Wysłanie aplikacji to nie jedyny sposób na zdobycie pracy czy praktyki studenckiej. Wiele firm proponuje bardziej oryginalne formy nawiązania kontaktu ze studentami - potencjalnymi kandydatami.
Na rynku pracy, mimo wysokiego poziomu bezrobocia i dużej liczby absolwentów szukających jakiejkolwiek pracy, trwa rywalizacja między pracodawcami o najlepszych kandydatów. Większość z nich oczekuje przesłania standardowych dokumentów – cv, listu motywacyjnego. Jednak z tych dokumentów nie zawsze można się zorientować, co kandydat sobą prezentuje. Z drugiej strony, firm czekających na aplikacje jest wiele – co zrobić, żeby ci najlepsi wybrali akurat firmę X?
Na większości uczelni organizowane są targi pracy. Podczas nich pracodawcy prezentują swoje oferty, opowiadają, jakie warunki pracy proponują i czego oczekują od przyszłych pracowników. Niejednokrotnie również ogłaszają konkursy, których uczestnicy muszą rozwiązań jakieś zadanie – nagrodą może być właśnie zaproszenie na praktykę. Ale nie dość, że nie zdarza się to często, to jeszcze zasięg takiego konkursu ograniczony jest do tych, którzy akurat w tym czasie przyszli na targi.
Jednak wielu pracodawców doszło do wniosku, że to za mało. Potrzebne są konkursy ogólnodostępne – dzięki temu wybrać można najlepszych nie tylko z danej uczelni, ale najlepszych z całej Polski. Jednym z pierwszych, a na pewno pierwszym na tak dużą skalę, jest organizowany od kilku lat przez "Gazetę Wyborczą" i PricewaterhosueCoopers konkurs dla studentów i absolwentów "Grasz o staż". Co roku uczestniczy w nim coraz więcej firm, które oferują zwycięzcom praktyki i staże. Jak się na nie dostać? Trzeba rozwiązać dwa zadania konkursowe i czekać na zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną. Nagrodą są płatne wakacyjne praktyki i perspektywa zostania w firmie na dłużej. Zresztą nie tylko w firmie, bo już w tym roku do konkursu włączyły się organizacje pozarządowe i instytucje państwowe.
Udział w "Grasz o staż" nie jest jedyną możliwością zdobycia posady bez wysyłania aplikacji. Wiele firm ma różne oferty skierowane przede wszystkim do studentów. Przedstawienie ich wszystkich nie jest możliwe z technicznego punktu widzenia – te, które prezentujemy, mogą jednak dać Wam orientację, jak wiele możliwości mają studenci, aby połączyć zdobywanie doświadczenia zawodowego z zabawą i ewentualnymi nagrodami rzeczowymi.
W terenie
Co roku Masterfoods organizuje Planet Mars – trzydniowe szkolenie w formie tzw. outdoor (z elementami wspinaczki, gier na orientacje, grotołastwa itp.). – Uczestnicy większość czasu spędzają "w terenie" – mówi "opiekunka" imprezy, Monika Misztal. – W ten sposób łatwiej niż w salach wykładowych nauczyć się komunikowania z innymi, wspólnie planować, określić swoją rolę w grupie, a przede wszystkim zrozumieć korzyści płynące z pracy zespołowej.
Szkolenie trwa trzy dni, uczestniczy w nim grupa kilkunastu wybranych studentów. Kwalifikacja zależy od przysłanych aplikacji, jednak w tym przypadku nie chodzi o to, żeby zabłysnąć doświadczeniem zawodowym czy certyfikatami językowymi. Liczy się oryginalność, pomysł, a nie kwalifikacje.
– Planet Mars nie jest powiązane z rekrutacją do pracy – zapewnia Monika Misztal. – Wiemy jednak, że takie wrażenie zawsze powstaje, dlatego już na samym początku szkolenia informujemy, że wszyscy uczestnicy będą mogli bez dodatkowej rekrutacji wziąć udział w assessment center na praktyki letnie. Robimy to, żeby uniknąć niezdrowej rywalizacji podczas szkolenia. Chcemy, żeby energia uczestników skierowana była na poznawanie i doświadczanie korzyści z pracy zespołowej, a nie na prezentowaniu siebie w jak najlepszym świetle.
Przy zielonym stoliku
Bank Millennium proponuje studentom udział w Millenium Negotations Game - turnieju negocjacyjnym. Składa się on z czterech spotkań negocjacyjnych, szkolenia integracyjnego i spotkań z menedżerami banku. Tematem negocjacji jest sprzedaż produktów bankowych – uczestnicy wcielają się w doradców bankowości przedsiębiorstw i przygotowują zestaw produktów, które następnie starają się sprzedać fikcyjnemu przedsiębiorstwu. Rywalizują też między sobą. W ostatnim etapie rozgrywek najlepsze zespoły dwuosobowe spotykają się na sesji negocjacyjnej z pracownikami banku.
W przypadku tego konkursu przewidziane są nagrody – zwycięzcy mogą wyjechać na praktyki do Banco Comercial Portugues – inwestora strategicznego Millennium, a inni wyróżniający się uczestnicy zostają zaproszeni do wzięcia udziału w programie menedżerskim People Grow. Jest to więc połączenie zabawy z wymierną korzyścią, jaką są staże czy praca. Podobnie jest w innych programach Banku skierowanych do studentów – z jednym wyjątkiem – zwycięzcy Millenium Chance otrzymują tylko nagrody finansowe. Związane jest to jednak z tym, że wygranie konkursu nie świadczy o posiadaniu żadnej kompetencji przydatnej w banku – może oprócz pomysłowości, która jest zwykle wszędzie ceniona.
Sam sobie szefem
E-Strat Challenge to propozycja firmy kosmetycznej L’Oréal. Trzyosobowe zespoły mają za zadanie stworzyć wirtualną firmę i nią zarządzać. Ich firma musi mieć opracowany biznesplan, strategię marketingową, założenia produkcyjne, sposób sprzedaży, kanały dystrybucji – wszystkie elementy, które wiążą się z prowadzeniem prawdziwej firmy.
L’Oréal e-Strat Challenge to konkurs o zasięgu międzynarodowym. Każdego roku biorą w nim udział tysiące studentów z całego świata. Rywalizacja odbywa się wielostopniowo – najpierw finały krajowe, regionalne, a później najlepsze zespoły jadą na finał światowy do Paryża. W tym konkursie polscy studenci odnosili już wiele sukcesów – podczas edycji 2002 polskie drużyny zajęły pierwsze i trzecie miejsce, a w tym roku Polacy dotarli do ścisłego finału.
