Słabe więzi Polaków

2002-12-03

Polacy nie są przywiązani do swojej pracy ani do swojej firmy. W obliczu tak wysokiego bezrobocia wyniki badania mogą dziwić, ale... nie muszą.

W kwietniu 2002 roku firma badawcza Taylor Nelson Sofres, w skład której wchodzi polski Ośrodek Badania Opinii Publicznej, przeprowadził „The Global Employee Commitment 2002”. Prawie dwadzieścia tysięcy respondentów z 33 krajów wzięło udział w badaniu określającym poziom przywiązania pracowników do pracy i firmy. Wyniki tych badań mają pozwolić z większym prawdopodobieństwem określać przyszłe zachowania pracowników niż prowadzone dotychczas badania poziomu satysfakcji zatrudnionych.

Trudna sytuacja na rynku pracy powoduje, że Polacy są stosunkowo słabo związani z firmą, w której pracują. Nie może dziwić, że aż 64% polskich pracowników nie czuje silnych więzi z miejscem pracy, skoro poziom bezrobocia ciągle wzrasta i częściej słychać informacje o zwolnieniach niż przyjmowaniu do pracy. Poziom przywiązania Polaków do swojej firmy jest znacznie niższy niż w przypadku mieszkańców wszystkich krajów objętych badaniem, gdzie średni poziom wynosi 51%.

Zarówno w Polsce, jak i w innych państwach, silniejsza jest więź z wykonywana pracą. Przy „światowym”, 57-procentowym poziomie, Polacy wypadają lepiej niż w przypadku przywiązania do firm, uzyskując 44%. Interpretować można to w różny sposób. Optymistyczne wytłumaczenie może być takie, że Polacy bardzo lubią to, co robią. Praca daje im satysfakcję, realizują się wykonując swoje obowiązki służbowe. Jednak niewykluczone, że powód tej „sympatii” jest inny. Polacy są przywiązani do swoich zadań, bo niczego innego nie potrafią robić. Boją się zmian, przeraża ich konieczność przekwalifikowywania się, uczenia się czegoś od nowa. Trzeba mieć nadzieję, że pierwsze wytłumaczenie jest bliższe prawdy… Twórcy badania sugerują wprawdzie, że osoby bardziej przywiązane do pracy niż do firmy to ci, którzy są nastawieni na „robienie kariery”, ale trudno orzec, czy jest tak również w przypadku Polski.

Poczucie misji w finansach?

Nie dziwi informacja, że ludzie starsi, niezależnie od regionu świata, wykazują wyższy poziom przywiązania niż młodsi. Okolice „pięćdziesiątki” to czas konsumowania efektów swojej wieloletniej pracy, a nie poszukiwania nowych wyzwań. Ciekawe wyniki osiągnięto, porównując „poziom przywiązania” do miejsca pracy. Najwyższe wskazania dotyczą tych, którzy pracują w dużych, międzynarodowych przedsiębiorstwach. Na drugim krańcu są zaś ci, którzy związali się z niewielkimi firmami. Również podział na sektory biznesowe daje ciekawe rezultaty. Wysoki poziom przywiązania do wykonywanej pracy w przypadku pracowników instytucji edukacyjnych (52%) czy w sektorze publicznym (48%) nie dziwi – w końcu zajmują się tym ludzie, którzy mogą czuć coś w rodzaju misji – dodatkowego elementu motywującego do pracy i uzasadniającego słuszność wyboru. Ale czy na pewno chęć „robienia dobra” lub „pomocy innym” kierowała tymi, którzy związali swoja karierę z finansami (51%) lub z usługami dla biznesu (48%)?

Wracając do Polaków – 48% z nich nie czuje się przywiązana ani do swojej pracy, ani do swojej firmy. I ta grupa powinna znaleźć się pod czujnym okiem socjologów, psychologów, ale i kierowników personalnych w swoich firmach. Przecież oznacza to, że połowa zatrudnionych bez większych oporów albo wręcz chętnie zmieniłaby pracę. Czy to znaczy, że tylko wysokie bezrobocie trzyma ich przy dotychczasowym pracodawcy?