wcale świetnie znać się na bardzo zaawansowanych programach, aby przygotować takie nowoczesne CV - warto jednak poświęcić chwilę na zapoznanie się z oprogramowaniem freeware, które może nam w tym pomóc, m.in.: Powebullet presenter - do tworzenia prezentacji flash, Power point to flash - konwertującym prezentacje PP do flasha, czy też Allcapture lub HyperCam - pozwalającymi na proste tworzenie plików audio i video.
Jeśli nie jesteśmy w pełni przekonani do aż tak nowoczesnych narzędzi lub przypuszczamy, że mogą być one obce pracodawcy, warto chociaż postawić na CV 2.0 - czyli powiązanie swojego CV z profilami na portalach społecznościowych takich jak: Goldenline, Profeo czy LinkedIn. Tam potencjalny pracodawca może podejrzeć, czy i kto wystawił nam referencje oraz w jakich grupach dyskusyjnych bierzemy udział. Trend CV 2.0 rozwija się intensywnie w sieci, a dobrym przykładem na jego praktyczne wykorzystanie jest m.in. portal www.cv-20.com, który warto odwiedzić, aby zobaczyć na czym polega tworzenie takiego zintegrowanego dokumentu i jakie są jego zalety.
Nasz pomysł na taki życiorys nie może się kończyć na samej jego formie - jeśli stawiamy na nagranie audio, to musimy wcześniej przygotować krótki scenariusz, który pozwoli nam na jednoczesne zaintrygowanie słuchacza i przekazanie na swój temat wszystkich kluczowych danych. Gdy naszym wyborem jest prezentacja - powinna być krótka i treściwa.
Czego nie robić? Wysyłanie życiorysu odczytanego z kartki, do tego monotonnym głosem albo prezentacji obejmującej 60 slajdów - mija się z celem. Film z imprezy, gdzie zarejestrowaliśmy wypowiedzi znajomych zachwalających nasze zalety, też nie jest najlepszym z pomysłów. No, chyba, że aplikujemy na stanowisko event managera.
Kto powinien przygotować multimedialne CV? Osoby aplikujące na stanowiska związane z nowymi mediami, w agencjach interaktywnych i studiach filmowych, w działach rozwoju firm, dziennikarze.
Pomocne adresy www: VisualCV.com i Jobfox.com.
A może… mailing kreatywny?
Warto nie zapominać i o tradycyjnych metodach komunikacji z pracodawcą, czyli wysyłki dokumentów drogą pocztową.
Nie chodzi tu oczywiście o wysyłanie maszynopisu z doklejonym lub dopiętym spinaczem zdjęciem! Nasz aplikacyjny "mailing kreatywny" musi być wyjątkowy i zapadać w pamięć. Od czego zacząć przygotowanie cv w tej formie? Zasadą jest... brak zasad. Dozwolone są: listy w butelkach, portfolio prac w postaci wyklejanych albumów fotograficznych, reportaże i artykuły prasowe, przepisy na "pracownika cud", ulotki, proste gry komputerowe lub planszowe własnego autorstwa, koszulki z nadrukami na nasz temat, zadrukowane billboardy, nagrane piosenki, puzzle i wiele, wiele innych.
Jedynymi regułami, jakie warto zastosować tworząc taki "szalony" dokument, są te, które zawsze powinniśmy mieć w pamięci aplikując o pracę - czyli to, do kogo mówimy i co chcemy o sobie powiedzieć. Swoje mocne strony stawiamy na pierwszym planie.
Czego się wystrzegać? Nie przygotowujmy wysyłek, których przekaz będzie jasny tylko dla nas. Zupełnie nie do przyjęcia są komunikaty obraźliwe albo krępujące dla osoby, która będzie miała styczność z naszym cv. Warto zastanowić się, czy aby na pewno kreatywność jest faktycznie najważniejszą zaletą pracownika na stanowisku, na jakie aplikujemy. Jeśli staramy się o posadę konsultanta prawnego lub podatkowego, pracownika działu audytów lub księgowego, to lepiej postawić na tradycyjne formy komunikacji.
Kto może przygotować takie CV? Każdy, kto czuje, że w jego zawodzie liczy się głównie pomysłowość. A przede wszystkim osoby aplikujące na początkujące stanowiska w branży reklamowej, działach marketingu, dziennikarze, recenzenci i twórcy gier.
Wyśpiewane telegramy
Wiele osób uważa, że najlepszym sposobem na przykucie uwagi pracodawcy jest... osobisty kontakt. Stąd czasem warto przyjść osobiście ze swoim CV, zostawić je na recepcji i zapytać o możliwość rozmowy z osobą, która prowadzi dział, do jakiego aplikujemy. Dotarcie do niej może być trudne, ale warto podjąć ten wysiłek.
Jeśli nie uda się nam nawiązać kontaktu osobistego lub telefonicznego, możemy spróbować znaleźć adres email tej osoby i napisać do niej wiadomość. Dzięki temu wzrosną szanse na to, że zostaniemy zapamiętani. Inną metodą może być wysłanie krótkiego resume poprzez portal typu Goldenline, Profeo lub LinkedIn. Uważajmy jednak by nie przekraczać granicy profesjonalizmu - taka wiadomość jest akceptowaną formą, natomiast "ściganie" danej osoby przez Naszą-Klasę lub Facebooka może dać efekt odwrotny od zamierzonego.
Lepiej uważać z bardzo nieszablonowymi metodami - są osoby, które rozbawimy wysyłając mailem śpiewany telegram na swój temat, ale bywają też tacy, dla których będziemy po czymś takim skreśleni.
Szalone pomysły sprawdzają się najlepiej w przypadku osób ekspansywnych, ekstrawertyków, którzy lubią być w centrum uwagi, ponieważ to, co i jak o sobie mówimy musi być odwzorowaniem tego, kim jesteśmy. Jeśli jednak nie umiemy się odnaleźć wśród nietypowych dokumentów, nie jest to wcale powodem do obaw. Niejeden pracodawca stawia na chłodny minimalizm i oczekuje od pracownika znajomości klasycznych dokumentów i reguł ich tworzenia.
Sięganie po kreatywne CV to sposób na przeniesienie do życia zawodowego zasad komunikacji marketingowej. Dlatego możemy próbować "sprzedać siebie" w nietypowy sposób, pamiętajmy jednak i że nas dotyczy wtedy prosta zasada rynkowa - niezależnie od tego, jaka byłaby promocja, produkt musi obronić się sam. Zatem czynnikiem decydującym będzie i tak zawartość naszego CV. To ona musi być najmocniejszą stroną, która da nam szansę na wzięcie udziału w ostatecznym sprawdzianie, czyli rozmowie kwalifikacyjnej.
