Sam sobie sterem… czyli młodzi w biznesie


Niezależność, poczucie spełnienia i brak szefa. Perspektywa prowadzenia własnej firmy jest kusząca dla wielu młodych ludzi. Bo kto powiedział, że kluczem do sukcesu jest dojrzały wiek?

praca, oferty pracyPasja i entuzjazm - od tego najczęściej się zaczyna. Właśnie to połączyło trójkę studentów socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, którzy w 2004 roku na jednym z uczelnianych kursów złapali bakcyla gier symulacyjnych. Fascynacja możliwościami wykorzystania gier w szkoleniach doprowadziła ich do pomysłu na własny biznes. Tak powstała Pracownia Gier Szkoleniowych (PGS) - pierwsza w Polsce firma specjalizująca się w projektowaniu i prowadzeniu gier szkoleniowych i symulacji biznesowych. "Energia i siła zespołu, które wytworzyły się podczas realizacji projektu na zaliczenie, nie mogły zostać zmarnowane. Produkt, który stworzyliśmy w ramach zajęć, został wykorzystany w realnym projekcie rozwojowym dla kilku gmin na południu Polski. I potem już potoczyła się lawina" - wspomina Jagoda Gandziarowska-Ziołecka, jedna z osób tworzących firmę.

Przełomowym momentem w rozwoju firmy było dołączenie do niej osoby z doświadczeniem korporacyjnym (dyrektor HR w międzynarodowej firmie). Do pasji i innowacyjności dołączyła znajomość rynku oraz doświadczenie i kontakty w biznesie. Dziś narzędzia rozwojowe projektowane przez PGS zdobywają międzynarodowe nagrody, a wśród jej klientów znajduje się m.in. Organizacja Narodów Zjednoczonych i wiele wiodących korporacji.

Takie historie pokazują, że dojrzały wiek i bagaż doświadczeń wcale nie są konieczne, by zawojować rynek. Od pomysłu do sukcesu często prowadzi jednak wyboista droga. Zapał i chęci prędzej czy później zderzają się z rzeczywistością. A nie da się ukryć, że Polska nie jest rajem dla przedsiębiorców.

Wiatr w oczy… czy w żagle?

"Polacy mają w sobie ogromne pokłady przedsiębiorczości, ale ich nie wykorzystują z powodu licznych barier i ograniczeń, które istnieją w naszym kraju. Z badań, które przeprowadziliśmy we współpracy z MillwardBrown SMG/KRC wynika, że mimo iż 48 proc. młodych Polaków deklaruje chęć rozpoczęcia działalności gospodarczej, tylko 2 proc. faktycznie decyduje się na własny biznes" - mówi Jacek Palec, dyrektor generalny Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości. Jako najważniejsze czynniki zniechęcające do prowadzenia własnej firmy badani najczęściej wskazywali wysokie podatki (25,6%) i biurokrację (10,3%). Młodzi Polacy boją się też zbyt dużej konkurencji na rynku (9,9%) i narzekają na brak tanich kredytów (6,9%). Wiele obaw wiąże się również z własnym brakiem wiedzy oraz z nieuczciwością kontrahentów.

Na szczęście ci, którzy mimo wszystko decydują się na biznes, mogą liczyć na wparcie wielu instytucji (patrz: ramka pod tekstem). Jedną z nich są Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości, które umożliwiają start w biznesie bez konieczności zakładania własnej działalności gospodarczej (firma działa na zasadzie pionu AIP). Takie rozwiązanie do minimum ogranicza koszty, biurokrację i ryzyko młodych przedsiębiorców.

Z 10 złotymi w kieszeni

Ze wsparcia Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości skorzystała Agnieszka Olszewska, która w 2009 roku - jeszcze jako studentka SGGW - założyła własne studio architektury krajobrazu Terralandscape. Jej firma to najlepszy dowód na to, że własny biznes wcale nie jest tylko dla tych, którzy mają pieniądze i kontakty. Nieodzowne w nim są za to determinacja i cierpliwość. "Nie inwestowałam żadnych pieniędzy z prostej przyczyny - nie miałam co zainwestować. Zaczynałam sama z 10 zł w kieszeni i debetem na koncie" - wspomina Agnieszka Olszewska. Jej pierwszym zleceniem było zamówienie wspólnoty mieszkaniowej w Elblągu na skoszenie pół hektara trawnika. Pojechała tam z pożyczoną kosiarką, pożyczonym samochodem. Później wygrała kilka przetargów na projekty zagospodarowania przestrzeni, zaczęła też zdobywać klientów prywatnych, a po kilku miesiącach wciągnęła do współpracy znajomych ze studiów. Obecnie jej firma ma zasięg międzynarodowy – oddział polski działa pod okiem zaufanego wspólnika, a sama Olszewska rozwija filię w Portugalii, gdzie rozpocznie wkrótce kurs doktorancki.

Oczywiście nie wszystkie przedsięwzięcia można rozwijać od zera. Niektóre - np. te związane z nowoczesnymi technologiami - potrzebują na starcie sporego zastrzyku gotówki. W takich przypadkach warto zwrócić się do tzw. aniołów biznesu lub funduszy kapitału zalążkowego inwestujących w dobrze rokujące pomysły w zamian za udziały w firmie.

Biznesplan i marzenia

Co właściwie decyduje o powodzeniu przedsięwzięć biznesowych młodych ludzi? Dlaczego niektóre okazują się strzałem w dziesiątkę, a inne - klapą? Monika Dawid-Sawicka z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości podkreśla, że nie ma jednego prostego przepisu na sukces. "W przypadku niektórych projektów o sukcesie decyduje spostrzegawczość, w przypadku innych wysoko rozwinięte zdolności analizy i interpretacji otoczenia, dla jeszcze innych - jakość usług. Nie ma jednego rozwiązania, ale na pewno ważny i niezbędny jest biznesplan, który nasz pomysł ubierze w ramy finansowe, czasowe i prawne oraz pozwoli popatrzeć na niego w otoczeniu makro- i mikroekonomicznym" - zaznacza.

Z doświadczenia ekspertów AIP wynika natomiast, że najlepiej wiedzie się tym osobom, które rozwijają swoją pasję. "Właśnie rozwój tego, co drzemie w nas od dawna, sprawia, że sukces okazuje się w zasięgu ręki" - mówi Jacek Palec. Ten opis z pewnością pasuje do Aleksandry Durdy - studentki prawa (UKSW) oraz informacji naukowej (UW), a jednocześnie właścicielki sklepu internetowego z asortymentem dla fretek Fretkowo.pl. Swoją firmę, tak jak Agnieszka Olszewska, założyła w ramach AIP. Cały wolny czas zajmuje jej praca społeczna na rzecz bezdomnych zwierząt (działa m.in. w Stowarzyszeniu Przyjaciół Fretek). "Sklep był wypadkową dwóch czynników: marzenie z dzieciństwa i potrzeba chwili, a więc wciąż rosnące koszty utrzymania zwierząt adopcyjnych, którymi się opiekowałam" - wyjaśnia. Pomysł, który wyrósł z miłości do czworonogów, okazał się jednocześnie świetnym sposobem zagospodarowania rynkowej niszy.

Przełamując fale

Co jest najprzyjemniejszą stroną prowadzenia własnego biznesu? Młodzi przedsiębiorcy zazwyczaj na pierwszym miejscu stawiają niezależność. "To ogromny plus, zwłaszcza, gdy koncentrujemy się na nietypowej, czasem trochę szalonej, autorskiej wizji i widzimy, że zyskuje ona popularność" - uważa Agnieszka Olszewska. Jagoda Gandziarowska-Ziołecka oprócz braku szefa wysoko ceni sobie poczucie wpływu na rzeczywistość, możliwość kreowania rynkowych trendów, samorealizację i elastyczność czasu pracy. "Myślę też, że prowadzenie firmy wyrabia ponadprzeciętne poczucie odpowiedzialności za siebie i swoje życie" - dodaje.

Ale jest i druga strona medalu. Brak dostępu do kapitału czy biurokratyczne bariery to tylko część trudności związanych z prowadzeniem firmy. Nie bez znaczenia jest też obciążenie psychiczne związane z podejmowaniem ryzyka i niepewnością jutra. To na ile sobie z tym radzimy, zależy w dużej mierze od naszej osobowości. W roli przedsiębiorcy na pewno nie odnajdzie się osoba nade wszystko ceniąca sobie poczucie bezpieczeństwa i działanie według znanych schematów. Bo rozwój własnego biznesu jest jak wypłynięcie ze spokojnej zatoki na otwarte morze. Tylko ci, co kochają ten żywioł, z sukcesem dopłyną do celu.
 
ANIOŁOWIE I DOTACJE, CZYLI GDZIE SZUKAĆ WSPARCIA?
Podmioty wspierające osoby planujące założenie firmy i prowadzące już swój biznes:

  • Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości,
  • Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (agencja rządowa) - udostępnia m.in. bezpłatne szkolenia e-learningowe oraz sieć Punktów Konsultacyjnych Krajowego Systemu Usług dla Małych i Średnich Przedsiębiorstw,
  • Aniołowie biznesu - czyli prywatni inwestorzy finansujący tzw. startupy w zamian za udziały w firmie; są zrzeszeni m.in. w Polskiej Sieci Aniołów Biznesu (PolBAN) i klubie Lewiatan Business Angels,
  • Fundusze typu venture capital - instytucje działające podobnie jak aniołowie biznesu, lecz w sposób dużo bardziej sformalizowany,
  • Fundusze pożyczkowe i fundusze poręczeń kredytowych,
  • Rozmaite organizacje non-profit wspierające przedsiębiorczość, np. Fundacja Małych i Średnich Przedsiębiorstw (Warszawa), Fundacja Inkubator (Łódź), Gdańska Fundacja Przedsiębiorczości,
  • Urzędy pracy - osobom posiadającym status bezrobotnego mogą udzielić bezzwrotnej dotacji na założenie firmy w wys. 500% przeciętnego wynagrodzenia (obecnie prawie 20 tys. zł),
  • Programy operacyjne Unii Europejskiej - informacje o możliwych do uzyskania dotacjach można uzyskać m.in. w Punktach Informacyjnych Funduszy Europejskich (pełna lista dostępna na stronie http://www.funduszeeuropejskie.gov.pl)

Pracuj.pl on Facebook