Jan Nowak liczy swoje pieniądze


Jeśli Jan Nowak nie jest z zawodu księgowym, szczegóły finansowe powinien zlecić specjaliście. Przy pomocy prostych rachunków może jednak sam określić, czy biznes będzie się opłacał.

Jan Nowak ma pomysł na biznes. Chce otworzyć księgarnię blisko uniwersytetu. Sformułował już misję firmy, określił cechy przyszłych klientów, zna produkty i sposoby poinformowania studentów uniwersytetu o swojej działalności. Rozeznał także ile konkurencyjnych księgarń istnieje w okolicy i jaki mają asortyment.

Jego biznes plan jest prawie skończony. Teraz pozostało już tylko obliczyć wszystkie spodziewane koszty i przychody, a więc określić, czy interes rzeczywiście będzie się opłacał. Jan Nowak nie jest z zawodu księgowym, zna tylko podstawowe zasady rachunku ekonomicznego. Za 500 zł miesięcznie szczegółami finansowymi zajmie się znajome biuro rachunkowe.

Przed otwarciem księgarni Nowak musi wyremontować pomieszczenie i kupić niezbędne wyposażenie. Obliczył, że będzie to kosztowało 12000 zł. Ma zaoszczędzoną taką kwotę, ale rozważa możliwość pozostawienia jej na lokacie bankowej i wzięcia kredytu bankowego pod zastaw samochodu. Rozpoczęcie działalności wiąże się zawsze z dużym ryzykiem niepowodzenia. Nowak będzie się czuł pewniej mając nadal oszczędności. Oprocentowanie lokat bankowych wynosi 6%, a kredytu 12% w skali roku. Odsetki w obu przypadkach są naliczane co miesiąc. Inflacja wynosi mniej niż 1,5% i prognozuje się jej dalszy spadek. Ponieważ Nowak nie zna się na ekonomii, pomija tak małe wzrosty cen.

Zwrot w ciągu roku

Nowak chciałby założyć księgarnię studencką w taki sposób, aby zainwestowane pieniądze zwróciły mu się w ciągu roku. Do pracy w księgarni zatrudni na umowę o pracę Annę Kowalską i zapłaci jej 1000 zł brutto. Sam będzie zajmował się zamówieniami, marketingiem i doborem tytułów książek. Jego księgarnia ma być wyjątkowa – wszystkie książki, niezależnie od tematyki i grubości mają być tańsze niż u konkurencji i kosztować średnio 30 zł.

Jan Nowak powinien zastanowić się, czy cena jest poprawnie ustalona i ile książek musi sprzedać w ciągu miesiąca, by mógł opłacić co miesiąc pracę Kowalskiej – 1237 zł, wynajem lokalu – 2000 zł, obsługę księgową – 500 zł, prąd, telefon i paliwo – w sumie 1000 zł – oraz by mógł liczyć na zwrot w zainwestowanych 12000 zł w ciągu roku, a także miał coś dla siebie.

Po pierwsze, Nowak musi podjąć decyzję, czy zainwestuje swoje pieniądze, czy pożyczy je z banku. Koszt kredytu w ciągu najbliższego roku oraz sumę odsetek z lokaty bankowej może obliczyć ze wzoru:

A = B * ( 1 + r/n )n – B

W tym wzorze „r” oznacza oprocentowanie kredytu lub lokat w ciągu miesiąca, a „n” liczbę miesięcy. Symbol „B” to kwota oddana lub pożyczona z banku. Ponieważ lokata oprocentowana jest rocznie na 6%, więc „r” wynosi 0,5% miesięcznie. Natomiast oprocentowanie kredytu w skali roku wynosi 12%, co daje „r”=1% w skali miesiąca. Z tego wzoru obliczono wartość odsetek z lokat A=740 zł oraz wartość odsetek z tytułu kredytu dla banku A=1521 zł. Oznacza to, że jeśli Nowak zdecyduje się na zainwestowanie swoich pieniędzy, nawet jeśli w ciągu roku zwróci mu się jego 12000 zł, będzie 740 zł do tyłu w porównaniu do sytuacji, gdyby dziś włożył pieniądze do banku. Gdy weźmie kredyt, jeszcze gorzej na tym wyjdzie. Straci wówczas 1521 zł, które będzie musiał sobie zrekompensować z zysków firmy. Widać, że poniesie większy koszt biorąc kredyt, ale coś za coś – jego oszczędności będą procentować w banku i będzie się czuł pewniej. Rzeczywisty koszt kredytu jest różnicą tych kwot, czyli 781 zł.

Wiedza z podstawówki

Do obliczenia ilości książek, które Nowak musi sprzedać, należy sięgnąć do matematyki ze szkoły podstawowej. Przy jej pomocy Nowak określi 2 funkcje, z których jedna będzie obrazować koszty, a druga przychody księgarni. Miejsce przecięcia tych funkcji wyznaczy ilość książek, które muszą być sprzedane, by Nowak zaczął wychodzić na swoje.

Miesięczna funkcja kosztów w pierwszym roku działlaności zostanie zbudowana z dwóch rodzajów kosztów:

  • stałych, czyli wynagrodzenia Kowalskiej 1237 zł, wynajmu lokalu 2000 zł, opłaty za obsługę finansową 500 zł oraz innych kosztów – 1000 zł, a także stałego zwrotu zainwestowanego kapitału (jeśli były to jego pieniądze) lub spłaty kredytu bankowego wraz z odsetkami – 1061,7 zł w przypadku oszczędności ((12000 + 740)/12) i 1126,8 ((12000 + 1521)/12) zł w przypadku kredytu bankowego,
  • zmiennych, a więc zależnych od ilości sprzedanych książek, nabywanych w hurtowni średnio po 20 zł.

Miesięczna funkcja kosztów będzie zatem miała wzór:

  • w przypadku zainwestowania swoich oszczędności y = 20 * x + 5798,7,
  • a w przypadku wzięcia kredytu bankowego y = 20 * x + 5863,8.

Miesięczna funkcja przychodów będzie zależała tylko od przychodów ze sprzedaży książek, a więc będzie miała postać y = 30 * x. We wszystkich wzorach „x” oznacza liczbę książek jaka gwarantuje, że działalność zaczyna być dla Nowaka opłacalna. Symbol „y” wyznaczy wówczas wielkość niezbędnych w tym celu przychodów.

600 książek miesięcznie

Po rozwiązaniu dwóch układów równań okaże się, ile trzeba sprzedać książek w miesiącu, aby zacząć osiągać zysk. W przypadku wzięcia przez Nowaka kredytu bankowego liczba książek wynosi 587, a jeśli zainwestuje swoje własne pieniądze, to wyniesie 580 sztuk. Wartość miesięcznych przychodów w pierwszym przypadku to 17 610, a w drugim 17 400 zł.

Warto zauważyć, że przy takiej liczbie sprzedanych książek Nowak jest dopiero „na zero”, a jego miesięczny przychód będzie proporcjonalny do ilości sprzedanych książek powyżej obliczonych wartości. Jeśli przyszły przedsiębiorca stwierdzi, popyt wśród studentów może nie być aż tak duży, może podjąć następujące decyzje:

  • podwyższyć średnią cenę książek,
  • znaleźć tańszego dostawcę,
  • nie zatrudniać Anny Kowalskiej, tylko samemu stanąć za ladą, 
  • znaleźć tańszy lokal,
  • mniej zainwestować, czyli znaleźć tańsze wyposażenie, meble, komputer,
  • ograniczyć koszty dodatkowe,
  • szukać nabywców swoich książek również innymi sposobami, na przykład przez internet.

W następnym roku działalności, gdy Nowak zwróci sobie lub bankowi poniesione wydatki związane z założeniem firmy, liczba książek niezbędnych do osiągnięcia zysku, zmaleje. Przyczyną tego będzie spadek kosztów stałych, obecnie zawyżanych zwrotem zainwestowanego kapitału.

W biznesplanie Jana Nowaka powinna się również znaleźć ocena przyszłej płynności finansowej. Jest ona uzależniona od terminów płatności za książki, które pobrał z hurtowni. Idealnym rozwiązaniem byłoby dla Nowaka znaleźć takiego dostawcę towaru, za który nasz bohater mógłby płacić dopiero po jego sprzedaży w swoim sklepie. Inaczej, nawet jeśli miesięczny lub roczny plan finansowy będzie dopracowany, Nowak będzie borykał się stale z niedoborem gotówki na zobowiązania wobec hurtowni i budżetu państwa.