Nie otrzymałe(a)ś wynagrodzenia za wakacyjną praktykę? Sprawdź, może jednak Ci się należy! Nie zawsze praktyka musi być bezpłatna!
Nie jest już dla nikogo tajemnicą, że bezpłatne praktyki cieszą się wśród studentów ogromnym powodzeniem. Studenci i absolwenci zdają sobie sprawę, że bez doświadczenia nie mogą mieć wygórowanych żądań na rynku pracy. A bezpłatne praktyki często zdobycie takiego doświadczenia gwarantują. Zdarza się nawet, że młodzi są w stanie ponieść pewne koszty, aby móc wziąć udział w praktykach – najczęściej związane z koniecznością dojeżdżania nawet do innego miasta lub czasowej przeprowadzki. Ale ci, którzy ukończyli uczelnię i mają już jakieś doświadczenie zawodowe, chcą stanąć wreszcie na nogi i nie koniecznie marzą o pracy za darmo. Szukają stałego zatrudnienia, a jeśli się nie uda, to praktyk – pod warunkiem, że są płatne.
W przypadku nieotrzymania wynagrodzenia za wykonaną podczas praktyk pracę, zasady dochodzenia swoich praw są zależne od umowy, jaka została z praktykantem/stażystą podpisana.
Praktyka ze skierowania
Program nauczania wielu uczelni wyższych przewiduje odbycie przez słuchacza studenckich praktyk zawodowych. Uczelnie podpisują umowy o prowadzeniu praktyk z firmami, instytucjami administracji rządowej, samorządami terytorialnymi i innymi podmiotami. Zazwyczaj praktyki odbywane „ze skierowania” są bezpłatne, a uczelnia pokrywa jedynie koszty wyżywienia, zakwaterowania, przejazdu, ubezpieczenia. Co zrobić, jeśli jednak prawa praktykanta zostały naruszone? – W tego typu praktykach poszkodowany student powinien kontaktować się z uczelnią i skorzystać z jej pomocy w dochodzeniu swoich praw – mówi Barbara Żmijewska z biura prasowego Zespołu ds. Promocji Programów Społecznych Ministerstwa Gospodarki i Pracy. W przypadku naruszenia praw praktykanta skierowanego na praktykę przez uczelnię, pomocy można także szukać poprzez Ministerstwo Edukacji Narodowej.
Nie zawsze jak każdy pracownik
Ale rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie studenckich praktyk zawodowych przewiduje, że firma, w której student odbywa praktyki, może zawrzeć ze studentem umowę o pracę. Nawiązanie stosunku pracy oznacza więc takie same obowiązki, ale i prawa praktykanta – w tym również egzekwowania należności. – Wtedy prawa praktykanta chroni kodeks pracy. Jak każdy pracownik, praktykant może skorzystać z pomocy Państwowej Inspekcji Pracy – mówi Żmijewska. Ale często praktyka w firmach odbywa się na zasadach umowy o dzieło lub umowy zlecenie. Obydwie są regulowane przez kodeks cywilny i na jego podstawie można dochodzić swoich praw w sądzie.
Pośrednik też może pomóc
O ile praktyki odbywa się w dużej, renomowanej firmie lub korporacji, która ma stały, cykliczny program praktyk, ryzyko nieotrzymania zapłaty za praktyki jest bardzo małe. W przypadku gdy w załatwieniu praktyk pośredniczy jakaś organizacja studencka czy fundacja również tam student może szukać pomocy. – Jeśli organizatorem praktyk nie jest uczelnia ani sam zakład pracy, ale praktyka odbywa się w ramach całego programu praktyk, w którym uczestniczy wiele podmiotów, należy także odwoływać się do organizacji lub instytucji, która organizuje program.
Zawalczyć bez umowy
Pracodawca powinien zawrzeć z praktykantem jakąś umowę, nawet jeżeli nie prowadzi stałego programu praktyk, nie podpisał umowy z uczelnią, a jedynie przyjął na praktykę studenta, który sam się do firmy zgłosił. Gdyby jednak miała miejsce sytuacja, w której żaden dokument podpisany nie został, praktykant w zamian za obietnicę zapłaty wykonał konkretną pracę i nie uzyskał wynagrodzenia, również może próbować wyegzekwować pieniądze. – W takich przypadkach praktykant również powinien zgłosić nieprawidłowości do Państwowej Inspekcji Pracy i skorzystać z pomocy prawnej inspektorów (jeśli pracował bez umowy, na czarno, to tym bardziej).
Warto jednak unikać takich sytuacji i na samym początku jasno i wyraźnie określić zasady odbywania praktyki, a wszystko ująć w formie umowy. Wtedy na pewno łatwiej dochodzić swoich praw, a na podstawie rodzaju umowy stwierdzić, gdzie takiej pomocy szukać.
